Teksty Transkrypcje wykładów Inne Entuzjazm i determinacja w Świadomości Kryszny - Część 1
Entuzjazm i determinacja w Świadomości Kryszny - Część 1

Bhaktivedanta Manor, 27.05.1997

DZIEŃ PIERWSZY

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Zamierzam wprowadzić ten temat poprzez pracę Śrila Rupy Goswamiego, przetłumaczone przez Śrila Prabhupada w tej krótkiej, ale wspaniałej i głębokiej książce, Upadesamrcie – Nektarze Instrukcji. A później posłuchamy realizacji Radhanatha Swamiego na ten temat.

Chciałbym zacząć od własnej realizacji, że bardzo dużo entuzjazmu daje mi możliwość uczestniczenia w tym programie z Radhanathą Swamim, zwłaszcza kiedy przypomnę sobie jak dwa lata temu przebywałem w Jego wspaniałym towarzystwie w Varanasi w Indiach. W pewnym sensie błądziłem po tym starożytnym świętym mieście, kiedy na Moje szczęście natknąłem się na Jego Boską Miłość, który jak się okazało, jest wspaniałym, pierwszej klasy przewodnikiem po tym mieście, gdyż spędził tam całkiem sporo czasu. To było wspaniałe.

Czytałem też niektóre stwierdzenia Śrila Prabhupada odnośnie entuzjazmu, w czym pomogli mi bhaktowie, szukając w systemie komputerowym Bhaktivedanta Vedabase słowa "entuzjazm". Na szczęście mamy w tym systemie praktycznie rzecz biorąc wszystkie odnotowane słowa Śrila Prabhupada, tak więc bardzo łatwo można sprawdzić co mówił na dany temat. Zauważyłem, że w większości przypadków kiedy Śrila Prabhupada mówił o entuzjazmie, odnosił się do stwierdzenia Rupy Goswamiego, w którym przedstawia on entuzjazm razem z innymi elementami korzystnymi dla postępu w służbie oddania. Bardzo często podkreśla potrzebę entuzjazmu i często mówi, że być entuzjastycznym to to samo co być poważnym. Ludzie nie praktykujący służby oddania również mogą być entuzjastyczni i poważni, ale będą oni entuzjastyczni i poważni w sprawach innych niż Świadomość Krsny. Więc zasada entuzjazmu i życia poważnym to coś, co zasadniczo znamy, ale Rupa Goswami rozszerzył tę ideę entuzjazmu aby dać nam pojęcie o tym jak wrócić do Boga. Pomyślałem więc, że przeczytam trzeci z jego jedenastu wersetów. Trzeci werset opisuje utsahah, czyli entuzjazm. Sprawdziłem to również w słowniku; słowo to oznacza także "stałość", "odwaga". To interesujące; te rzeczy idą w parze.

Przeczytam sanskryt, tłumaczenie i może kawałek objaśnienia Nie będę czytał całości; To raczej długie znaczenie.

utsahan niocayat dhairyat tat-tat-karma-pravartanat
sanga-tiagat sato vritteh sadbhir bhaktih prasidhyati

Istnieje sześć czynników korzystnych dla pełnienia służby oddania. Są to: (1) entuzjazm; (2) podejmowanie wysiłków z ufnością; (3) cierpliwość; (4) działanie zgodne z zaleceniami pism objawionych (śravanam, kirtanam, visnoh smaranam – słuchanie, intonowanie i pamiętanie o Krsnie); (5) porzucenie towarzystwa niebhaktów; (6) podążanie śladami poprzednich acaryów. Tych sześć czynników gwarantuje odniesienie sukcesu w czystej służbie oddania.

ZNACZENIE: Służba oddania nie jest kwestią sentymentalnych spekulacji czy wyobrażonej ekstazy. Jej istotą jest praktyczne działanie. Śrila Rupa Gosvami w Bhaki-rasamrta-sindhu (1.1.11) definiuje służbę oddania w następujący sposób:

anyabhilasita-ounyam jnana-karmady-anavrtam
anukulyena krsnanu-oilanam bhaktir uttama

"Uttama bhakti, czyli czyste oddanie dla Boga, Najwyższej Osoby, Śri Krsny, wymaga pełnienia służby oddania w sposób korzystny dla Pana. Taka służba powinna być wolna od jakichkolwiek motywacji, od działania dla korzyści, impersonalnej jnany oraz innych egoistycznych pragnień".

Później Prabhupada przechodzi do szczegółowego określenia czym jest bhakti. Mówi, że jest to rodzaj kultywacji złożonej głównie z tych dziewięciu procesów: śravanam, kirtanam (słuchanie i intonowanie); visnu-smaranam (pamiętanie Visnu czy Krsny); pada-sevanam (służenie Panu); arcanam (oficjalna służba pod postacią czczenia Bóstwa w świątyni); vandanam dasyam (zostanie sługą Pana czy przyjęcie, zaabsorbowanie się misją Pana). I co jeszcze? Sakhyam, tak, stanie się przyjacielem Pana. I ostatnie? Atma-nivedanam, co to znaczy? Podporządkować się!!! Nie, tylko nie ja... Tak, podporządkuj się. Krsna chce abyśmy się Mu podporządkowali.

Werset, który Śrila Prabhupada cytuje na początku znaczenia, anyabhilasita-śunyam, zawsze przypomina mi tę chwilę kiedy miałem możliwość zadać Śrila Prabhupadzie pytanie na koniec wykładu. Dał wspaniały wykład z 14-tego wersetu 2-giego rozdziału Bhagavat-Gity, który mówi o tolerancji, o tym jak istotna dla postępu w życiu duchowym jest tolerancja wobec wszelkiego rodzaju trudności. Podkreślał konieczność porzucenia przywiązań materialnych. Zadałem więc klasyczne pytanie z dziedziny "jak możemy...?" Jak możemy porzucić materialne przywiązania? Odpowiedział:

anyabhilasita-ounyam jnana-karmady-anavrtam
anukulyena krsnanu-oilanam bhaktir uttama

