Teksty Transkrypcje wykładów Śrimad-Bhagavatam
Śrimad-Bhagavatam
ŚB 4.4.4 3.12.1992 Wrocław - Zalety Waisznawy
2015-04-23 02:03:54

tam anvagacchan druta-vikramam
satim ekam tri-netranucarah sahasrasah

sa-parsada-yaksa maniman-madadayah
puro-vrsendras tarasa gata-vyathah

Gdy tysiące uczniów Pana Śivy -między którymi pierwszymi byli Maniman i Mada -ujrzało, jak Sati pospiesznie samotnie wyrusza w drogę rychło podążyli za nią z Nandi -bykiem Pana Śivy -na przodzie. A towarzyszyli im Yaksowie.

Obiaśnienie: Śri Śrimad A.C. Bhaktivedanta Swami Prabhupada: Sati szła bardzo szybko, żeby mąż nie mógł ją zatrzymać, lecz natychmiast podążyło za nią wiele tysięcy uczniów Pana Śivy, między którymi pierwszymi byli Yaksowie-Maniman i Mada. Użyte w tym wersecie słowo gata-vyathah oznacza w tym związku "bez strachu". Sati nie zważała na to, że szła sama; a zatem była prawie nieustraszona. Znaczące jest również słowo anucarah-, wskazuje ono bowiem, że uczniowie Pana Śivy zawsze byli gotowi poświęcić dla niego wszystko. Każdy z nich mógł zrozumieć pragnienie Śivy, który nie chciał, by Sati szła sama. Anucarah znaczy "ci, którzy mogą natychmiast zrozumieć zamiar swego pana".
Wykład Śrila Krsna-ksetry Prabhu.

Jest to ciąg dalszy historii jak doszło do nieporozumienia między Daksą a Panem Śivą. Sati została w to wmieszana, ponieważ chciała odwiedzić swoich krewnych. Ona znajdowała się na pozycji neutralnej. Jak zobaczymy to dalej, ona także została wciągnięta do tego konfliktu, kiedy to jej ojciec obraził w jej obecności
jej męża.

W pierwszym canto, królowa Kunti mówi w swoich modlitwach, że wszelkie problemy powstają z powodu stosunków społecznych. Nikt nie chce takich problemów, lecz wydaje się, że te problemy powstają same. Podobnie opisany jest ten cą.ty materialny świat. Problemy materialnego życia porównywane są do leśnego pożaru. Nikt nie chce pożaru w lesie, ale w jakiś sposób ten pożar wybucha. Myślę ,że nie macie tutaj zbyt wiele z tym do czynienia, ale w Ameryce jest wiele lasów. Latem robi się bardzo sucho i każdego lata te pożary wybuchają samoistńie, z powodu gorąca. I wtedy płoną tysiące tysięcy hektarów lasu, aż do samej ziemi. W podobny sposób wybuchają konflikty w ludzkim społeczeństwie. Zaczynają się od czegoś małego i rozwijają się coraz bardziej. I czasami nikt już nie pamięta jaka była pierwotna ich przyczyna. Na przykład w Libanie są dwie wioski obok siebie, które walczą ze sobą od pokoleń. To trwa już od pokoleń i jest to walka na śmierć i życie. Nikt nie pamięta już jak to się zaczęło, ale to się zaczęło i trwa ciągle. Podobnie jest w Serbii i Bośni. Nie ma żadnego powodu, aby tam była wojna, ale ta wojna dalej trwa. Teraz okazało się, jaka jest tego przyczyna; ktoś po prostu robi na tym interes. W rezultacie wszyscy cierpią, a ktoś czerpie z tego zysk, zaspokaja swoją chciwość. Tak wygląda materialny świat. Padam padam K.at vipadam na tesam...Na każdym kroku czyha tutaj niebezpieczeństwo. Mamy wrażenie, że wszystko toczy się gładko, ale to właśnie działa maya - złudzenie, że wydaje się nam, iż wszystko jest w porządku.

Tutaj Sati zamierza odwiedzić swoich krewnych i następnie zostanie ona uwikłana w konflikt. W efekcie będzie ona chciała popełnić samobójstwo. Będzie to jej protest, gdyż nie będzie ona w stanie znieść obrazy swego męża, tak naprawdę to nie może ona walczyć przeciwko swemu ojcu. I cóż może zrobić? Dlatego spali się w mistycznym, takim yogicznym ogniu.

Dochodzi tu do nieporozumienia i stronnicy próbują dostrzec błędy w przeciwniku. Czasem dzieje się to wśród bhaktów, ponieważ jesteśmy istotami uwarunkowanymi. Jednakże acaryowie podają nam rady jak unikać niebezpieczeństwa popełniania obraz wobec waisznawów. Wiemy, że waisznawowie posiadają 26 transcendentalnych zalet:

krpalu akrta-droha satya-sara sama
nidosa vadanya, mrdu,suci, akincana sarvopakaraka, santa, krsnaika-sarana
akama, aniha, sthira, vijita-sad-guna
mita-bhuk, apramatta, manada, amani gambhira, karuna, maitra, kavi, daksa, mauni.
C.c.Madhya 22. 78-80

"Bhaktowie są zawsze łaskawi, pokorni, prawdomówni, jednakowi wobec wszystkich, nienaganni, wspaniałoJllyślni, łagodni i czyści. Nie posiadają materialnych własności i wykonują prace dobroczynne dla wszystkich. Są spokojni, podporządkowani Krsnie i wolni od pragnień. Są obojętni wobec materialnych nabytków i niewzruszeni w służbie oddania.

Całkowicie kontrolują oni sześć cech- pożądanie, gniew, chciwość itd. Jedzą oni tylko tyle ile potrzebują i nie ulegają oburzeniu. Są pełni szacunku ,poważni, współczujący i pozbawieni fałszywego prestiżu. Są przyjacielscy, poetyczni, cisi i doświadczeni".

Tak przedstawia się lista dwudziestu sześciu transcendentalnych zalet. Jedną z nich jest krsna eka sarana_¬przyjmowanie schronienia wyłącznie w Krsnie.

Ta zaleta wymieniona jest także w Bhagavad-gicie, kiedy wymieniane są cechy wiedzy: mayi cananya-yogena bhaktir avyabhicarini(Bg.13.11). Powiedziane jest tam, że podstawą wiedzy duchowej jest niezachwiane i czyste oddanie się Krsnie. Cytowany werset mówi-jak to się wyjaśnia-o tym, że bhakta posiada dwa rodzaje tych zalet. Są to svarupa laksana i tatastha laksana. Laksana znaczy cecha lub zaleta, svarupa-znaczy istota lub podstawa.

Spośród tych dwóch kategorii jest jedna laksana, która jest svarupa-krsna eka sarana- jest to wysiłek, aby podporządkować się Krsnie. Natomiast te inne dwadzieścia pięć nazywane są tatastha laksana. Tatastha znaczy marginesowy, co znaczy że nie są one naj istotniejsze. Mogą, ale nie muszą się manifestować. Albo też mogą manifestować się częściowo.
Lecz jeśli bhakta posiada tę najistotniejszą zaletę - że czyni on wysiłek, aby podporządkować się Krsnie - wtedy robi on najważniejszą rzecz. I w miarę upływu czasu, ponieważ bhakta posiada tę najistotniejszą zaletę, zamanifestują się też inne zalety.

Mając to na uwadze można uniknąć obrazy wobec innych bhaktów .Można widzieć jakieś błędy, ale nie przywiązywać do nich wagi. Wiemy, że aparadhy są wielkimi przeszkodami na drodze rozwoju duchowego i pragniemy ich unikąć za wszelką cenę. W ten sposób można dostrzec wady w sobie i jest to oznaką postępu.

Ignorant myśli, że jest doskonały pod każdym względem. Przeważnie wszyscy myślą o sobie, że są wielkimi świętymi. Nawet pijak myśli, że jest święty, ale nikt go jeszcze nie rozpoznał. Myśli on tak: "O, kiedyś i oni mnie docenią i będą mnie gloryfikować". Natomiast bhakta myśli o sobie, że jest najniższym z najniższych. Ale też nie poprzestaje na tym stwierdzeniu i stara się poprawić.

W angielskim są cztery słowa zaczynające się na "r". Pierwszym jest "recognition"- czyli rozpoznanie. To jest początek w postępie-należy uznać, że posiadamy wady. Następnym jest "regret"- żal, to że czuję się źle z powodu moich wad. Nie wystarczy powiedzieć po prostu: "tak popełniam błędy, ale co mogę zrobić?" .Należy ubolewać z tego powodu i unikać błędów. To nie wystarczy. Tak zrobił kiedyś pewien bhakta. Podszedł on do Śrila Prabhupada i powiedział do niego: "Jestem najniższy z najniższych. Jestem najgorszym bhaktą." A Prabhupada powiedział: "nie jesteś taki ważny". Ponieważ on czuł się dumny z tego ,że jest naj niższy, że jest on kimś szczególnym, dlatego Prabhupada postawił go na właściwym miejscu" nie jesteś taki ważny", takie jest zajęcie guru. On odsyła nas na nasze miejsce. Następnym krokiem po żalu jest "reform" -poprawa. Popełniłem błąd, czuję żal, a teraz to naprawię., Jak naprawić błędy? Przyjmujemy schronienie Krsny, naszej svarupa laksany. On nie posiada żadnych wad, jest doskonały pod każdym względem. Mówiliśmy już o tym jak Visznu nie okazał gniewu, nawet kiedy brghu Muni kopnął Go w pierś. Pan Visznu objawił doskonałe kontrolowanie gniewu. Krsna jest źródłem wszelkich dobrych cech. Posiada je w nieograniczonej ilości. Zatem możemy modlić się do Krsny, aby obdarzył On nas dobrymi cechami. Kiedy pojawia się gniew, wtedy możemy modlić się do Pana Visznu w taki sposób :"Mój drogi Panie, Ty nie okazałeś gniewu nawet kiedy kopnął Ciebie Brghu Muni". I czwartym, ostatnim słowem zaczynającym się na "r" w angielskim jest "reunion" - ponowne połączenie, czyli ponowne zajęcie swej konstytucjonalnej pozycji. Jeśli powstają błędy, to w większym czy mniejszym stopniu następują odstępstwa od naszych właściwych zajęć - służenia Krsnie.

Tak więc jest: rozpoznanie, żal, poprawa i ponowne połączenie.

