Notatki z terenu Ukryty Pan objawia się
Ukryty Pan objawia się

Pojawienie się Pana... To jest coś więcej niż pomyślny dzień. Słowo „pojawienie się", przynajmniej w języku angielskim, może czasami oznaczać coś mniej rzeczywistego. Pojawienie się Kryszny jest jednak bardziej realne niż cokolwiek innego.

Zacznijmy od odejścia Kryszny. W Śrimad-Bhagavatam, Księdze Pierwszej, poznajemy Krysznę, gdy przygotowuje się do opuszczenia świata. Następnie słyszymy o wielbicielach, którzy rozpaczają z tego powodu. Potem nadchodzi kolejne osiem ksiąg, które przygotowują na pojawienie się Kryszny. I właśnie te osiem ksiąg opowiada o pojawieniu się wielu avatarów Pana.

Avatara oznacza tego, który zstępuje, przechodzi na dół. Wszystkie avatary ułatwiają nam „przejście do góry" z tego świata, do świata duchowego. Śrila Prabhupada zawsze mówił: „Kryszna jest taki łaskawy", a Jego łaska jest przejawiana przez Jego pojawienie się na tym świecie w tak wielu postaciach – postaciach, które pasują do każdej okazji, postaciach przygotowujących nas na główne pojawienie się „gwiazdy programu", samego Kryszny.

Istnieją cudowne postacie. Żółw, który przychodzi z bardzo szczególnego powodu, aby podrapać swędzące plecy angażując w to cały wszechświat. Varahadeva, który pojawia się w najwspanialszy sposób, z nozdrza Brahmy... Nrisimhadeva, który pojawia się po tym jak zorganizował sterroryzowanie całego wszechświata. Albo Vamana, ten uroczy karzeł, czarujący mały chłopiec, który błaga zaledwie o trzy kroki ziemi, a następnie rozrasta się tak, aby objąć cały wszechświat. Potem Parashurama, który krąży wokół z toporem, raz po raz zabijając ksatriyów. A potem w Dziewiątej Księdze pojawia się Rama.

Zbliżamy się do Kryszny. Rama jest pod pewnymi względami podobny do Kryszny, a jednak różni się od Niego. Czy Rama jest taki sam jak Kryszna? Tak, ma ludzką postać, z pewnością jest człowiekiem, tak jak z pewnością jest nim Kryszna. Ponownie, to słowo „pojawienie się"... Czy to znaczy, że Rama i Kryszna nie są tak naprawdę ludźmi? A może to znaczy, że są bardziej ludzcy od nas? Jakiekolwiek podobieństwo do Nich jest właśnie tym – pozorem, podobieństwem do Kryszny lub Ramy.

I wtedy pojawia się Kryszna. Pojawia się niczym słońce. Mówimy, że słońce wschodzi, ale wiemy, że to nieprawda. Wiemy, że to Ziemia się porusza, a Słońce zawsze tam jest. W podobny sposób wiemy, że Pan jest zawsze obecny i staje się dla nas widoczny. Czasami pojawia się, aby pobłogosławić cały świat.

Pojawienie się Pana wydaje się rodzajem narodzin. A jaki to rodzaj narodzin? Taki jak nasz? Istnieje opis, historia narodzin opisana w Dziesiątej Księdze Śrimad-Bhagavatam. Wszyscy znamy historię o bardzo trudnej sytuacji Vasudevy i Devaki. Bolesną historię sześciorga dzieci urodzonych i zamordowanych jedno po drugim przez Kamsę, tak jak znamy historię przekazania ósmego dziecka. Cały plan wyglądał niczym gra oszusta i Kamsa musiał bardzo uważać. Ale mimo to chybił celu.

Pan pojawia się w cudownym, pomyślnym czasie. Okazuje się, że nie ma jednej historii o pojawieniu się Kryszny, ale dwie. To już było skomplikowane, a staje się jeszcze bardziej. Kryszna mówi do Arjuny w Bhagavad-gicie: „Jeśli ktoś zrozumie Moją janmę i Moją karmę, wtedy nie rodzi się ponownie". Możemy opowiedzieć historię pojawienia się Kryszny, ponieważ czytamy ją w Bhagavatam i słyszymy ją od acaryów, ale czy oznacza to, że rozumiemy prawdę o pojawieniu się Kryszny, o Jego czynach?