Musisz zrozumieć jaki jest cel. Cel opisany jest w tym wersecie – celem jest czysta służba oddania, a to oznacza postawę wolną od przeszkód, czyli od tego co powstrzymuje nas od naszego naturalnego entuzjazmu do służenia Krsnie. To była dość długa odpowiedź. Śrila Prabhupada wgłębiał się w ten werset dość długo, a po wyjaśnieniu go zakończył stwierdzeniem, że tak naprawdę każdą umiejętność można zaangażować w służbę oddania, czyste bhakti. Można wykonywać dla Krsny przeróżne rodzaje służby. Wtedy wymienić całą listę różnych czynności jakie można wykonywać. Powiedział, że możesz gotować dla Krsny, możesz rozprowadzać książki dla Krsny, możesz czyścić świątynię dla Krsny, jest tak wiele rzeczy. Podał tę listę a na samym końcu powiedział "Możesz prowadzić samochód dla Krsny." To było dla mnie szczególnie istotne, gdyż w tym czasie byłem świątynnym kierowcą w tej świątyni. I nie sądzę, że ktokolwiek poinformował o tym wcześniej Śrila Prabhupada. To znaczy, to nie jest coś na co można by zwrócić uwagę Śrila Prabhupada w dużej świątyni, gdzie jest tylu bhaktów i dokąd przybył zaledwie dzień wcześniej. Tak czy inaczej wiedział, że jestem kierowcą świątynny... Byłem pod wrażeniem.

W każdym bądź razie, poprzez ten werset Rupy Gosvamiego Prabhupada sugeruje jak odnieść sukces poprzez zrozumienie naszego celu. Początkiem entuzjazmu w każdej dziedzinie jest możliwość przewidzenia, że osiągniemy cel do jakiego dążymy, czyż nie? Jeśli jesteś człowiekiem biznesu, który odnosi sukces, jesteś entuzjastyczny w swych dążeniach wiedząc, że robiąc stały wysiłek w interesach zyskasz na tym. Podobnie jest z bhakti. Ale w przypadku bhakti istnieje szczególne wyzwanie, ponieważ rezultatem jaki osiągamy nie jest nic materialnego. Nie ma w tym nic materialnego; to w pełni duchowe i dla tego ten rezultat nie jest zbyt namacalny. W pewnym sensie jest namacalny i Śrila Prabhupada często podaje pewne stwierdzenie ze Śrimad Bhagavatam jako test sprawdzający. Daje przykład jedzenia: jeśli jesteś głodny i jesz, nie potrzebujesz nikogo żeby stwierdzić, że jesteś zadowolony. Prawda? Jesteśmy głodni, jemy wspaniałe Krsna-prasadam; nie musimy pytać kogoś kto siedzi obok nas: "Przepraszam pana, czy ja jestem zadowolony?" Wiemy, że jedząc zostajemy odżywieni, głód zostaje zredukowany i jesteśmy zadowoleni. Podobnie jest z bhakti; kiedy robimy postęp w kierunku osiągnięcia naszego celu, uwalniamy się od materialnych tęsknot, materialnego przywiązania, przepełniamy się satysfakcją i osiągamy naszą prawdziwą pozycję – pozycję wiecznych ukochanych sług pana. Ale musimy jasno pamiętać o tym, że ta bhakti, to oddanie o którym mówimy, nie jest czymś materialnym. I dla tego czasami utrzymanie entuzjazmu jest pewnym wyzwaniem, ponieważ musimy utrzymać entuzjazm i determinację w oddaniu przez całe nasze życie.

(...) Łatwo jest zachować entuzjazm do czegoś przez krótki czas, ale zachować go przez całe życie – oto prawdziwa sztuka. Ale to się da zrobić. Jednym ze sposobów jest stałe pamiętanie o naszym celu. A jak pamiętać o celu? Jednym ze sposobów jaki mogę polecić jest obserwowanie zaawansowanych dusz, którym udaje się stale pamiętać o tym celu. A pierwszej klasy przykładem w tej dziedzinie za jakim możemy podążać jest Jego Boska Miłość A.C. Bhaktivedanta Swami Śrila Prabhupada. Nie ma żadnych wątpliwości co do jego entuzjazmu w służbie oddania. Przez całe życie, napotykając wszelkie trudności, wyzwania, rozczarowania czy sytuacje sytuację jakie moglibyśmy uznać za rozczarowujące, był zawsze w pełni zdeterminowany i entuzjastyczny i pozostając w tym nastroju radził nam abyśmy byli jemu podobni. Czasami myślimy "No tak, to jest Śrila Prabhupada, ale kimże ja jestem?" Ale trzeba również pamiętać, że Śrila Prabhupada jest naszym acaryą, założycielem acaryą, a acarya oznacza "ten, który naucza własnym przykładem." Nauczanie własnym przykładem oznacza, że powinniśmy za tym przykładem podążać; a pierwszą rzeczą z jakiej powinniśmy brać przykład jest entuzjazm Śrila Prabhupada. Możemy czerpać również entuzjazm od wielu wielbicieli, których obserwujemy i z którymi przebywamy.

Lubię często przypominać sobie krótki czas jaki spędziłem w towarzystwie jednego z moich braci duchowych, Bhaki-Tirthy Swamiego. Zanim został sannyasinem miałem możliwość podróżowania z nim po wschodnich Niemczech (Teraz to jedno państwo, ale wtedy były to komunistyczne Niemcy Wschodnie), Austrii i Jugosławii. Rozprowadzał on książki Śrila Prabhupada, zwłaszcza w bibliotekach i na uniwersytetach. Był w tej kwestii bardzo entuzjastyczny i dlatego odniósł wielki sukces. Mogę dodać, że jednym z elementów jego sadhany, które na pewno pomogły mu utrzymać ten entuzjazm czasami nawet w bardzo niebezpiecznych sytuacjach, było to, że każdego ranka intonował japa, maha-mantrę Hare Kryszna nie mniej niż 40 razy dziennie (przynajmniej kiedy ja z nim przebywałem). Jak ktoś jest w stanie znaleźć czas na wyintonowanie 42 rund dziennie? – nasuwa się pytanie. Cóż, wstawał najpóźniej o 230 rano. Ha, po całym dniu rozprowadzania książek Śrila Prabhupada. Jadł raz dziennie i to chyba niezbyt dużo. I dał mi pewną wskazówkę, która przez te lata pomogła mi zachować entuzjazm. Chodziło o to, że gdziekolwiek jesteś, w jakiejkolwiek sytuacji, czasami można by pomyśleć "Co ja tutaj robię? Powinienem być tam, w innej sytuacji. Dlaczego jestem tutaj?" Mówił, że kiedy rozprowadzał książki wśród profesorów, czasami ich reakcja była sprzeczna z jego oczekiwaniami, ale zawsze miał poczucie, że w taki czy inny sposób Kryszna umieścił go w tej sytuacji celowo. Jaki jest ten cel – mogę w tej chwili nie wiedzieć, ale jakiś cel jest. Mając to przekonanie, zawsze był bardzo entuzjastyczny w wykonywaniu służby oddania. "W taki czy inny sposób znalazłem się w tej sytuacji. W porządku, będę służył Krysznie."