Jest to pełny opis jak robić postęp w świadomości Krsny. W Śrimad-Bhagavatam możemy dostrzec jak to funkcjonuje. Na przykład w konflikcie między Daksą a Panem Śivą. Daksa myślał, że Śiva popełnił błąd. Ale upłynęło wiele czasu zanim doszedł on do momentu rozpoznania. Najpierw musiał zostać zabity, później musiał nosić głowę kozła, w międzyczasie wybuchła wielka bitwa. Powstało wiele zniszczeń. I w końcu, kiedy uznał swój błąd, poczuł on żal. Wydaje się, że to Brahma pomógł mu rozpoznać swój błąd. I w końcu Daksa zajął ponownie swą pozycję i kontynuował ofiarę ogniową.

Zatem ten materialny świat jest pełen błędów i niebezpieczeństw, ale nie jest to powód aby bhakta był smutny. Bhakta jest bardzo zdeterminowany i nieustraszony, ponieważ dzięki łasce mistrza duchowego czerpie on entuzjazm, determinację i siłę od Krsny.

Właśnie słuchałem kasetę z wykładu Indradyumny Maharaja, kiedy opowiada on historię jak w Paryżu pewien hipis został bhaktą. Bhaktowie nazywali go "chlew", ponieważ bardzo śmierdziało od niego i był bardzo brudny. Ten chłopak zawsze przychodził do świątyni, ale bhaktowie trzymali go z dala od Śrila Prabhupada. Jednakże pewnego dnia zrobił on taki wielki dandavat przed Śrila Prabhpadem. I Prabhupad tak stał przed nim przez długi czas, lecz w końcu powiedział :"W porządku". I od tego dnia ten bhakta stał się bardzo entuzjastyczny. Jednakże nadal wszyscy myśleli, że jest on szalony. Zawsze mówił bardzo wolno, tak jakby był rozkojarzony. Ale kiedyś powiedział: "Chcę iść na sankirtan". "ty chcesz iść na sankirtan? Jesteś szalony!!!". Ale ostatecznie oni zgodzili się i zabrali do samochodu sankirtanu. Ale nie pozwolili mu sprzedawać książek, ponieważ myśleli, że jest on wariatem. Lecz pewnego dnia on wyszedł sam i wrócił pod koniec dnia z pustym plecakiem-on sprzedał wszystkie książki. Bhaktowie pomyśleli, że on nie sprzedał tych książek, ale je wszystkie porozdawał. I wtedy on wysypał wszystkie Laksmi . Aach. Oni byli zaskoczeni i zapytali go :"Jak ty sprzedałeś te książki? "A on odpowiedział: "mówiłem po prostu: Prabhupada mnie uratował. To jest jego książka. On może uratować także i Ciebie". I ludzie kupowali książki. Bhaktowie byli zdziwieni. I od tego dnia on stał się bardzo utwierdzonym sankirtanowcem, nawet stał się jednym z najlepszych. Wychodził na sankirtan nawet w niedzielę. Indradyumna Swami mówił, że spotkał tego samego bhaktę w Londynie. To była niedziela. On po prostu zapakował książki do swojej torby i wyszedł do miasta, podczas gdy inni bhaktowie zostali i byli rozkojarzeni. On nie robił żadnego pokazu: "O wy zostajecie a ja wychodzę" Po prostu cichutko wychodził. I przychodził dokładnie na prasa dam, na ucztę.

Determinacja aby kontynuować służbę oddania sprawia, że możemy pokonać wszystkie złe cechy. Nie mamy metody negatywnej, że szukamy u siebie złych cech, jak robi to lekarz.

Oczywiście w naszym przypadku takie operacje robi mistrz duchowy. Guru jest sadhu. Sadhu znaczy ten ,który obcina. On rozcina złudzenie Absolutną Prawdą. Nasz proces jest pozytywny, tzn. dobre cechy manifestują się dzięki wykonywaniu służby oddania. Przyjmujemy schronienie tej głównej cechy svarupa laksana, czyli podporządkowania się Krsnie i próbujemy ją widzieć u innych bhaktów.

Czy macie jakieś pytania?

Pytanie: Czy istnieje uniwersalna definicja obrazy? Ponieważ czasami możemy popełnić obrazę, ale osoba obrażona nic sobie z tego nie robi.

Odpowiedź: Ja bym powiedział, że obrazą jest szkodzenie komuś na ścieżce duchowego postępu. Robimy szkodę komuś jak i sobie. Zawsze chcemy służyć i wielbić Krsnę. Aparadha jest odejściem od tej zasady. Tak jak jest sampradaya i apasampradaya. Apasampradaya znaczy odstępstwo - dewiacja.

Pytanie: Jaka jest różnica między mistrzem duchowym a Bogiem?

Odpowiedź: Mistrz duchowy służy Krsnie. Reprezentuje służenie Krsnie. Dlatego jest on nazywany acaryą .On naucza swoim osobistym przykładem. On nigdy nie staje się Krsną. On widzi, że jest sługą Krsny. U podstaw wiedzy duchowej leży zrozumienie, że istnieje duża różnica między Krsną ,a żywą istotą. I to nie zmienia się w przypadku mistrza duchowego i Krsny.

Rozumiemy, że mistrz duchowy jest bardzo drogi Krsnie, ponieważ poświęcił swe życie służeniu Krsnie. Jest to bardzo proste. Oczywiście najważniejszą czynnością mistrza duchowego jest to, że udziela on duchowych instrukcji. I rozumiemy, że te instrukcje pochodzą od Krsny. Istnieje współpraca między mistrzem duchowym a Krsną. Oni chcą razem wydostać nas z mayi.

Jest to taka transcendentalna drużyna.

Śrila Prabhupada ki-Jay!!!

Śrila Krsna-ksetra Prabhu ki-Jay!!!

ŚB 3.21.16 3.6.1991 Wrocław - Tapasya das i Tapasvini dasi
2015-04-23 02:03:14

prajapates te vacasadhisa tantya lokah kilayam kama-hato nubaddhah
aham ca lokanugato vahami balim ca suklanimaisaya tubhyam

O Panie mój, Ty jesteś mistrzem i obrońcą wszystkich żywych istot. Pod Twoją kontrolą dusze uwarunkowane bezustannie spełniają swe pragnienia, niczym związane liną. O uosobienie religii, ja również podążam w ich ślady i Tobie, który jesteś wiecznym czasem, składam ofiary.

Śrila Prabhupada odnosi się tutaj do wersetu z Katha Upanisad:

nityo nityanam catanaś cetananam
eko bahunam yo vidadhati kaman

Oznacza to, że Pan jest Najwyższą Istotą spośród wszystkich żywych istot, utrzymuje wszystkie żywe istoty i spełnia ich pragnienia. Ten, kto jest w stanie rozpoznać, że Najwyższy Pan jest w naszych sercach, ten jest dhira -niezaniepokojony. Rzeczywiście osiągnie pełny spokój i satysfakcje. Kardama Muni zwraca się do Kryszny jako tego Pana, który spełnia pragnienia wszystkich żywych istot. Mówi, że każdy znajduje się pod kontrolą Kryszny, pod Jego kierownictwem. To jest znaczenie Najwyższego Pana – jest Najwyższym Kontrolerem i ka¬żda żywa istota jest pod Jego kontrolą. Został tu podany przykład bycia związanym przez linę. Każdy jest kontrolowany przez Krysznę bez¬pośrednio lub pośrednio. Uwarunkowana dusza jest kontrolowana przez Krsnę w sposób pośredni, co wyraża się tym, że żywa istota próbuje zadowalać swoje zmysły. Gdy uwarunkowana dusza myśli, że przez zado¬walanie zmysłów staje się niezależna, to właśnie wtedy wchodzi pod kontrolę innej energii Pana. Podobnie każdy przestrzega praw usta¬lonych przez państwo. Pośrednio lub bezpośrednio. Dla tych, którzy myślą, że nie będą przestrzegać tych praw, jest taka specjalna aran¬żacja zwana więzieniem. W więzieniu zmusza się do przestrzegania praw państwowych. Więc w każdym przypadku jest się związanym przez energię Pana. Każdy jest kontrolowany, tak jak zwierzęta są kontro¬lowane przez powróz. Ale to bycie związanym w uwarunkowanym stanie jest sytuacją, w której cierpimy i nie możemy znaleźć szczęścia.

Dusza z natury poszukuje wolności. Poszukuje wyzwolenia, możliwości wolnego działania. Jest ona zanieczyszczona swymi materialnymi pra¬gnieniami, które umieszczają ją w naturze materialnej. W znaczeniu znajduje się pytanie, że skoro Kar dama Muni był tak zaawansowany w życiu duchowym, to dlaczego nie poprosił Pana o wyzwolenie? Rozma¬wiał bezpośrednio z Kryszną, miał darśan Najwyższego Pana. Normalnie każdy by pomyślał, że gdy dochodzi się do tej platformy bezpośred¬niego kontaktu z Kryszną, wówczas automatycznie uwalnia się od wszel¬kich materialnych pragnień. Ale Pan pozwala żywej istocie zatrzymy¬wać materialne pragnienia, dopóki ona tego chce. Stwarza udogodnie¬nia do spełnienia tych pragnień. Tak jak półbogowie mają materialne pragnienia by kontrolować, więc Kryszna mówi:

"W porządku, bądźcie półbogami. W ten sposób możecie spełnić swe pragnienia bycia kontrolerem i również pełnić jakąś służbę dla Mnie. W porządku, chcesz kontrolować cały wszechświat? Bądź Brahmą!" Kryszna zawsze stwarza żywym istotom udogodnienia do spełnienia ich pragnień. Wlec dopóki ktoś utrzymuje swoje materialne pragnienia, nie ma kwestii wyzwole¬nia z materialnej niewoli. Ale to nie oznacza, że nie ma możliwości naturalnego oczyszczenia się. To jest cały program, który Krsna po¬daje w Wedach. "W porządku, jesteś draniem, chcesz się cieszyć ma¬terialnym życiem, w każdym razie nie degraduj śle i nie wikłaj ¬jeszcze bardziej w materialne życie. Raczej wypełniaj Moje instruk¬cje, aby się wznieść w życiu duchowym. W ten sposób osiągniesz szczęście. Czy ostatecznie to, czego naprawdę chcesz, nie jest szczęściem?" Kryszna mówi uwarunkowanej duszy: "Ty chcesz tego, tamte¬go, pragniesz tak wielu rzeczy. Ale, po co ci te wszystkie rzeczy? Bo chcesz być szczęśliwa. Więc w porządku. Po prostu zrozum, co jest prawdziwym szczęściem i przestrzegaj Moich instrukcji, by je osiąg¬nąć. Nie wymyślaj własnego programu na osiągniecie szczęści, ponie¬waż on nie będzie działał.