W drugiej historii Kryszna jest synem Nandy i Yaśody, a nie Devaki i Vasudevy. Mówi się, że tej samej nocy matka Yaśoda urodziła bliźnięta, chociaż nie była tego świadoma. Co się stało? Wiemy, że dzięki wyjątkowemu planowi Vasudeva przenosi Vāsudevę przez Yamunę do domu Nandy Maharajy. Czy widzi on bliźniaków, chłopca i dziewczynkę? Nie. Widzi tylko dziewczynkę. Matka Yaśoda z kolei nie widzi chłopca. Lecz Vāsudeva widzi chłopca i wchodzi do Jego ciała – ciała Kryszny – co wyjaśnia tak wiele rzeczy. Teraz możliwym jest dla Kryszny, który nie zaprząta sobie głowy nieprzyjemnym zabijaniem demonów, aby to wszystko robić. Zatem to Vāsudeva jest tym, który to czyni. Dlaczego jest to tak skomplikowane? Ponieważ Kryszna lubi aby tak to właśnie było! Lubi załatwiać sprawy potajemnie. A znacznie później, pozornie opuszcza Vrindavanę, której tak naprawdę potajemnie nigdy nie opuszcza...

Cała historia Kryszny dotyczy pojawiania się i odchodzenia, co jest przyczyną wielkiego niepokoju wielbicieli. Niepokój, że przychodzi i zdaje się odchodzić. Ale czy gdy On pojawia się, czy właściwie, wystarczająco i odpowiednio Go powitamy? A kiedy odejdzie, co zrobimy? Na tym polegał problem mieszkańców Vrindavany. Rupa Goswami powiedział: „Kryszna nie odszedł". Ale powiedz to gopi...!

Kryszna je ofiary... Ale to nie jest Kryszna, to jest Wisznu. Kryszna pojawia się we Vrindavanie. Nie, nie pojawia się tam, opuszcza je. Nie, On nie opuszcza Vrindavany... To wszystko jest bardzo skomplikowane i dlaczego mielibyśmy się tym przejmować w taki czy inny sposób? Kim właściwie jest ten Kryszna?

Kiedy Kryszna pojawia się, aby uratować swego ojca w królestwie Varuny, Nanda Maharaja jest zdumiony pełnym czci powitaniem, które Kryszna otrzymuje. Jest traktowany jak jakiś... bóg. On musi być Bhagavanem, Narayanem... Wokół Vrindavany krąży plotka: „Mamy wśród nas Narayanę!" Ale ponieważ Kryszna jest taki słodki, wszyscy znowu o tym zapominają. Wszyscy są w iluzji, łącznie z pasterzami. Kryszna pokazuje im nawet swoją siedzibę, objawia siebie. To jest kwestia, którą chcę poruszyć. Jest Panem ukrytym, który objawia się coraz bardziej i bardziej.

We wszystkich kulturach istnieje pewna idea Boga. To rodzaj stanowiska, urzędu, niczym urząd prezydenta kraju. Podobnie jest w przypadku pozycji półbogów. Na przykład Indra to stanowisko. Myślimy o stanowisku jako o osobie. Właśnie z tego powodu przychodzimy na ten świat. Ponieważ mamy koncepcję, że moglibyśmy zająć stanowisko Boga. I oczywiście Kryszna zgadza się: „W porządku, zrobimy z ciebie małego boga". Jednym z Jego bogactw jest to, że jest całkowicie wyrzeczony. A rzeczą, której jest szczególnie wyrzeczony, jest idea bycia Bogiem, ponieważ pozycja ta depersonalizuje. Chce usunąć się z tej pozycji. I dlatego pojawia się we Vrindavanie jako Kryszna. Ujmując to inaczej: Kryszna jest najpotężniejszy, jest tym który pokonuje wszystkich. Ale On chce innego doświadczenia, chce czegoś innego. Chce zostać pokonany! Chce zostać pokonany miłością.

Po tym, jak Kryszna objawia siebie i swoją siedzibę gopalom udaje się do Mathury, gdzie zbliża się kulminacyjny moment Jego życia. On i Balarama zostali zaproszeni. Scena jest wzniesiona, wszyscy tam są. Bracia wchodzą na środek areny. Kryszna jest postrzegany przez każdego inaczej: przez zapaśników jako piorun i błyskawica, przez zwykłych ludzi jako najlepszy ze wszystkich, przez kobiety jako najpiękniejszy i tak dalej. Kryszna jest postrzegany przez Kamsę jako śmierć i odwzajemnia się temu. „Widzisz mnie jako śmierć? Można to załatwić! To nie potrwa długo!". Kamsa nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, co się dzieje. Kryszna ma dość szaleństwa Kamsy, więc roztrzaskuje jego głowę. Czy to był Kryszna czy Vasudeva? A czy to ma znaczenie? Nie dla wielbicieli. Po prostu cieszymy się, że Kamsa nie żyje. Kamsa ucieleśnia strach, który powstrzymuje nas od czystego oddania. Kamsa to strach. Wszyscy jesteśmy w jego uścisku. Kryszna przychodzi, aby zniszczyć strach w naszych sercach, aby mógł w nich spokojnie przebywać.

– Z wykładu Kryszny Kszetry Swamiego z Janmastami w Warszawie, 15 sierpnia 2017 r.

Newsletter - Krishna Kshetra Swami, Nr #16 - 17 sierpnia 2020
Tłumaczenie - bhn Julia