Myślę, że możemy to zastosować w naszym życiu, ponieważ to fakt, że Kryszna stawia nas wszystkich w różnych sytuacjach. A wtedy, zamiast robić to co chcielibyśmy, lamentować czy myśleć "Och wolałbym znaleźć się w takiej czy takiej sytuacji. Myślę, że to byłoby lepsze dla mojej służby oddania, dla mojej świadomości Kryszny", możemy pomyśleć "Nie, Kryszna postawił mnie w tej sytuacji. On chce żeby coś się wydarzyło. No więc sprawdźmy o co chodzi, chcę kontynuować służbę dla Kryszny." I wtedy możemy być entuzjastyczni i nabyć jeszcze dwie inne spośród sześciu cech wymienianych przez Rupę Goswamiego, mianowicie niścaya, co znaczy "przekonanie" i dhairya – "cierpliwość." Możemy być cierpliwi i ufni, ufni, że "Jeśli po prostu będę w odpowiedni sposób podążał tym procesem Świadomości Kryszny i odpowiednio intonował mantrę Hare Kryszna słuchając jej uważnie, wiedząc, że ta mantra Hare Kryszna jest Samym Kryszną i jeśli będę cierpliwy..." Prabhupada daje przykład nowo poślubionej żony. Nie powinna ona oczekiwać, że będzie miała dziecko zaraz po ślubie. To wymaga czasu. Podobnie proces służby oddania wymaga czasu. Od jak dawna jesteśmy w tym materialnym świecie – tego nikt nie wie. Więc teraz, w tym życiu możemy wykorzystać nasz czas, aby wrócić z powrotem do Boga. Możemy być cierpliwi. Dla mnie była to wspaniała lekcja: gdziekolwiek jesteśmy – OK, w taki czy inny sposób Kryszna mnie tu umieścił, więc zrobię dla Niego co się da i będę entuzjastyczny.

Myślę, że tutaj przerwę, abyśmy mogli posłuchać Jego Świątobliwości Radhanatha Swamiego. Hare Krsna.

Śrila Radhanatha Swami:

om ajnana-timarandhasya...
vancakalpatarubhyao ca...
ori-krsna-caitanya prabhu-nityananda...
hare krsna hare krsna...

Jesteśmy bardzo wdzięczni Śri Krsna-Ksetrze Prabhu za niezwykle oświecający wykład o prawdziwej istocie świadomości Krsny, czyli o ciągłym entuzjaźmie do służenia. Nie będę mówił zbyt długo w obawie, że moglibyśmy zapomnieć niektóre z cudownych lekcji, jakie właśnie usłyszeliśmy od Krsna-Ksetry Prabhu.

Pewnego razu jeden z bhaktów zapytał Śrila Prabhupada jak stać się entuzjastycznym kiedy nie czujemy entuzjazmu, a Śrila Prabhupada wyjaśnił, że jeśli nie czujemy entuzjazmu, powinno się praktykować entuzjastyczne działanie jako wyrzeczenie – jako ofiarę dla przyjemności Krsny. Ponieważ takie wzniosłe cechy są tak na prawdę cechami duszy. Entuzjazm do służenia Krsnie jest wieczną naturą duszy. Istnieje tylko jeden sposób aby go rozbudzić w sobie te cechy – zadowolenie Krsny. Jeśli Krsna jest zadowolony z twojej służby poprzez to, jak zadowalasz swego mistrza duchowego, wielkich vaisnawów, rozbudza On prawdziwą, duchową, wzniosłą naturę duszy. Powinniśmy więc praktykować entuzjastyczne działanie jako wyrzeczeniu, nawet jeśli tego nie czujemy.

Prabhupada dawał przykład, że jeśli mieszkasz w świątyni powinieneś wstawać na mangala-arati. A czasami nie jesteśmy zbyt entuzjastyczni o 3:30 rano żeby wstać na mangala-arati. Ale powinniśmy praktykować entuzjastyczne działanie jako wyrzeczeniu – powinniśmy wyskoczyć, wziąć prysznic i przyjść do świątyni. A kiedy jesteśmy już przed Bóstwami, czasami nie mamy za dużo entuzjazmu do śpiewania i tańczenia. Jesteśmy zmęczeni, leniwi, w naszym umyśle jest mnóstwo myśli, które nas agitują. Ale jako wyrzeczenie praktykujemy entuzjastyczne działanie – tańczymy, śpiewamy, chwalimy Pana. W ten sposób entuzjazm ma być wyrzeczeniem. Jednego dnia czujemy entuzjazm, innego nie, ale nasza służba powinna być wciąż taka sama.

Wyjaśnił ten wspaniały 14 werset drugiego rozdziału Bhagavat-gity. Zostało tam powiedziane, że musimy tolerować umysł i zmysły. A Prabhupada wyjaśnił, że to oznacza, że musimy kontynuować naszą służbę z entuzjazmem i determinacją, bez względu na to co czujemy. Działając w ten sposób faktycznie pokazujemy guru i Krsnie, że chcemy być entuzjastyczni w służbie. A wtedy oni dają nam prawdziwy entuzjazm. Śrila Prabhupada zademonstrował ten rodzaj entuzjazmu. Nie ważne co stawało przed nim jako przeszkoda na drodze misji jego mistrza duchowego, zawsze był jednakowo entuzjastyczny do kontynuowania tej służby. To jest istotą braku przywiązania. Brak przywiązania oznacza, że jakiekolwiek owoce przychodzą, czy też nie przychodzą w zamian za naszą służbę, jakiekolwiek pojawiają się rezultaty, zawsze pozostajemy entuzjastyczni aby kontynuować, wiedząc że to zadowoli guru i Krsnę. To jest doskonałością życia. Nie rezultaty, ale sprawienie przyjemności. A Krsnie możemy sprawić przyjemność poprzez nasze pragnienie i wysiłki.