Bardzo mi przykro uwarunkowana duszo, ale bez względu na to jak bardzo ci się wydaje, że jesteś inteligentna, twoje plany się nie spełnią. To jest to, o czym jako wielbiciele musimy również pamiętać, że nasze niezależne plany nigdy nie przy¬niosą szczęścia. Czasem podejmujemy świadomość Krsny z wielkim en¬tuzjazmem, by podporządkować się Krsnie, ale z biegiem czasu zaczy¬namy tworzyć swoje własne plany. Czasem te plany są związane z Inną osobą płci przeciwnej. Śri Visnupad opowiadał historie o Tapasya dasie i Tapasvini devi dasi. Jest to całkiem popularna historia, która możemy zauważyć bardzo często. Tapasya dasa jest brahmacarinem i widzi wspaniałą brahmacarinkę Tapasvini devi dasi. Myśli sobie: "Popatrzcie, jak ona jest oddana. Popatrzcie tylko, jaka wyrzeczona! Ja sam nie jestem tak oddany i wyrzeczony, i gdybym mógł służyć z nią, ona na pewno pomogłaby mi zrobić postęp w służbie oddania. Tapasvini devi dasi myśli to samo o Tapasya dasie. Więc, ponieważ jest pragnienie, jest Dusza Najwyższa i prezydent świątyni – dochodzi do małżeństwa.

Na początku wszystko jest naprawdę wspaniałe – zupełnie jak Laksmi i Narayana. Oprócz tego, że jest jeden problem: "Jest za dużo tapasyi! Gdzie jest bogactwo Laksmi i Narayana? To pytanie najpierw pojawia się w umyśle Tapasvini d. d. "Tu jest za mało miej¬sca. Ta malutka świątynia dla nas nie wystarczy. Nie możemy miesz¬kać w takich warunkach, potrzebujemy jakiegoś domu. I cała ta tapasya polegająca na codziennym wychodzeniu na sankirtan., to jest za dużo. A poza tym jest powiedziane w sastrach (zaczyna cytować śastry), że życie rodzinne oznacza, że muszą być dzieci. " W międzycza¬sie załamuje się determinacja Tapasyi dasa, aby wykonywać taposye. Już nie wstaje tak wcześnie rano jak kiedyś. Kiedyś wstawał o 4.00, teraz wstaje o 5.00, o 6.00, o 7.00... Stopniowo przychodzi do świą¬tyni tylko na poranne prasadam.

Gdy ma już swoje mieszkanie i dzie¬ci, przychodzi do świątyni tylko na niedzielny program, później już tylko na ucztę. W międzyczasie tworzy sobie całą filozofie tłuma¬czącą, dlaczego musi tak działać. Ta filozofia nazywa się neohinduizmem. Jako Hindus ma wszelkiego rodzaju koncepcje, jak powinno się zarządzać świątynią. Jego żona ma również wiele wspaniałych koncep¬cji, ale nie podniosą nawet jednego palca, aby służyć świątyni, bę¬dą mieć tylko dobre sugestie i wiele krytycznych uwag. Wiec Tapasya dasa i Tapasvini d. d. w ten sposób nurkują w materialne życie.

Chodzi o to, że Kryszna pozwala każdemu dążyć do spełnienia swych planów. Wiec jako wielbiciele powinniśmy być zdeterminowani, by ca¬ły czas znajdować się pod bezpośrednią kontrolą Kryszny. W ten sposób będziemy mieli zagwarantowane wieczne, prawdziwe szczęście.

Teraz chciałbym przejść do kontynuacji omawiania Bhagavad-gity, szczególnie trzeciego rozdziału Bhagavad-gity. Jak wspomnieliśmy wczoraj, na początku 3-go rozdziału Bhagavad-gity Arjuna wyraża swe zakłopotanie. Zasadniczo posiada błędną koncepcje, że życie duchowe oznacza bierność. Mówi on: "Z jednej strony każesz mi zaangażować się w walkę, a z drugiej strony mówisz, że inteligencja jest lepsza niż działanie dla owoców." Myśli, że inteligencja jest równoznaczna z brakiem działania. Prosi o wyjaśnienie tego, wiec Kryszna wyjaśnia. W 4-tym wersecie tego rozdziału Kryszna wyjaśnia naiskarmya – brak działania i sidddhi – doskonałość. Potrzebne są obie te rzeczy, by osiągnąć pełną realizacje. Tłumaczy, że naiskarmya – wolność od rea¬kcji nie jest automatycznym wynikiem braku działania i że wyrzecze¬nie nie przynosi automatycznie doskonałości.

Taka była błędna kon¬cepcja Arjuny, że brak działanie wywoła wolność od reakcji, a wyrzeczenie przyniesie duchową doskonałość. Więc Kryszna mówi, że nie, to wcale nie jest automatyczne. Faktycznie nie osiągniesz żadnej z tych rzeczy, jeśli nie będzie tam podporządkowania. Można być kimś wyrzeczonym, ale jeśli nie będzie się podporządkowanym Krysznie, nie osiągnie się doskonałości. Dlaczego? Ponieważ nie będzie zmiany se¬rca, a to jest potrzebne, by osiągnąć doskonałość. Jego wyrzeczenie będzie sztuczne. Krsna mówi, że stanie się on mithayacara – będzie ro¬bił wyrzeczenia na pokaz, będzie tylko oszustem.

Acara znaczy czyn¬ność, a mithya, tak jak brahma satyamja jagad mithya,coś, co nie ma wartości. Wiec mi thyacara oznacza oszusta. Kryszna chce, żebyśmy rów¬nież my nie byli takimi oszustami, chce, żebyśmy osiągnęli sukces w życiu duchowym. V 8-mym wersecie porusza temat obowiązku. Tak jak wyjaśnialiśmy wczoraj, tematem Bhagavad-gity jest to, co jest naszym obo¬wiązkiem. W 8-mym wersecie Krsna mówi: "Spełniaj swoje obowiązki. W każdym wypadku musisz działać, wiec działaj zgodnie ze swoim obowią¬zkiem. "Kryszna wspomina o tym znowu pod koniec Bhagavad-gity. " Teraz zade¬cyduj, co chcesz zrobić. W każdym razie i tak będziesz musiał uwik¬łać się w walkę, ponieważ jesteś ksatriyą. Ale jeśli nie będziesz wy¬konywać swego obowiązku, wówczas zgrzeszysz. Później -zaczynając od 9-tego wersetu -Kryszna przedstawia idee pełnienia swoich obowiązków dla Pana Vi snu. W rzeczywistości jest to pewnego rodzaju rewolucyj¬na koncepcja. Każdy myśl i: "Będę wykonywał obowiązki dla mojego kra¬ju, mojej rodziny itd."

Nikt nawet nie myśli, że istnieje coś takie¬go, jak wykonywanie obowiązków dla zadowolenia Boga. Ale Kryszna wy¬jaśnia: "Jeśli nie poświecisz swojego obowiązku dla zadowolenia Mnie wówczas będziesz zniewolony. " Mówi, że w tym wszechświecie zo¬stał ustalony cały system wypełniania swych obowiązków dla zadowo¬lenia Visnu. Mówi, że Pan wysłał wszystkich półbogów, wszystkich lu¬dzi i wszystkie yajne, po to, byśmy mogli osiągnąć szczęście. "Przez przestrzeganie tego systemu osiągniesz szczęście. A jeśli nie bę¬dziesz przestrzegać tego systemu, to -jak wyjaśnia 16-ty werset -moghani partha sa jivati – zmarnujesz życie. " Dlaczego tak jest? Agayur irndriyuaramo – po prostu będziesz zadowalał swoje zmysły. " W porządku, do tej pory Kryszna wyjaśnił system stopniowego wznoszenia się. Ale począwszy od 17-tego wersetu wprowadza bardzo interesującą idee. Co dzieje się w wypadku osoby, która już jest samozrealizowana? Czy ma jakieś obowiązki do spełnienia? Nie. Kryszna mówi, że tak naprawdę nie ma ona już żadnych obowiązków do spełnienia. Więc Arjuna mógł pomy¬śleć: "O, w takim razie stanę się samozrealizowany i wtedy nie będę musiał walczyć w tej bitwie. "Ale Krsna mówi w następnym wersecie:

"Samozrealizowana osoba nie ma żadnego celu do osiągnięcia w peł¬nieniu swoich przypisanych obowiązków ani też nie ma żadnego powo¬du, aby ich nie pełnić." To jest takie pewnego rodzaju ironiczne formułowanie wypowiedzi. Następnie Krsna podaje przykład osoby, która była samozrealizowana i wypełniała swoje obowiązki. Mówi: "Nawet król Janaka, chociaż był samozrealizowany, był wielkim królem, a mimo to wypełniał swoje obowiązki. Powinieneś wiec iść za jego przy¬kładem." W 21-szym wersecie stwierdza: "Cokolwiek by nie uczynił wielki człowiek, zwykli ludzie podążą w jego ślady. Wiec ty jako zwykły człowiek powinieneś iść w ślady króla Janaki. Kiedy staniesz się wielkim człowiekiem, gdy osiągniesz samorealizacje, także bę¬dziesz wypełniał swoje obowiązki, po to, by inni podążali za tobą."

W następnych wersetach Kryszna mówi: "Nawet Ja działam. Czy myślisz, że nie jestem samo zrealizowany?*' Bóg jest w najwyższym stopniu samozrealizowany. Wiec On mówi: "Nawet Ja pracuje. Gdybym nie działał, wszystko zmieniłoby się w piekło, ponieważ każdy naśladowałby Mnie. W społeczeństwie byłby kompletny chaos. Podążaj wiec Moim przykła¬dem. Ja pracuje, wiec ty również powinieneś pracować." W następnym rozdziale Krsna wyjaśnia, co jest Jego obowiązkiem. Co jest obowią¬zkiem Kr sny? Kto wie? Trzy rzeczy: chronienie bhaktów, unicestwia¬nie demonów i ustanawianie zasad religijnych. To są obowiązki Kryszny i bardzo sumiennie je wypełnia. Później 30-ty werset konkluduje ca¬ły ten rozdział: "Zatem, o Arjuno, oddając Mi wszystkie swoje czy¬ny, w pełnej wiedzy o Mnie, będąc wolnym od pragnienia zysku, po¬czucia własności i ospałości, walcz!" Mówi: "Czy jesteś samozrealizowana, czy nie jesteś samozrealizowany, powinieneś wypełniać swoje obowiązki. W następnym wersecie powtarza: "Wypełniaj swoje obowiąz¬ki i to powinno być pełnione z jedną rzeczą i bez drugiej rzeczy.