Kiedy Śrila Prabhupada na polecenie swego mistrza duchowego chciał zapoczątkować ten ruch w świecie zachodnim, pojechał z Vrindavan do Bombaju, a tam poszedł do Sumati Morarji, która była bardzo bogatą kobietą i właścicielką floty statków towarowych przywożących i wywożących różne towary przez ocean. Poprosił ją: Proszę, daj mi darmowy rejs do Nowego Jorku. A ona na to: To nie możliwe. Nie mogę, ponieważ szanuję cię i lubię. Jesteś starym człowiekiem, masz 69 lat i nigdy nie byłeś na Zachodzie. Tam jest bardzo zimno i niebezpiecznie i nie ma tam jedzenia odpowiedniego dla sadhu. Umrzesz. Nie mogę dać ci biletu. To byłoby jak podarowanie ci biletu do śmierci. Nie Swamiji, nauczaj tutaj, w Bombaju, w Indiach.

Prabhupada...Oto paramahamsa-acarya, posłany przez Krsnę aby przynieść najwyższe bogactwo świadomości Krsny. Przybył z wieścią i łaską Goloki Vrindavany, był najwyższym, transcendentalnym arystokratą świadomości Krsny na świecie. Nie dawał spokoju Sumati Morarji, czekał na nią praktycznie każdego dnia i prosił: "Proszę daj mi ten bilet." A ona mówiła: "Swamiji, proszę, nie proś mnie już więcej. Nie dam ci biletu." Aż któregoś dnia po prosu się uparł i powiedział: "Nie wyjdę dopóki nie dasz mi biletu."

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Strajk protestacyjny...

Śrila Radhanatha Swami: Tak. I dała mu ten bilet. A w czasie podróży, wszyscy znamy tę historię, wiemy jak cierpiał na chorobę morską, dwa ataki serca. I był sam. Nie było nikogo, kto mógłby mu pomóc poza Krsną. Mimo to, gdy przybył do Nowego Jorku był w pełni entuzjastyczny aby uczynić świat świadomym Krsny. Został posłany do Butler w Pensylwanii, gdzie znajdował się mały domek, gdzie zamieszkał i kompletnie zadziwił ludzi, z którymi żył. Czasami spotykamy Salli Agarwal, która mówi: "Był takim wspaniałym człowiekiem, ale nie byliśmy w stanie go zrozumieć." To była zupełnie obca kultura. Nikt nie chciał słuchać jego przekazu. Musiał gotować w kuchni, gdzie gotowano mięso. Dla sadhu z Vrindavan była to przerażająca sytuacja, ale on był całkowicie entuzjastyczny. Jego guru maharaja powiedział mu: "Rozprzestrzeniaj nauki Pana Caitanyi w języku angielskim na całym świecie", a on zamierzał to zrobić! Odnosząc sukces czy też nie, zamierzał umrzeć służąc z wielkim entuzjazmem swojemu guru. A kiedy zobaczył, że Butler w Pensylwanii nie było idealnym miejscem na utworzenie światowego ruchu, pojechał sam do Nowego Jorku. Nie miał pieniędzy ani poparcia. Nikt tak naprawdę nie słuchał jego przekazu. Spotkał pewnego nauczyciela jogi, dr Mishrę, który zrozumiał, że Prabhupada był bardzo, bardzo wielką, świętą osobą. Powiedział mu więc: "Możesz przyjść i dać wykład w moim Instytucie Jogi." Ale był jeden problem, gdyż dr Mishra był Mayavadim. Powiedział coś, a Prabhupada przedstawiał argumenty zupełnie przeciwne [śmiech]. Dla dr Mishry było to bardzo krępujące, gdyż nie potrafił odpowiedzieć na argumenty Prabhupada. Więc po jakimś czasie powiedział mu (często przeprowadzali dyskusje filozoficzne): "Lepiej żebyś nie przemawiał w moim Instytucie Jogi, ponieważ to wprowadza zbyt dużo zamieszania, ale możesz prowadzić kirtany." Więc Prabhupada siadał w tyle – możecie sobie wyobrazić? Śrila Prabhupada, taka osobistość, a to było jedyne udogodnienie jakie mu udostępniono; nawet nie pozwolono mu mówić, ale był całkowicie entuzjastyczny. Całkowicie entuzjastyczny. Prowadził swój kirtan siedząc w tyle. Przychodzili jacyś ludzie, przychodzili niektórzy ze studentów dr Mishry aby się z nim zobaczyć, a on zapraszał ich do swojego domu. Przygotowywał prasadam i nauczał. Jakąkolwiek szansę dostawał, był entuzjastyczny aby ją przyjąć. A później na Bowery, jeden z chłopców bardzo się nim zainteresował.

Spotkałem kiedyś jedną z osób, które nauczał na samym początku, w 1965. Powiedział mi, że w całym Instytucie dr Mishry był jedyną osobą zainteresowaną Śrila Prabhupadem. Prabhupada zabrał go do domu. Był jedynym chłopcem. I w dodatku z medycznego punktu widzenia był szalony. Nawet dziś nie jest do końca zdrowy na umyśle, a wtedy było to jeszcze silniejsze.

Prabhupada wziął go po prostu do domu i pokazał mu jak zrobić kirtan i jak intonować japa, nauczał go, dawał mu osobiste, prywatne wykłady z Bhagavad-gity. Ten człowiek zabierał go na rynek, gdzie Prabhupada kupował warzywa i ziarno i jak powiedział, Prabhupada robił to w bardzo dziwny sposób. Ponieważ w Indiach każdy się handluje. Idziesz do kupca, on podaje ci cenę, a ty podajesz niższą i negocjujecie aż w końcu... zawsze tak jest. Poszli więc do wielkiego, wielkiego supermarketu w Nowym Jorku, gdzie wszystko ma naklejkę z ceną i gdzie są kasy; podszedł do kasy, a oni (imitując kasę) – wypisano odpowiedni rachunek i powiedzieli: "Jest pan winien sześć dolarów." Prabhupada powiedział: "Dam wam dwa dolary". [śmiech]. A ten chłopak, który z nim był powiedział: "Swamiji, co robisz?" A on odpowiedział: "Nie możemy marnować pieniędzy Krsny" [śmiech]. Kłócił się więc z tą kobietą. Był bardzo łagodnym i pokornym sadhu ale stanowczym w swym postanowieniu, że zapłaci tylko dwa z sześciu dolarów wypisanych na rachunku. Ostatecznie była ona tak oczarowana Prabhupadem, że wyjęła cztery dolary z własnej portmonetki i powiedziała: "Weź" [śmiech].

A później Prabhupada gotował! Gotował całą ucztę dla tego jednego szalonego chłopca! Miał cały program z ucztą niedzielną dla jednej osoby, a po ugotowaniu nakładał mu i razem jedli. Później Prabhupada mył wszystko i obaj kładli się na lewym boku. Nauczył go jak sadhu kładą się na lewym boku po prasadam i nauczał go. Był tak entuzjastyczny.

W jakiś sposób ten chłopak zniknął. Ale wtedy pojawił się następny. Miał swoje mieszkanie, kawalerkę i zaprosił Prabhupada aby z nim zamieszkał. I Prabhupada przeniósł się tam. Ten chłopak trochę go słuchał, mimo że brał narkotyki itd. Prabhupada był tak entuzjastyczny aby dać tej osobie świadomość Krsny, że to stało się początkiem światowej misji. Napisał nawet do swoich braci duchowych, przyjaciół w Indiach, mówiąc: "Wydaje się, że mamy już miejsce na założenie pierwszego ośrodka międzynarodowego towarzystwa." Był taki entuzjastyczny. Pewnego dnia ten chłopak zażył LSD, oszalał i groził, że zabije Prabhupada, więc Prabhupada musiał się wyprowadzić.

W innym miejscu w którym mieszkał pisał książkę na maszynie, ale złodzieje ukradli mu tę maszynę. Nie miał nic, ale mimo to był entuzjastyczny, nic nie było w stanie go zranić. Napisał do swoich braci duchowych, do pewnych osób, które były głowami wielkich, wielkich math w Indiach: "Proszę przyślijcie trochę osób i przeznaczmy nasze pieniądze na założenie ośrodka. Ten ośrodek może podlegać pod Was, ale załóżmy go w Nowym Jorku i zacznijmy spełniać pragnienie naszego Guru Maharaja i Pana Caitanyi, aby rozprzestrzeniać świadomość Krsny na całym świecie." A jego brat duchowy odpowiedział: "Nie, nie wierzymy w Twój sukces, naszym zdaniem to niemożliwe. Powinieneś raczej wrócić do Indii i pomóc nam nauczać tutaj."

Kompletne rozczarowanie. Wtedy napisał do Sumati Morarji, była ona wielbicielką Śri Nathji – powiedział: " Założę świątynie Śri Nathji w Nowym Jorku, po prostu przyślij mi pieniądze na założenie ośrodka." A ona powiedziała: "Swamiji, to niemożliwe. Nie możesz założyć świątyni Krsny na Zachodzie."

Nikt nie przysłał żadnych pieniędzy; nikt nie przysłał żadnych ludzi do pomocy. Samo rozczarowanie. A mimo to on cały czas był taki entuzjastyczny aby służyć swojemu Guru Maharajowi. Obojętnie czy przynosiło to rezultaty czy też nie, on był entuzjastyczny, ponieważ wiedział: to zadowala Krsnę. Na tym polega entuzjazm. Łatwo być entuzjastycznym gdy wszyscy cię chwalą, a twoja służba przynosi wielkie rezultaty. Ale czy będziesz tak samo entuzjastyczny gdy każdy będzie cię za coś winił, zapomni o tobie i nie będzie żadnych rezultatów? Śrila Prabhupada był entuzjastyczny nie mając nic. Utrzymywał entuzjazm przez wszystkie lata zmagań – nawet zanim wyjechał z Indii, spędził w Jancy cały rok tworząc cały ośrodek, Ligę Bhaktów, z ogromnym entuzjazmem. Pewnego dnia jakaś organizacja wyrzuciła ich stamtąd i nic mu nie zostało...nic poza entuzjazmem do służby. Krsna stawiał go w takich sytuacjach aby pokazać kim jest Vaisnava. Jaka jest kwalifikacja do świadomości Krsny. Tą kwalifikacją jest entuzjazm do służby. I cierpliwość. Rupa Goswami powiedział, że to są symptomy prawdziwego podporządkowania – entuzjazm i cierpliwość. Cierpliwość oznacza, że zawsze będę całkowicie entuzjastyczny w swojej służbie, a to czy rezzultat – czy to fizyczny, czy też rezultat w postaci oczyszczenia serca i miłości do Krsny – przyjdzie dziś, czy za dzięsięc milionów narodzin, nie ma znaczenia. Krsna będzie zadowolony, mój Guru Maharaja będzie zadowolony.

Ponieważ Mukunda Datta przebywał z impersonalistami Pan Caitanya powiedział: "Nigdy już nie pozwolę mu zobaczyć się ze mną." Więc Mukunda zaczął płakać i wołać: " Czy On kiedykolwiek pozwoli mi się jeszcze z nim zobaczyć?" I Śrivasa powiedział Panu Caitanyi: " Mukunda chce wiedzieć czy kiedykolwiek mu się pokażesz." A Pan Caitanya w wielkim gniewie powiedział: "Zobaczy mnie za dziesięć milionów narodzin" A kiedy Mukunda Datta usłyszał to, zaczął tańczyć w ekstazie. "Zobaczę... za jedyne dziesięć milionów narodzin zobaczę Pana!" Był niesamowicie szczęśliwy, bardzo radosny, miał coś na co mógł z niecierpliwością czekać. W świadomości Krsny zobaczenie Pana Caitanyi jest ogromnym błogosławieństwem. W porównaniu z tym dziesięć milionów narodzin jest niczym. Odczekanie dziesięciu milionów narodzin to nic takiego kiedy zrozumiemy co będziemy mogli wtedy ujrzeć. Dlatego tańczył tak radośnie. A Pan Caitanya, widząc jego entuzjazm i cierpliwość natychmiast stał się łaskawy i powiedział Śrivasie: "Przyprowadź go TERAZ, już TERAZ chcę mu się pokazać." Więc Śrivasa poszedł do niego i powiedział: "Gauranga Mahaprabhu chce się z tobą wiedzieć, chce ci się objawić TERAZ!" Ale Mukunda był w takiej ekstazie myśląc o tym, że to tylko dziesięć milionów narodzin, że nawet nie słyszał Śrivasa. Śrivasa mówił: " Chodź, chodź! Teraz! Teraz!" A on tylko: "Za dziesięć milionów narodzin zobaczę!" Musieli go w jakiś sposób uspokoić i przyprowadzić do Pana Caitanyi, który umieścił swoje lotosowe stopy na jego głowie. Powiedział: "Zadowoliłeś mnie swoim entuzjazmem, swoją cierpliwością i podporządkowaniem."