Należy to robić z wiarą i bez zazdrości. Pod koniec 17-tego roz¬działu Krsna mówi, że obowiązki spełniane bez wiary w Najwyższego nie mają żadnej wartości. Jeśli wypełniasz obowiązki z wiarą, ale bez zazdrości, to jaki jest rezultat? Uwalniasz się od karmy. W 34-tym wersecie wyjaśnia, czym w rzeczywistości jest samorealizacja. Zasadniczo samorealizacja oznacza wolność od przywiązań i awersji. Wiec cały system wypełniania obowiązków ma na celu osiągniecie, wła¬śnie tego -uwolnienie się od przywiązań i awersji. Generalną zasadą wypełniania obowiązków jest to, żeby pełniąc je oddawać rezultaty Krsnie.

Pod koniec 3-go rozdziału Arjuna zadaje bardzo ważne pytanie: "Co jest tym, co powoduje, że ktoś nie spełnia swoich obowiązków?" (Grzeszne czyny są czynami niezgodnymi z naszymi obowiązkami. Kryszna mówi w 2-gim rozdziale: "Jeśli nie będziesz walczył w tej wojnie popełnisz grzech.") Wiec, co jest tą rzeczą, która powstrzymuje ko¬goś od wypełniania swoich obowiązków? Kryszna mówi, że to jest pożą¬danie i tylko pożądanie. Ale On nie poprzestaje tylko na tym. Mówi:

"Dlatego na samym początku pokonaj to znamię grzechu – pożądanie. Jak to zrobić? Niyamya bharatarsabha – przez regulacje. To jest kon¬kluzja 3-go rozdziału Bhagavad-gity. Tak naprawdę w tym jednym roz¬dziale Bhagavad-gity znajduje się niesamowita wiedza. Możemy zobaczyć również na przestrzeni całej Bhagavad-gity Kryszna jest bardzo syste¬matyczny. Rozprasza wszelkie wątpliwości, jakie mogłaby mieć uwa¬runkowana dusza w związku z podporządkowaniem się Krysznie. Dlatego musimy regularnie studiować Bhagavad-gitę nauczyć się tego, co mó¬wi Kryszna. Nie myślcie, że Bhagavad-gita jest tylko dla karmitów. "A ja już jestem podporządkowany wiec już nie potrzebuje być prze¬konywany. " Nie, my nie jesteśmy tak kwalifikowani jak Arjuna. Arju¬na wysłuchał Bhagavad-gity w czasie krótszym niż godzina i był całkowi¬cie przekonany.

Udał się na pole bitwy i odniósł zwycięstwo. My tak¬że mamy stoczyć bitwę z mayą, a maya jest bardzo silna. Nie możemy sobie nawet wyobrazić jak silna. Wiec by ją pokonać musimy być w pełni wyposażeni w bronie wiedzy. I musimy mieć też wielką siłę, by machać tymi broniami. Jaki jest pożytek z ostrego miecza, gdy nie możesz go nawet podnieść? W Jayapur w Rajastanie znajduje się muze¬um broni. Można tam zobaczyć olbrzymie, wielkie miecze. Ci ksatriyowie z przeszłości byli widocznie olbrzymimi, wielkimi, silnymi m꿬czyznami. Musieli być silni, po to tylko, by trzymać taki miecz. Tylko po to, żeby go podnieść potrzebowalibyśmy dwie osoby. Wiec, mo¬żemy mieć ostry miecz, studiować rastry i mieć bardzo ostrą inteli¬gencje, ale kiedy nie będziemy mieć duchowej siły pochodzącej z tapasyi, to te duchowe bronie nie będą miały żadnej wartości. Muszą istnieć obie te rzeczy. Musimy właściwie rozumieć, czym jest życie duchowe, właściwie rozumieć instrukcje Kryszny – musimy mieć tapasyę – być gotowi do podjęcia trudności dla Krsny. Musimy mieć też wiarę w Kryszne, jak i być wolni od zazdrości. Zazdrości wobec Kryszny i Jego wielbicieli. Hare Kryszna. Czy są jakieś pytania?

PYTANIE: Czy oddanie i podporządkowanie to to samo?

ODPOWIEDŹ: One są bardzo ze sobą powiązane. Jeśli jest podporządko¬wanie bez oddania, to również będzie mithyacara, takie pretendowa¬nie. Jeśli jest oddanie bez podporządkowani a, to jest to tylko show, coś powierzchownego. Oddanie jest mentalnością miłości. Zawiera ono oczywiście wiarę w Krysznę i pragnienie, aby Go zadowolić. Podporząd¬kowanie również zawiera wiarę, że jeśli będę robił to, czego prag¬nie Kryszna, On mnie ochroni. Obie te rzeczy istnieją razem. Możemy powiedzieć: "O, ja kocham Boga!'* Ale gdzie jest podporządkowanie? Gdzie jest gotowość do wypełniania instrukcji Boga? Ktoś może się wydawać bardzo podporządkowany, ale może posiadać materialne moty¬wacje.

PYTANIE; Co jest najważniejszym czynnikiem do zwiększenia naszej wiary w Krysznę? Towarzystwo wielbicieli, studiowanie...?

ODPOWIEDŹ: Wszystko co robimy, jest ważne. Dlatego mamy cały pakiet programowy. Wszystko co robimy, pomaga nam zwiększyć wiarę w Kryszne. Od wstania wcześnie rano, wzięcia udziału w programie, spożyciu prasadam.. To może również pomóc coraz lepiej rozumieć, czym są instru¬kcje Kryszny. Również podjecie ryzyka dla Krsny bardzo zwiększa wiarę w Kryszne. Tak jak w zeszłym roku Indradyumna Swami opowiadał nam o swoich przygodach w Amazonii. Na początku taj wyprawy towarzyszący mu chłopcy byli bardzo młodymi bhaktami, ale po dwóch miesiącach takich przeżyć, gdy byli bezustannie narażani na utratę życia, sta¬li się bardzo silnymi bhaktami. Stali się bardzo odpowiedzialni i utwierdzeni. Wiec podjecie ryzyka dla Krsny jest również bardzo po¬lecane.

PYTANIE: A co, jeśli chodzi o regulacje?

ODPOWIEDŹ: To jest to, co robimy. Branie udziału w programie, mantrowanie rund, studiowanie, spożywanie prasadam.. To jest właśnie niyama – uregulowanie. To oznacza również, że osoby żyjące w aśramie grihasta powinny mieć uregulowane towarzystwo ze swymi żonami. Uregulowanie pociąga za sobą dwie rzeczy, jedną jest kontrola. Oz¬nacza to również robienie rzeczy w systematyczny sposób, stosownie do czasu. Dlatego wstajemy wcześnie rano o ustalonej porze. Robimy pewne rzeczy w pewnym czasie. Zmysły mają swe żądania i w świadomo¬ści Kryszny nie odrzucamy tych żądań. Raczej zadowalamy te pragnienia w uregulowany sposób w odpowiednich porach. Tak jak nie jemy prasadam przez cały dzień. Nie jest tak, że ciągle wkładamy coś do ust i tłumaczymy się: "To jest prasadam, Prabhu! " Nie, jemy o pewnych porach dnia.

PYTANIE: Czy Guru Maharaja mógłby wyjaśnić ten punkt, że przez speł¬nianie swoich obowiązków uwalniamy się od przywiązania. Czy to jest w porządku, że jestem przywiązany do jakichś obowiązków w służbie oddania i cierpię, gdy robi to ktoś inny?

ODPOWIEDŹ: Przywiązanie do swojego obowiązku niekoniecznie jest złą rzeczą. Gdy tu jest mowa o uwolnieniu się od przywiązania, chodzi o zadowalanie zmysłów. Gdy jesteś przywiązany do wypełniania swego obo¬wiązku, nie jest to najwyższa platforma, ale na pewno wyższa niż niewykonywanie żadnego obowiązku. Czyste oddanie oznacza, że będę robił wszystko dla Kryszny bez względu na wszystko. Ale to Jest bardzo wysoka platforma. Z reguły jesteśmy przywiązani do wykonywania pew¬nego rodzaju obowiązków. To jest w porządku, to nie jest problem, ponieważ Kryszna rozpoznaje, że jesteśmy w takiej sytuacji. W 12-tym rozdziale mówi On: "Zaangażuj się w bhakty-yogę i stopniowo, rozwi¬niesz pragnienie osiągnięcia Mnie. " Stopniowo dojdziesz do momentu, w którym nie będzie cię obchodziło, co robisz -po prostu będziesz robił wszystko dla Krsny. Dobrze jest też przywiązać się do swojej służby po to, by ją udoskonalić.

Nie należy być sztucznie nie przy¬wiązanym do swej służby i w ten sposób robić wszystko połowicznie. We Vrndavan jest pewien bhahta – Vibhu Caitanya. Ma około 75 lat, jest uczniem Śrila Prabhupady. Gotuje dla Krsna-Balarama-Radha-Syamasundary i Gaura-Nitai. Gotuje wszystkie ofiarowania – 7 ofiarowań dziennie i ma 75 lat. Wstaje o 2.00 rano, a o 2.30 jest już w kuch¬ni, gotuje mangala słodycze. I cały czas bardzo ładnie śpiewa, tak jak takie bardzo ładne ptaszki [śmiech] nie pozwala nikomu innemu gotować tych ofiarowań dla Kryszna-Balaramy. Jest bardzo zaborczy.

PYTANIE: Poprzez wyrzeczenie zdobywamy duchową moc, ale jest tyle koncepcji, co jest wyrzeczeniem. Co jest wyrzeczeniem w świadomości Krsny?

ODPOWIEDŹ: W świadomości Krsny wyrzeczeniem jest zrozumienie, że wszystko należy do Krsny. Bardzo łatwo powiedzieć na takiej teore¬tycznej platformie. Ale każdy z nas ma takie mentalne pojemniki i zwykle myślimy: "Tak, wszystko należy do Kryszny, ale te pojemniki są moje. "Dlatego to jest dosyć indywidualna rzecz, co jest tym wyrze¬czeniem. Dla każdego z nas wyrzeczenie może oznaczać coś innego. To, dlatego każdy z nas potrzebuje mistrza duchowego, ponieważ on wska¬zuje na ten pojemnik i pyta: "A co z tym? Tak. Wyrzekłeś się tego, tego i jeszcze tamtego, ale co z tym?*' Ale ogólną rzeczą, nad którą musimy pracować i która Jest omówiona pod koniec 3-go rozdziału, jest pożądanie.