Są to przykłady na to, że musimy walczyć o to, aby stało się to celem naszego życia. Doskonałość życia to po prostu zadowolenie Kryszny. Samsiddhir hari-tosanam. To jedyny sposób w jaki możemy zadowolić Krysznę. Śrila Bhaktisiddhanta Sarasvati Thakur powiedział, że w nauczaniu świadomości Kryszny najważniejszą cechą jest entuzjazm. Mówi on: "Jeśli nauczający nie ma entuzjazmu, jest martwy." Bez entuzjazmu do służenia jesteśmy duchowo martwi. Służba oddania to największe szczęście. To największe błogosławieństwo w całym stworzeniu. I kiedy przychodzi do nas ta możliwość służenia powinniśmy pokazać Krsnie jak bardzo tego chcemy poprzez nasz entuzjazm do służenia. Więc nie martwcie się o to, co czujecie. Użyjcie inteligencji i zrozumcie jaki jest cel życia i jak go osiągnąć, a uczucia odłóżcie na bok. Jednego dnia czujecie entuzjazm do intonowania, do służenia, do czytania, do przebywania w towarzystwie bhaktów, a innego dnia jest wręcz odwrotnie. To wszystko jest miotaniem się umysłu. Trzeba odłożyć umysł na bok. Pod przewodnictwem guru, sadhu i śastr, w każdych okolicznościach należy być entuzjastycznym w wypełnianiu służby oddania, entuzjastycznym w służeniu guru, służeniu vaisnawom, służeniu Krsnie i intonowaniu Świętych Imion. Hare Krsna, Hare Krsna, Krsna Krsna, Hare Hare, Hare Rama, Hare Rama, Rama Rama, Hare Hare.

Krsna Ksetra Prabhu jest wspaniałym przykładem takiego entuzjazmu w służbie oddania. Nauczając w państwach komunistycznych, w obliczu wielu trudności i niebezpieczeństw, nawet ryzyka śmierci, pozostał w pełni entuzjastyczny do nauczania świadomości Krsny. Takie przykłady są najcenniejszymi darami Krsny w naszym życiu. Jesteśmy więc bardzo wdzięczni, składamy pokłony Śrila Krsna Ksetrze Prabhu...

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Visnu! Visnu! [śmiech]

Śrila Radhanatha Swami: ...Zawsze intonuje imiona Visnu... [śmiech]. Jeśli są jakieś pytania obaj możemy postarać się odpowiedzieć. Czy ktoś chciałby zadać jakieś pytanie? Dam ci mikrofon, może wtedy będą zadawać pytania [śmiech].

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Ty miałeś pytanie, ale to chyba było pytanie do Maharaja.

Bhakta 1: Ktoś robi co może i [niewyraźnie] entuzjastycznie, a jacyś bhaktowie myślą, że jego entuzjazm jest czymś mechanicznym. Entuzjazm niektórych bhaktów jest źle rozumiany. Co można z tym zrobić? Najpierw robiłem [niewyraźnie], ale ktoś miał inne zdanie na ten temat. Czy powinniśmy przestać robić śmieszne rzeczy na jego oczach? Czy można robić to po kryjomu, ponieważ osoba która jest [niewyraźnie] może być na nas zła itd. Co mamy robić? Czy nie robić tego na jego oczach? [pytania nie są zbyt wyraźnie nagrane].

Śrila Krsna Ksetra Dasa: hmm, dwa różne style entuzjazmu. Ha – Ha. Skomentuję to od strony technicznej, a później Maharaja może będzie mógł dać bardziej praktyczny... [przerwa] Jest 25 tak zwanych tatastha-laksana, czyli zewnętrznych cech. Ale jest tylko jedna cecha podstawowa zwana svarupa-laksana. I tą podstawową spośród 26 cech jest podporządkowanie Krsnie, pragnienie podporządkowania Krsnie, z którego z biegiem czasu zamanifestują się wszystkie inne cechy. Kiedy widzimy wysiłki innych bhaktów w praktykowaniu świadomości Krsny, najlepiej będzie dla nas wszystkich jeśli je sobie zapamiętamy. Ponieważ kiedy pamiętamy, że każdy robi wysiłek aby zaangażować się w służbę oddania, choćby to było bardzo niedoskonałe, zawsze jest tam svarupa-laksana, ta najważniejsza cecha, którą powinniśmy podziwiać, chwalić ją i rozwijać. A wszystkie niedoskonałości jakie mogą się pojawić odnośnie pozostałych 26 cech, czy jakiekolwiek niedociągnięcia – to nie jest problem. Z biegiem czasu te cechy zamanifestują się.

Masz więc entuzjazm aby służyć Krsnie i sam dla siebie wiesz, że twoim pragnieniem jest podporządkowanie się Krsnie. Myślę więc, że nie powinieneś tracić wiary w to. Może mógłbyś w jakiś sposób przekazać tej osobie, która myśli, że to ... cokolwiek może jej się wydawać, że w tym co robisz jest coś więcej niż to co widać na zewnątrz. Coś do dodania? [do Radhanathy Swamiego].

Może możnaby przesunąć tą ... przeszkodę [przesuwając mikrofon].

Śrila Radhanatha Swami: Czy mogę zadać Ci jedno pytanie?

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Nie [śmiech].

Śrila Radhanatha Swami: Może będziesz kontynuował? Podoba mi się Twoja odpowiedź.

Bhakta 1: Nie wszystko zrozumiałem.

Śrila Radhanatha Swami: Nie zrozumiałeś?

Bhakta 1: To chyba moja wina...

Śrila Radhanatha Swami: Haribol. To chyba też przyczyna twojego pytania. [śmiech].

Nasz entuzjazm do służby oddania będzie testowany na wiele sposobów, ale musimy pozostać entuzjastycznymi. Ale jednocześnie kiedy jakiś bhakta twierdzi, że twój entuzjazm spowodowany jest bardziej twoimi egoistycznymi pobudkami niż służbą dla Krsny – czy o to ci chodzi?

Bhakta 1: Tak.

Śrila Radhanatha Swami: Radziłbym ci abyś potraktował słowa tego bhakty jako wiadomość pochodzącą od Krsny i był bardziej pokorny. Ale powinieneś też być bardziej entuzjastyczny. Nie powinniśmy wyrzekać się czegoś w sztuczny sposób, ponieważ entuzjastyczna służba jest lekarstwem leczącym fałszywe ego. Jeśli ktoś oskarża cię o służbę na platformie ego ...

Tak naprawdę, zawsze jest jakieś ego w twojej służbie, mojej służbie, czy kogokolwiek innego. Chyba że jesteś całkowicie czystym paramahamsą. Zawsze jest jakieś ego i zawsze powinniśmy starać się robić postęp przez stanie się bardziej pokornym, wolnym od ego. Ale entuzjastyczna służba jest lekarstwem. Jeśłi z powodu czyichś narzekań porzucamy ten entuzjazm do służenia, nie ma szans abyśmy kiedykolwiek pokonali nasze wady. Musimy być więc bardziej entuzjastyczni i nigdy pod żadnym pozorem nie porzucać służby, jeśli mamy błogosławieństwa wielkich dusz.

Ale równocześnie powinniśmy zawsze być bardzo wdzięczni każdemu kto próbuje poprawić jakość naszej służby – ponieważ wszyscy pragniemy uznania, gloryfikacji i prestiżu za to, co robimy. A zasadą nauk Caitanyi Mahaprabhu jest:

trnad api sunicena taror api sahisnuna
amanina manadena kirtaniyah sada harih

Być pokornym jak słoma na ulicy, tolerancyjnym jak drzewo, zawsze gotowym do ofiarowania pełnego szacunku innym, nieoczekując szacunku w zamian. Więc jeśli ktoś z nas w ten sposób oskarża powinniśmy przyjąć pokorną postawę i powiedzieć: "Tak, dziękuję ci prabhu. Próbujesz poprawić jakość mojej służby oddania. Proszę módl się za mnie" i kontynuować swoją służbę oddania. A Krsna pomoże. Czy to odpowiada na twoje pytanie? Rozumiesz?

Bhakta 1: Tak, dziękuję. Nie ma problemu. Bardzo dziękuję Maharaja.

Śrila Radhanatha Swami: Nie mówię tylko do ciebie. Mówię do siebie i do wszystkich, ale w tym również do ciebie [śmiech].

Bhakta 2: ... w instrukcjach Śrila Rupy Gosvamiego, sunyabhilasita śunyam, opisuje on czystą służbę oddania. Zastanawiam się kiedy na początkowych etapach służby oddania łatwiej być entuzjastycznym. Jeśli coś robisz... [niewyraźnie]... robisz cokolwiek z czystym oddaniem, cokolwiek trzeba zrobić, robisz to z entuzjazmem. Na początku to może być bardzo trudne. Czy zatem lepiej jest robić coś do czego w bardziej naturalny sposób czujemy entuzjazm, czy zmagać się z czymś, co przekracza nasze możliwości? A może robić coś stopniowo [niewyraźnie]... to oczyści nas tak, że będziemy w stanie robić rzeczy, do których byliśmy mniej zainspirowani w poprzednich warunkach?

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Twoja kolei...

Śrila Radhanatha Swami: [śmieje się] Nie będę w stanie odpowiedzieć, nie słuchałem zbyt uważnie. [śmiech] Ale i tak spróbuję.

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Jestem pewien, że zrobisz to dobrze.

Śrila Radhanatha Swami: Powinieneś intonować Hare Krsna i być szczęśliwym [śmiech]. Są różne poziomy podporządkowania. Robienie tego co chcemy, kiedy chcemy i jak chcemy dla Krsny jest z pewnością świadomością Krsny, ale na bardzo niskim poziomie. Działając w ten sposób robimy zaledwie minimalny postęp. Podporządkowanie Krsnie oznacza przedkładanie tego co chce Krsna ponad wszystko inne. Bhagavad-gita została wypowiedziana z tej platformy. Arjuna był skłonny porzucić walkę, odejść i żyć w spokoju intonując hari-nama gdzieś indziej. A Krsna powiedział mu: "Moim pragnieniem jest abyś walczył w tej wojnie. A teraz zrób jak uważasz." I doskonałością Arjuny jest to, że chciał odłożyć na bok swoją własną koncepcję i przyjąć pragnienie Krsny jako swój sposób na życie. To jest podporządkowanie. Lepiej więc robić co chcemy, kiedy chcemy, jak chcemy i z kim chcemy, niż opuścić świadomość Krsny, jeśli oczywiście jesteśmy w stanie robić to dla Krsny. Nigdy nie powinno się nikogo do tego zniechęcać. To poziom na jakim on sam chce być. Ale jeśli chodzi o tych, którzy są rzeczywiście poważni odnośnie świadomości Krsny, chcemy ich nauczać aby doszli do wyższego etapu. I moją radą w tej kwestii dla szczerego bhakty jest: Są wielbiciele pod których kontrolą pracujemy, powinniśmy mieć jakieś duchowe przewodnictwo. Możemy przedstawić tym osobom swoje koncepcję i zapytać: "To płynie z mojego sera, to moje pragnienie, to co chciałbym robić. A teraz powiedz mi jak mogę najlepiej służyć." To jest wyższa platforma, to bardziej zadowala Krsnę. A potem trzeba to zrobić.