PYTANIE: Co mogłoby być rozwiązaniem na neohinduistyczne trendy?

ODPOWIEDŹ: Rozwiązanie nie jest łatwe, ale jednym z rozwiązań, które szczególnie polecam, to przywiązać się do instrukcji Kryszny. Widzie¬liśmy wielbicieli, którzy przez wiele lat z wielkim entuzjazmem roz¬prowadzali książki i to jest wspaniałe. Ich służba zawsze będzie doceniona przez Krysznę. Ale później brahmacarin Tapasya dasa spotyka Tapasvini d. d. i wszystko kończy się tak, jak opisaliśmy. Głównie dlatego, że było wiele rozprowadzania książek, ale nie było czyta¬nia. Więc gdy przychodzi maya, wystarczy, że kiwnie swoim małym pa¬luszkiem i Tapasya dasa i Tapasvini devi dasi, którzy są bardzo słabi, bo nie czytali książek, bardzo szybko upadają. Więc czytajmy te książki i stańmy się wyszkoleni. Nie ma nic złego w byciu grihastą, ale trzeba być wyszkolonym w tym aśramie. Musi istnieć trening dla wszystkich aśramów. Wszędzie w znaczeniach Śrila Prabhupada jest napisane, że należy uzyskać wyszkolenie. Śrila Prabhupada daje to wyszkolenie w swoich książkach. Wiec musimy po prostu skorzystać z tego szkolenia, które on daje. O.K.

 

ŚB 2.9.7 Sofia 03.04.94
2015-04-23 02:01:52

niśamya tad-vaktr-didrksaya diśo vilokya tatranyad apaśyamanah
svadhisnyam asthaya vimrśya tad-dhitam tapasy upadista ivadadhe manah

Kiedy usłyszał dźwięk, próbował odnaleźć tego, kto go wydał, przeszukując w tym celu wszystkie strony. Ale nie widząc nikogo oprócz siebie, pomyślał, że rozsądniej będzie wytrwale siedzieć w lotosowej siedzibie i skupić się na spełnianiu pokuty – zgodnie z przekazaną mu instrukcją.

Prabhupada mówi, że aby odnieść sukces w życiu, powinniśmy podążać za przykładem Pana Brahmy. Możemy sobie wyobrazić, że sytuacja Pana Brahmy była wyjątkowa. Był on zupełnie sam we wszechświecie. I nagle, jak się wydaje z nikąd, słyszy głos i dostaje tę instrukcję, aby spełniać tapasyę. Pan Brahma będąc najinteligentniejszą osobą, mógł zrozumieć, że powinien poważnie przyjąć tę instrukcję. Oczywiście był ciekawy: "Skąd pochodzi ten dźwięk, ta instrukcja?".Miał, jak wiecie, cztery głowy, więc schodził w dół lotosu i rozglądał się tymi czterema głowami. „Skąd to się wzięło?", ale nie widział żadnego źródła. Przyjął jednak to poważnie: „ W porządku, mam spełniać pokutę. Dlaczego nie?". Obecnie ludzie podaja tyle argumentów, dlaczego nie powinni pełnić wyrzeczeń. Kiedy wyjaśniamy, że dla ludzkiej istoty odpowiednim jest bycie wegetarianinem, mają mnóstwo argumentów, dlaczego nie powinno się być wegetarianinem. I podobnie jest ze wszystkimi zasadami regulującymi. Ludzie mają mnóstwo wymówek. Ale wielbiciele potrafią je docenić. „O, te zasady mają sens. To rozsądne, abym kontrolował zmysły, ograniczał swoje działania, swoje zmysły". Naturalną tendencją uwarunkowanych dusz jest angażowanie się w grzeszne czynności. W pewnym sensie jest to naturalne, ale w innym sensie - nie. Innymi słowy ta tendencja istnieje, ale od ludzkiej istoty oczekuje się, że będzie ją powstrzymywać czy kontrolować. Ta kontrola zmysłów to po prostu wstępna, przygotowawcza praca do życia duchowego. Przez przestrzeganie tych zasad regulujących nie staje się transcendentalistą. Nie ma nic szczególnego w tym, że ktoś jest wegetarianinem. Tak wiele zwierząt – gołębie, słonie i małpy – również są wegetarianami. Ale małpy nie są zbyt zaawansowane duchowo. Małpy to małpy. Podobnie jest z innymi zasadami regulującymi. Unikanie nielegalnego seksu nie jest, samo w sobie, duchowe. W rzeczywistości wiele zwierząt prowadzi o wiele bardziej uregulowane życie seksualne niż ludzkie istoty. Jeśli to przeanalizujemy, zobaczymy, że wiele czynności ludzi w porównaniu z czynnościami zwierząt, powinno być uznanych za niższe od standardów zwierzęcych. Na przykład nie widzimy, żeby zwierzęta paliły papierosy. A ludzie myślą: „ O, to takie zaawansowane. Jestem bardzo zaawansowaną osobą, palę papierosa". Albo fajkę. Czasami widzimy człowieka z fajką, wyglądającego bardzo rozważnie, filozoficznie. W każdym razie tapasya – dyskutujemy o tym, jak Pan Brahma zaakceptował tę wskazówkę i przyjął bez żadnej dyskusji, bez trudności. Usiadł i pełnił tapasyę. I jak zostanie to wyjaśnione w następnym wersecie, nie robił tego przez pięć minut. Nie, robił to przez tysiąc lat w kalkulacji półbogów. To bardzo długi okres czasu. Innymi słowy Pan Brahma nie był niecierpliwy. Rupa Goswami mówi: „utsahan niscayad dhairyat tat-tat-karma-pravartanat – powinieneś być bardzo entuzjastyczny w praktykowaniu świadomości Kryszny. I powinieneś być przekonany, że świadomość Kryszny jest faktem, że Kryszna istnieje. Świat duchowy istnieje, że jesteśmy duszą, a nie tym ciałem". Podstawowe sprawy takie jak te. Powinniśmy mieć przekonanie. Następnie niscayad i dhairyat – powinno się mieć cierpliwość. W rzeczywistości te trzy cechy są cechami duszy, czystej duchowej istoty. Rozumiemy, że dusza jest sat-cit-ananda, tak jak i Kryszna jest sat-cit-ananda. Dusza jest wieczna, pełna wiedzy i pełna szczęścia. A więc skoro czysta, duchowa istota posiada tę cechę wieczności, jej naturą jest bycie cierpliwą. A skoro posiada cechę pełni transcendentalnej wiedzy czy zrozumienia, cechą duszy jest też bycie przekonaną, posiadanie przekonania. I ananda- dusza, będąc pełną szczęścia, w naturalny sposób jest również entuzjastyczna. A więc czynności tapasyi mają nam pomóc usunąć nasze uwarunkowanie, tak, aby te cechy się zamanifestowały. A wówczas w takich warunkach, możemy służyć Krysznie bez żadnych przeszkód. brahma-bhutah prasannatma na śocati na kanksati samah sarvesu bhutesu mad-bhaktim labhate param. Na platformie brahma- bhuta, czy duchowej platformie, można pełnić służbę oddania. A co jest na tej platformie? Czego doświadczacie? Prasannatma – stajecie się bardzo szczęśliwi, bardzo radośni. Uwarunkowana dusza zawsze niesie ciężkie brzemię. Czym jest to brzemię? To brzemię karmy. Tak wiele grzesznych czynów. Tak wiele czynów przynoszących tak wiele reakcji. Niesie ona ciężar tego życia, akcji i reakcji.

Jest pewna historia o człowieku niosącym worek kamieni. Niósł on swój worek kamieni przez całe życie. Idzie wzdłuż... Jak się nazywa główna rzeka w Bułgarii? Dunaj. Idzie wzdłuż Dunaju. Po jednej stronie. Patrzy i widzi drugi brzeg. Widzi, że jest tam kilku ludzi, którzy nie mają żadnych kamieni. Żadnych worków z kamieniami! On zawsze doświadczał tego, że kogokolwiek widział, niósł worek z kamieniami. „ To bardzo dziwne, nie mają żadnych kamieni". A oni patrzą na drugi brzeg, na człowieka z kamieniami i wołają: „ Hej, cóż ty robisz z tymi wszystkimi kamieniami? Co ty robisz z tym workiem?".

„O, to jest mój worek kamieni".
„Naprawdę? I co ty z tym robisz?"
„Nie wiem, zawsze miałem worek kamieni. Każdy ma worek kamieni".
Oni więc mówią: „ To śmieszne. Dlaczego po prostu nie pozbędziesz się tego worka? Nie przejdziesz i nie dołączysz do nas? Intonujemy i tańczymy. Nie musisz dźwigać kamieni".
„Co? Porzucić mój worek kamieni? Niemożliwe!"

W ten sposób ludzie wciąż dźwigają swoje brzemię, brzemię karmy. Parabhavas tavad abodha-jato yavan na jijnasata atma-tattvam yavat kriyas tavad idam mano vai m yena śarira-bandhah. W Bhagavatam jest, że parabhava, każdy zostaje pokonany. Nie ważne co robi. Będzie pokonany przez swoje działanie. A dlaczego? Ponieważ nie staje się poważny w dociekaniu o atma- tattva, o naturze jaźni. yavat kriyas tavad idam mano vai karmatmakam- utrzymuje mentalność działania dla owoców. Chce rezultatów za swoje czyny. A rezultatem jest śarira-bandhah, po prostu pozostaje związany przez cielesną koncepcję życia. Śarira – to słowo w sanskrycie znaczy dosłownie "to, co opada z sił". Któregoś dnia nasze ciało opadnie z sił. Obojętnie jak usilnie próbujemy utrzymać je w dobrej formie, kiedyś opadnie ono z sił. Tapasya więc przeznaczona jest dla oczyszczenia tej mentalności karmatmaka. I dojścia do platformy, na której jest się czystym, wolnym od ciężaru karmy, w taki sposób, że można bez przeszkód służyć Krysznie.