Teraz Krsna Ksetra Prabhu poda nam techniczne zrozumienie tego pytania.

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Intonuj Hare Krsna, Hare Krsna, Krsna Krsna, Hare Hare, Hare Rama, Hare Rama, Rama Rama, Hare Hare.

Śrila Radhanatha Swami: Haribol. To były Twoje własne słowa. Przy ostatnim pytaniu powiedziałeś, że będziesz dawał techniczne...

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Nie. Hmm. Cóż. Jedna rzecz przychodzi mi do głowy.

Twoje pytanie wskazuje, że pojawia się niepewność, że nie potrafię zrobić tego o co mnie proszą. Czy może tak być?

Bhakta 2: Zdarza się... Tak jak Arjuna. To znaczy Arjuna jest wielkim wojownikiem. Nie poproszono go o coś, czego nie był w stanie zrobić.

Śrila Krsna Ksetra Dasa: ... czego nie był w stanie zrobić. Właśnie dokładnie o to mi chodzi. Jeśli rzeczywiście mamy wiarę w Krsnę i guru, powinniśmy być przekonani, że "poproszono mnie o zrobienie czegoś, co tak naprawdę mogę zrobić, chociaż mogę nie wiedzieć jak." Wydaje mi się, że w pewien sposób jest to powiązane z przykładem Bhakti Tirthy Swamiego, jaki podałem.

Możesz się znaleźć w jakiejś sytuacji, nie masz pojęcia co tak naprawdę tam robisz, ale masz rodzaj misji, czy służby, coś o co cię poproszono. Więc w porządku: Krsna mnie tu umieścił, sprawdzę więc co mogę zrobić.

Okazuje się, że jest to częścią tej recepty jaką daje nam Rupa Goswami ( teraz wchodzę w techniczne szczegóły ). To utsahan niścayat thairyat – to przekonanie.

Jednym z aspektów przekonania jest myślenie, że poprzez zaangażowanie w służbę oddania osiągnę świadomość Krsny. To jeśli chodzi o przekonanie na większą skalę. Ale jest też szybciej osiągalny aspekt: "Krsna chce abym wykonał tę służbę. W porządku. Chcę zrobić co w mojej mocy. Może miałbym większą ochotę, czy umiejętności żeby robić coś innego. Według własnej oceny mogę nie mieć żadnych zdolności do tego, o co mnie poproszono. Mimo to w porządku, spróbuję." To jest inny, bardzo ważny aspekt przekonania.

Bhakta 3: ... [niewyraźnie] Śrila Prabhupada ... [niewyraźnie] wielu uczniów w listach. Są listy, w których Śrila Prabhupada karci niektórych swych reprezentantów za zbyt ostre [niewyraźnie] względem innych. Czy wskazuje to na to, że jest pewien element... [?] bycia podporządkowanym entuzjazmowi [niewyraźnie]? Innymi słowy [niewyraźnie]...jak autorytet zamiast [?]. Ponieważ mówisz, że Krsna chce żebyśmy byli entuzjastyczni. Moje pytanie brzmi: Czy poza tym entuzjazmem... [niewyraźnie]?

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Czy w tym przykładzie, który podałeś Prabhupada karci zarządzających bhaktów, którzy karcili młodszych wielbicieli? * Nie jestem całkowicie pewien.

Bhakta 3: Rozumiem, że jeśli entuzjazm młodszego bhakty jest podtrzymywany, nie będzie on niepokojony przez żadne trudności w jakich może się znaleźć, ale będzie je widział jako aranżacje Krsny. W takim razie może Śrila Prabhupada ganił zarządzających za złe używanie jego autorytetu.

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Tak. I z pewnością widział to w doskonały sposób. Widział, że są młodzi bhaktowie, którzy są entuzjastyczni, ale ich płomień służby oddani, świadomości Krsny, jest bardzo mały i dlatego musi być ostrożnie rozniecany. Widział też, że niektórzy bhaktowie, może nie z powodu złośliwości, ale ich własnej niedojrzałość, chcą zgasić ten mały płomień, tę iskierkę. Więc Śrila Prabhupada powstrzymywał ich od tego. Nietrudno to zrozumieć. Wciąż nie jestem do końca pewien o co pytasz, czy młodszy bhakta jest uważany za zbyt mało entuzjastycznego?

Bhakta 3: Tak. Czy to tylko kwestia samego entuzjazmu?

Śrila Krsna Ksetra Dasa: Aha. Chodzi nie tylko o jego entuzjazm, ale również o jego pozycję jako początkującego w służbie oddania i dlatego nie oczekuje się, że poradzi sobie z nadmiernym karceniem. Jakiś komentarz?

Śrila Radhanatha Swami: Jakieś inne pytania? Tak.

Hinduski Gość: Maharaja: Hare Krsna; Hare Krsna, Krsna Ksetra Prabhu. Moje pytanie jest chyba dość skomplikowane...[niewyraźnie]. Chcę po prostu służyć jak sługa sługi sługi [niewyraźnie], ale [niewyraźnie] prawidłowe... Towarzysze Radharani służą Krsnie, odbierają mniejszą przyjemność niż ci słudzy, którzy pomagają Radharani w Jej służbie dla Krsny. To są gopi i manjari. One albo otrzymują Jej własną miłość bezpośrednio od Krsny, w większym stopniu niż towarzysze Krsny. Więc czy na mojej pozycji naturalnym będzie służenie sługom, którzy służą tylko guru, czy uczniom Śrila Prabhupada, czy też poszukiwanie mistrza duchowego i otrzymanie inicjacji? [niewyraźnie] na to?

Śrila Radhanatha Swami: Zaraz zabrzmi koncha [koncha brzmi, śmiech] odpowiem więc bardzo szybko. Bycie sługą sługi sługi oznacza przekazywanie instrukcji z mistrza na mistrza mistrza. A co to za instrukcję? Podporządkować się i przyjąć śluby od odpowiedniego mistrza duchowego. Musimy zrozumieć, że służba oznacza pokorne słuchanie i stosowanie tych instrukcji w życiu. Inną ważną instrukcją jest intonowanie Świętych Imion Pana. Czy zrobimy teraz kirtan?

Bhaktowie: Tak, haribol!