Prabhupada mówi tu o systemie inicjacji i o sukcesji uczniów. Wyjaśnia, że Brahma był inicjowany przez samego Krysznę. tene brahma hrda ya adi-kavaye. Adi kavi odnosi się do Pana Brahmy, pierwotnego kavi czy filozofa. A tene brahma hrda – jemu objawiono, czy też on otrzymał wiedzę z głębi swojego serca, od Kryszny. Wielu ludzi myśli: „ Tak, Bóg jest w moim sercu, więc po prostu sam zrealizuję Boga, wewnątrz serca. Kryszna jest pierwotnym guru, po prostu pójdę bezpośrednio do Niego". Są też inni, którzy mówią: „Cóż, jestem sam sobie guru. Mam pełną wiarę w siebie, jako guru. Po prostu przyjmę wskazówkę od siebie i wszystko będzie dobrze. Nikogo więcej nie potrzebuję „. Więc guru i uczeń jako ta sama osoba. Hmm... Jest to nieco problematyczne. Powiedziane jest, że osoba, która myśli, że jest swoim własnym guru, przyjęła głupca na ucznia. Jest swoim własnym guru, a więc jest swoim uczniem. Cóż to za uczeń? W porządku może jesteś guru, ale wówczas głupiec jest twoim uczniem. Ale kto jest uczniem? To ty. Dlatego to ty jesteś głupcem.

Ludzie wymyślają wiele sposobów zdobycia duchowej wiedzy. W zeszłym wieku była w Bengalu pewna osoba. Kiedy ten człowiek był bardzo młody, jego rodzice myśleli, że ich syn musi być bardzo szczególny. Może jest inkarnacją Boga? Albo, jak byli przekonani: „On jest z pewnością inkarnacją Boga". Kiedy chłopak dorósł, przyjął guru. Jego guru był śakta-guru, czcicielem Kali. Nauczył się więc całego procesu sadhany dla czczenia Kali. Kiedy stwierdził, że jest już w tym doskonały, znalazł vaisnava-guru. Przyjął od niego inicjację i nauczył się od niego jak czcić Krysznę. Później, to mu nie wystarczało, znalazł mayavada guru, pewnego advaita vedantystę i przyjął od niego inicjację. Nauczył się jak medytować o tym, że w rzeczywistości jest jednym z Brahmanem i jest Brahmanem itd. Kiedy tak medytował, mimo iż ludzie myśleli, że jest Bogiem i on sam również myślał: „Jestem Bogiem", to myślał, że musi medytować, aby zrealizować, że jest Bogiem. Po tym wszystkim znalazł pewnego chrześcijańskiego kapłana i nauczył się od niego jak wykonywać chrześcijańską sadhanę. A kiedy wydawało mu się, że jest w tym dobry, znalazł muzułmańskiego(jakkolwiek są oni nazywani) kapłana i nauczył się od niego jak być muzułmaninem. W ten sposób stał się misz-masz joginem. [Śmiech]. Czy znacie to słowo? -Tak- Międzynarodowe misz-masz. A teraz w Bengalu każdy go czci, myślą: „O, był takim wielkim świętym". A rezultat jest taki, że każdy myśli, że jest swoim własnym guru i może czcić kogokolwiek chce. Albo nawet nie czcić nikogo. I może robić cokolwiek chce. Możesz być rozpustnikiem, nikczemnikiem, draniem. Nie ma to znaczenia, ponieważ tak naprawdę jesteś Bogiem. W ten sposób obecnie Bengal i ogólnie Indie w dużym stopniu zostały zdegradowane. Z powodu tego drania i podobnych mu drani podążających za jego sukcesją uczniów. W Caitanyi-Caritamricie Prabhupada wyjaśnia, że są różne rodzaje mahadżanów. Waisznawowie mają swoich mahadżanów, którzy są wymienieni w Śrimad Bhagavatam. svayabhur naradah sambhuh kumarah kapilo... Zawsze zapominam ten werset. Jest ich dwunastu, dwunastu mahadżanów, prahlado janako bhismo, dwanaście wielkich dusz gloryfikowanych przez autorytety w wiedzy o jaźni. Ale demony również mają swoich mahadżanów. Czczą Ravanę, Hiranyakasipu – dla nich to są mahadżanowie. Albo Putana, Aghasura, Bakasura i Paundraka. Wszystkie te postaci, wszyscy ci rozbójnicy, wszyscy ci gangsterzy. Gangster, znacie to słowo? Wiec gangsterzy mają swoich mahadżanów – gangsterów. Kryszna wyjaśnia w Bhagavad-gicie: „ yad yad acarati sresthas tat tad evetaro janah". Cokolwiek robi wielki człowiek, inni podążają za nim. Wśród demonów również są tzw. wielkie osoby. Są one wybitnymi demonami. Dlatego w naturalny sposób ludzie, ponieważ nie znają nic lepszego, podążają za tymi, którzy są wybitni. I obecnie mamy niekorzystną sytuację, że większość ludzi jest prowadzonych przez fałszywych mahadżanów.

śva-vid-varahostra-kharaih samstutah purusah paśuh – każdy podąża i gloryfikuje ludzi, którzy w rzeczywistości nie są lepsi od wieprzy, psów, wielbłądów i osłów. Ponieważ nie słuchają o Krysznie, nie poświęcają czasu, nie robią żadnych wysiłków, aby usłyszeć o Krysznie. Wielbiciele nie są niszczeni czy kłopotani przez fałszywych guru. Podążamy raczej za Panem Brahmą i jego sukcesją uczniów. Podążamy, nie imitujemy. Nie mówimy: „O, Pan Brahma po prostu usłyszał z serca, więc ja też usłyszę z serca". Nie, my podążamy za reprezentantami Pana Brahmy i w ten sposób korzystamy tak samo, jak podążając za Panem Brahmą. A podążając za Panem Brahmą, angażujemy się w tapasyę. Bardzo entuzjastyczną tapasyę, nie smutną tapasyę. Wielbiciele nie powinni chodzić ze smutnymi minami. Wielbiciele nie powinni wyglądać zawsze tak, jakby wciąż jedli cytrynę. Ponieważ nasza tapasya tak naprawdę nie jest zbyt surowa. Po prostu intonujemy Hare Kryszna. W rzeczywistości to jest naszą tapasyą. Kiedy Pan Caitanya przyjął inicjację od Iśvary Puriego, Śripada Iśvara Puri powiedział Mu: „murkha tumi tomara nahika vedantadhikara". Powiedział: „ W rzeczywistości jesteś głupcem. Nie masz żadnych kwalifikacji, aby studiować Vedantę". Oczywiście wszystko to było aranżacją Pana Caitanyi, aby nas uczyć. Pan Caitanya jest bezspornie Najwyższym Panem. Któż jest bardziej kwalifikowany niż On, aby studiować Vedantę? Ale Iśvara Puri mówił: „ Nie masz żadnych kwalifikacji, dlatego powinieneś po prostu intonować Hare Kryszna". Więc Pan Caitanya nie kłócił się z nim. Nie powiedział: „ Hej, chwileczkę, jestem Bogiem! Wiem wszystko, jestem źródłem Vedanty, edaiś ca sarvair aham eva vedro". Nie powiedział tego. „Vedanta krit – to ja ustanowiłem Vedantę". Nie, nie kłócił się. Bardzo pokornie to zaakceptował: „Tak, jestem głupcem numer jeden". I z wielkim entuzjazmem podjął intonowanie Hare Kryszna. I oczywiście wiemy, co stało się, kiedy intonował Hare Kryszna. Ogarnęła Go ekstaza. Wrócił więc do Iśvary Puriego. Powiedział: „Nie jestem pewien, ale myślę, że coś jest nie tak. Intonuję Hare Kryszna, ale staje się szalony. Nie jestem pewien czy robię to w odpowiedni sposób. Po prostu szaleję, kiedy intonuję". Isvara Puri powiedział: „ Wspaniale! Powinieneś oszaleć, kiedy intonujesz Hare Kryszna. To wskazuje na to, że robisz postęp". Oczywiście jedna z dwudziestu sześciu cech bhakty jest apramatta, co oznacza, że nie jest szalony, nie wariuje. Jest bardzo rozumny. Mimo to istnieje pewien rodzaj transcendentalnego szaleństwa, które może pojawić się na bardzo zaawansowanej platformie intonowania Hare Kryszna. Oczywiście, aby dojść do tej platformy, musimy, jak to się mówi po angielsku, odrobić zadanie. Nie możemy po prostu intonować Hare Kryszna przez pięć minut, czy pięć tygodni, czy może nawet pięć lat, może dwadzieścia pięć lat i oczekiwać natychmiastowego rezultatu. Transcendentalnych symptomów, takich jak doświadczał Pan Caitanya. Ale jednocześnie, każdego dnia, kiedy intonujemy, musimy ćwiczyć. Musimy posiadać mentalność ćwiczenia intonowania. Czy mamy tu kogoś, kto jest muzykiem? Kto gra na jakimś instrumencie? Albo kogoś, kto zwykł to robić? Na czym grasz? Na pianinie! Czy usiadłeś po prostu któregoś dnia i nagle umiałeś doskonale grać? Nie, ćwiczyłeś, prawda? Każdego dnia trochę ćwiczeń, ćwiczenie. I każdego dnia pewna poprawa, poprawa, poprawa... Stawanie się coraz większym ekspertem. Jest pewien słynny indyjski muzyk, który gra na cytrze, Ravi Shankar. Śrila Prabhupada skomentował to pewnego razu. Przynajmniej słyszeliśmy, że tak raz powiedział, że Ravi Shankar musiał ćwiczyć przez ostatnich sześć żyć. Więc chcemy się nauczyć intonować Hare Kryszna w doskonały sposób. Chcemy zostać wirtuozami intonowania Hare Kryszna. Musimy więc ćwiczyć. Każdego dnia powinniśmy mieć to w umyśle: „Ok., dzisiaj mam zamiar poprawić swoje intonowanie. Nie będę tego robił tylko po to, aby mieć to za sobą". Jeżeli mamy taką mentalność, wówczas mogłoby to zabrać dużo więcej niż sześć żyć, aby dojść do doskonałości w intonowaniu. Ale jeśli myślimy: „Ćwiczę, próbuję dojść do doskonałości w intonowaniu"- wtedy może stać się to bardzo szybko.

Pytanie: Mam dwa pytania. Pierwsze dotyczy sankirtanu. Czy to prawda, że na początku Kryszna daje nam pewien nektar, aby rozwinąć smak do tego, ale później przychodzi okres testów? Jak zrozumieć czy te testy są łaską Kryszny, czy rezultatem naszej mayi?

Drugie pytanie. Jak możemy poprawić nasze intonowanie, skoro czasami musimy intonować w dziwnych warunkach, nie możemy się skupić?

ŚKKP: Cóż, jeśli chodzi o to pytanie, intonowanie jest rodzajem modlitwy do Kryszny. Musimy mieć to zrozumienie i kiedy okoliczności są trudne, możesz to wyrazić Krysznie: „ Mój drogi Panie, to takie trudne okoliczności. W każdym razie próbuję intonować, pomóż mi łaskawie". Powinniśmy również rozumieć, że okoliczności mogą być trudne, ale jest to również dobra możliwość do ćwiczenia. Śrila Prabhupada daje przykład ciężarowca. Bierze on cielę i ćwiczy podnoszenie, podnosząc cielę. Później cielę rośnie, staje się większe i większe, i większe, a kiedy staje się krową, większa i cięższą, on wciąż ją podnosi. A kiedy krowa czy byk staje się cięższa, on staje się silniejszy. W ten właśnie sposób życie materialne staje się trudne, ale jest to również aranżacja Kryszny, aby pomóc nam stać się silnym.

Jeśli chodzi o trudności sankirtanu, powinniśmy, jako bhaktowie przyjmować zawsze wszystko, jako aranżację Kryszny. Musimy rozumieć wszystko, jako aranżację Kryszny. Jest to nasz obowiązek. Przyjmujemy wszystko jako aranżację Kryszny, która ma nam pomóc zrobić postęp. Częścią aranżacji Kryszny jest to, że mamy swoją karmę. Mogliśmy wykonywać wiele grzesznych czynów w przeszłości i dostajemy za to reakcje, ale te reakcje są mile wdziane przez bhaktę. Staje się on bardzo szczęśliwy, kiedy przychodzi niedola. Staje się ożywiony, ponieważ myśli: „ O, to musi być rezultat tak wielu grzesznych czynności, który został zminimalizowany i teraz się go pozbywam". A kiedy nadchodzi jakaś szczęśliwa sytuacja, bhakta jest nieco zmartwiony: "Ooo, przyszło szczęście, jakaś dobra sytuacja. Mam nadzieję, że przez to nie wpadnę w mayę". Bhakta jest kwalifikowany przez to, że akceptuje wszystko jako łaskę Kryszny. Jest to jego specjalna kwalifikacją jako bhakty. W Bhagavatam jest odnośnie tego słynny werset: tat te' nukampam susamiksamano bhunjana evathma-krtam vipakam hrd-vag-vapurbhir vidhdhan namas te jiveta yo mukti-pade sa daya-bhak. Ktoś staje się odpowiedni do wyzwolenia, kiedy ma takie nastawienie akceptowania wszystkiego, jako łaskę Kryszny. W Bhagavad-gicie prawie pierwszą instrukcją Kryszny jest: „ Naucz się tolerować - agamapayino 'nityas tams titiksasva bharata". Ta instrukcja jest negatywna instrukcją. Po prostu toleruj. Cokolwiek się dzieje, po prostu zaciśnij zęby i toleruj. Ale pozytywną stroną tego jest zrozumienie, że jakakolwiek trudność się pojawia, jest to aranżacja Kryszny. I w rzeczywistości jest to dla mnie możliwość gloryfikowania Kryszny. hrd-vag-vapurbhir vidadhan- swoim sercem, swoimi słowami i swoim ciałem po prostu ofiarowuje pokłony Krysznie i gloryfikuję Go. I taki bhakta w rzeczywistości widzi wszędzie coraz więcej łaski Kryszny. Jiva Goswami daje długie wyjaśnienie tego wersetu w Sandarbhanach i mówi, że słowo su-sumiksa manah ma dwa znaczenia. Jedno jest takie, że bhakta jest zawsze cierpliwy. Cierpliwie czeka na łaskę Kryszny. Ma tę wiarę, że: „ Wcześniej czy później Kryszna udzieli mi swojej łaski". Znaczy to również, że stale, non-stop widzi wszędzie łaskę Kryszny. W obu przypadkach nie ma dla bhakty problemu. Oczywiście wiem, że jest to bardzo trudne na sankirtanie. Jednak nauczyłem się kiedyś czegoś wspaniałego od jednego z moich braci duchowych, Bhakti Thirta Swamiego. Kiedy przez kilka tygodni podróżowałem z nim po wschodniej Europie. On rozprowadzał książki do bibliotek, komplety książek. Dostawał zamówienia z bibliotek, więc asystowałem mu. Wyjaśnił mi, że zawsze, gdziekolwiek jest, w jakiekolwiek sytuacji, stara się myśleć, że to Kryszna postawił go w tej konkretnej sytuacji. W tym konkretnym czasie. Kryszna musi więc mieć jakiś plan. W przeciwnym razie, dlaczego postawiłby mnie tutaj? Nie jestem tutaj po to, żeby marnować czas. Mam transcendentalna wiedzę, mam te książki i one są przeznaczone do tego, aby je komuś dostarczyć. Kryszna postawił mnie tutaj, jako instrument do dostarczenia tych książek. Dowiedzmy się po prostu, jaki jest Jego plan. Kto ma dostać tę transcendentalną literaturę? Z takim przekonaniem, mając z góry takie nastawienie, zawsze tego doświadczał i możemy zobaczyć jak aranżował wiele niesamowitych rzeczy, aby ktoś otrzymał te książki. Możemy zrozumieć: „ O, Kryszna uczynił całą tę aranżację tak, aby ta osoba mogła otrzymać te książki".

Nauczyłem się również czegoś wspaniałego od innego starszego brata duchowego, Hridayanandy Goswamiego. Powiedział on: „ Jak tylko bhakta, który rozprowadza książki podejmie decyzję: „Dzisiaj wyjdę i będę rozprowadzał książki", Kryszna natychmiast zaczyna robić wszystkie, specjalne aranżacje jako Naddusza w sercu każdej z osób, która Cię spotka. Spotka osobę rozprowadzającą książki tego dnia. Powie komuś, że: „ W porządku, zazwyczaj chodzisz tą konkretną drogą do pracy, ale dzisiaj zmienisz zdanie i zdecydujesz się pójść tą drogą, a w rezultacie spotkasz wielbiciela". A komuś innemu mówi: „ O, właśnie kończy ci się ... cokolwiek. Potrzebujesz baterie do radia, więc lepiej idź do sklepu kupić baterie do radia". I ten ktoś wychodzi, i spotyka po drodze wielbiciela. W ten sposób Kryszna robi małe, małe aranżacje w wielu sercach. Jak tylko decydujesz- dzisiaj wyjdę. Jeśli myślisz w ten sposób, wówczas sankirtan może stać się bardzo radosny. Jeśli jednak myślisz- „Wyszedłem, co ja tu robię? Nikogo nie obchodzi to, że ja tu jestem. Wszyscy po prostu przechodzą i nic ich nie obchodzi czy tu jestem, czy nie". Wtedy nie stanie się zbyt wiele. Musimy przyjąć, że to, co masz do zrobienia, jest w rzeczywistości bardzo ważną i wzniosłą czynnością. I nawet mimo, że książki, jakie rozprowadzasz, może nie będą nawet przeczytane przez osobę, która je otrzymuje. Zostaną posłane do jakieś innej osoby, która może je przesłać do jeszcze innej osoby. W ten sposób znajdą się w rękach kogoś, kto przyjmie je poważnie. Niektórzy ludzie faktycznie traktują książki bardzo poważnie. Dostałem list od pewnej damy. Opowiedziała jak rozprowadzała książki i spotkała pewna starsza panią, która zaczęła gloryfikować te książki. I powiedziała tej pani: "O, to takie wspaniałe. Czyta pani te książki, tak?" A ta kobieta powiedziała: „Nie, nie czytam ich. Ja je studiuję!".

Pytanie: Mam techniczne pytanie o książki na ołtarzu.

ŚKKP: Aha, co to za książki?

Pytanie: Chcę zapytać ile jest tomów tych książek i jak je można zdobyć?

ŚKKP: Cóż, właśnie te dwa tomy. To jest tom pierwszy i uzupełnienie do tomu pierwszego. Hm, to jest książka o czczeniu Bóstw i ostatecznie wydrukowaliśmy ją w Mayapur. Myślę, że niektórzy bhaktowie stąd, którzy byli w Mayapur, będą mieli kilka kopii. Mam nadzieję, że nabędą kilka kopii i przywiozą ze sobą. W przeciwnym razie, nie wiem dokładnie, przypuszczam, że będzie można je nabyć na zamówienie z Anglii, albo z Niemiec. Nie wiem.

Pytanie: Dlaczego nie możemy usłyszeć swojego serca, tak jak usłyszał Brahma? Miałem pewną sytuację z jedną ewangelistką. Ona powiedziała: „O, powinieneś słuchać swojego serca. Istnieje pewien duchowy język itd. I jest on najlepszym guru".

ŚKKP: Możemy usłyszeć wskazówki Boga z wnętrza serca, jeśli jesteśmy wystarczająco oczyszczeni, aby je usłyszeć. Jeśli nie jesteśmy, to to, co może się nam wydawać informacją od Paramatmy, może być po prostu informacją od naszego umysłu. Jest na ten temat śmieszna historia, którą opowiadał Suhotra Swami. W Michigan, w Stanach Zjednoczonych, były trzy dziewczyny, które myślały, że są chrześcijankami. Chyba nazywają ich ewangelistami. Którejś nocy jedna z tych dziewcząt, nastolatek, odczuła coś, co uznała za inspirację z wewnątrz serca. Bóg w sercu mówił jej, że ona i jej dwie przyjaciółki powinny pójść i ukraść samochód. Słyszeliście jak mówił o tym Suhotra Maharaja? Historia typowa dla Suhotry Maharaja. To prawdziwa historia, pisano o tym w gazetach. Więc ten pojazd to była ciężarówka dostawcza. To taka ciężarówka, jaka przyjeżdża przed fabrykę i gdzie sprzedaje się jedzenie pracownikom fabryki. Wszystkie rodzaje paskudnego jedzenia, jak hamburgery, wiecie... W każdym razie one zdobyły tę ciężarówkę i jeździły nią dobrze się bawiąc. I kiedy tak jeździły, ściągnęły wszystkie ubrania i wzięły ten sos, który nazywamy musztardą. Wzięły to i wysmarowały całe swoje ciała. I trochę sosu pomidorowego, keczupu – wysmarowały całe swoje ciała. I jeździły w kółko doskonale się bawiąc, będąc zainspirowane przez Boga w sercu. Po pewnym czasie zostały zatrzymane, złapane przez policję. Miały ukradziony samochód. Policja zobaczyła te nagie dziewczęta, całe wysmarowane tym... I powiedzieli: „ Czy mogłybyście wyjaśnić, co robicie?". A one wyjaśniły z pełną szczerością, że zostały zainspirowane przez Boga w sercu, aby to zrobić. Tak, więc wielu ludzi myśli, że zostali zainspirowani przez Boga do zrobienia tak wielu szalonych rzeczy. Ponieważ mamy wiek Kali, ludzie są bardzo oszołomieni. prayenalpayusah sabhya kalav asmin yuge janah mandah sumanda-matayo manda-bhagya hy upadrutah- w tym wieku ludzie są bardzo zaniepokojeni. W ten właśnie sposób serce może zostać porównane do jeziora. Jeśli spojrzymy w jego wodę, ale jest na niej dużo fal, nie możemy spojrzeć w dół przez wodę, ponieważ jest tam mnóstwo odbitego światała, mnóstwo zakłóceń. Więc, aby zobaczyć, czy odpowiednio postrzegać wiadomość od Paramatmy, potrzebujemy pewnej pomocy. Kryszna wie o tym i dlatego przysyła nam mistrza duchowego, który pomaga nam przyjąć wskazówki od Nadduszy. W rzeczywistości guru chce, abyśmy nauczyli się, przyjmować wskazówki od Nadduszy. Nie chce, abyśmy zawsze pozostawali w ignorancji. Dlatego daje instrukcję: „ Zrób to i przyjmij wskazówki jak to zrobić od swojej inteligencji, którą dostajesz od Nadduszy".

Pytanie: Jak przekroczyć nasza beztroskę i hipokryzję w związkach z innymi tak abyśmy mogli współpracować i razem służyć?

ŚKKP: Cóż, jest to wiek kłótni i hipokryzji. Więc najpierw musimy zauważyć, że wszyscy jesteśmy pod jego wpływem. Jest to pierwszy krok w przekraczaniu czegoś – zauważenie, że jest się pod tego wpływem, że to jest w nas. Jest to również kwestia praktyki. Zamiast być hipokratycznym czy kłamliwym, musimy praktykować prawdomówność. A zamiast beztroski musimy praktykować bycie entuzjastycznym, aby zrobić postęp. A robimy to biorąc przykład z innych, którzy są szczerzy i nie beztroscy.

Pytanie: Chciałem zapytać... Oh, zapomniałem swoje pytanie... [Śmiech]

Pytanie: Są w Bułgarii wielbiciele, którzy w naszym kraju rozprowadzają bardzo niewiele książek. Jedną dziennie. Jednak, kiedy jadą do innego państwa, rozprowadzają tam wiele książek. Wyniki sankirtanu w Bułgarii są bardzo niskie, co również jest aranżacją Kryszny. Chciałabym więc zapytać, czy powinniśmy zaakceptować te fakty, czy też musimy coś zrobić. Dlaczego tak jest, że ci sami wielbiciele, z tymi samymi cechami, w jednym kraju nie mogą rozprowadzać, a w innych krajach rozprowadzają ich wiele?

ŚKKP: Jak na przykład, pojechać gdzie indziej, gdzie możesz rozprowadzać więcej?

Pytanie: Nie. Co możemy zrobić w tym kraju? Dlaczego osoby z tymi samymi cechami, w tym kraju rozprowadzają mniej niż w innych krajach?

ŚKKP: Nie wiem. To jest tajemnicze. Są na tym świecie tajemnice.

Pytanie: Ktoś powiedział, chyba jakiś chrześcijanin, że Bułgaria jest odpowiednikiem potęgi. Może tak jest?

ŚKKP: Może...

Pytanie: Mam dwa pytania...

ŚKKP: Ona ma listę pytań...

Pytanie: Pierwsze- grzeszne reakcje są w formie nasion, aż do momentu, kiedy owocują. Przechodzą cztery etapy...(nie słychać)

Kolejne- bardzo często mówi się „duchowa dusza". Czy to znaczy, że w pewnym momencie dusza może stać się materialna, dlaczego mówi się „duchowa dusza"?

Tłumacz: W bułgarskim słowo „duchowy" i „dusza" mają te same korzenie i ona jest zdezorientowana, dlaczego mówi się „duchowa dusza".

ŚKKP: O, to problem z tłumaczeniem.

Wielbiciel: Rozwiązaliśmy go, pozbyliśmy się go...

SKKP: O, w nowych tłumaczeniach macie nowy system. Tak więc nyama problem!

Pytanie: Na wczorajszym wykładzie powiedziałeś, że ... ( niejasne, coś odnośnie fałszywego ego i bycia ostrożnym, aby nie stać się dumnym)...

ŚKKP: ... który zawsze ustawia nas na naszym miejscu. Jest wielkim ekspertem w rozpoznawaniu, kiedy stajesz się dumny. I kiedy widzi dumę, bierze różne przyrządy, aby odciąć tę dumę. Ma wiele różnych przyrządów służących do tego celu. Różne rodzaje maczug, młotków, noży, nożyczek... i bardzo mocnych słów. Hm. Może być również tak, że pewne aranżacje są czynione dzięki łasce guru i Kryszny, aby zredukować twoją dumę. To inna kwesta. Mówiliśmy o zauważaniu łaski Kryszny wszędzie, ale w tym samym czasie powinniśmy też widzieć łaskę guru. To, że przez inne osoby otrzymujemy wskazówki od naszego mistrza duchowego. To może być ktoś inny. Może to być brat duchowy, ktoś na ulicy. Może policjant, który przychodzi i nęka cię. Bardzo wiele sposobów. Powinniśmy rozpoznać pomoc od naszego mistrza duchowego. Tak istnieje to niebezpieczeństwo i dlatego również życie duchowe jest czasami porównywane do ostrza brzytwy. Musimy więc utrzymać równowagę. A to wymaga inteligencji, a dla inteligencji mamy śastry. Śastra jest jak... Prawdopodobnie widzieliście w cyrku kogoś chodzącego po linie, tak? Oni zawsze trzymają wielki, długi kij. Dlaczego go trzymają? Tak, to pomaga utrzymać równowagę. Jeśli nie masz takiego kija, automatycznie rozkładasz ramiona, ponieważ... Nie znam fizycznego wyjaśnienia, w jakiś sposób to pomaga. Śastra jest właśnie czymś takim – długi kij. Musimy wciąż trzymać się tego, kiedy idziemy.

Pytanie: Wiemy, że kiedy jest się na parikramie w Mayapur, zawsze ma się jakieś realizacje. Czy mógłbyś się podzielić z nami niektórymi ze swoich realizacji z tegorocznego parikramu?

ŚKKP: Hm. Moje realizacje z parikramu są bardzo skromne. Po pierwsze spędziłem tam tylko dwa i pół dnia. Oczywiście zawsze w Mayapur czy w Navadvip czuje się, że nie jest to zwykle miejsce. Czuje się, że w jakiś sposób błogosławieństwa spotykają każdego, kto idzie na parikram, albo przyjeżdża do Mayapur, dlatego że jest to miejsce pojawienia się Pana Caitanyi. I zawsze można doświadczyć, że parikram wymaga pokory. Świadczy o tym chociażby fakt, że idzie się boso, ponieważ w materialnym świecie cała aranżacja fałszywego ego zaczyna się od stóp – od noszenia butów. Kiedy idziemy ulicą w naszych wielkich butach czy wielkich buciorach, idziemy tup, tup, tup. I mamy skłonność, aby myśleć: „Jestem panem wszystkiego co widzę!"Klap, klap, klap, klap. [Śmiech] W Mayapur, w Navadvip, ściągasz te buty. Oto początek ściągania fałszywego ego. Istnieje aham tva i mamatva – mentalność „ja" i „moje". W świętym dham czujemy się bardzo mali, bardzo nieznaczący. I zaczynamy zdobywać odrobinę zrozumienia, co znaczy widzieć każdą żywą istotę, jako cząstkę Kryszny.

To bardzo wspaniałe, bardzo oczyszczające, ale oczyszczanie się ma zazwyczaj element bólu. Wiąże się z nim pewien ból. Poza bólem spowodowanym chodzeniem na bosaka po gorącej czy kamienistej powierzchni, jest również pewien rodzaj bólu serca. Jednak jest to ogień oczyszczenia, który przynosi ulgę. Jednym z moich ulubionych miejsc w czasie tego parikramu jest miejsce zwane Champahatti, gdzie znajduje się Bóstwo Pana Caitanyi i Gadadhary. To bardzo piękne miejsce. Zostało wyjaśnione, że Lalita devi chodzi tam każdego dnia z Vrindavan, aby zbierać kwiaty champaka i ofiarowywać je Krysznie. Przepraszam, to chyba Champaka-lata tam chodzi. Jest to inna gopi. Wspaniale jest iść w parikramie, aby doświadczyć tego, że ta kultura świadomości Kryszny stanowi materialną rzeczywistość. Na drugim brzegu Jalangi, bardzo blisko naszej świątyni w Mayapur, znajduje się dom Bhaktivinoda Thakura. Można wejść do pokoju, w którym siedział i pisał książki. Jest dom, jest pokój, jest stół, łóżko, w którym spał. Wszystko tam jest. Czujesz: „ Tak, Bhaktivinoda Thakura również tu jest". Podobnie jest z wieloma towarzyszami Pana Caitanyi. Inne wspaniałe doświadczenie z Mayapur, gdzie jeżdżę co roku i spędzam tam parę miesięcy, to to, że Mayapur staje się stopniowo moim domem. Dla mnie, który urodziłem się w Ameryce, nie jest ona domen, ale jest nim Mayapur. Wspaniale jest też odwiedzać inne miejsca, do których jeżdżę, bo wszędzie gdzie jedziemy są bhaktowie. Mayapur jest bardzo inspirujące, ponieważ to miejsce wielkiego projektu ustanowionego przez Śrila Prabhupada. Stopniowo rozwija się, rok po roku. W końcu, po wielu latach, tego roku GBC zatwierdziło plan wielkiej świątyni. Przeprowadzono anonimowe głosowanie odnośnie polegania na architektach. Kiedy zobaczycie ten projekt, będziecie bardzo zainspirowani. Jest przepiękny. A szczyt świątyni, sikar, jest wyższy niż kopuła świętego Piotra w Rzymie. Jest ogromny. A Puśpa-samadhi Śrila Prabhupada jest już prawie ukończone. Może otworzą je w przyszłym roku, w czasie Gaura Purnimy.

Pytanie: Wiemy, że z okazji centennialu Śrila Prabhupada musimy zwiększyć naszą świadomość związaną z Jego Osobą. Jak możemy to zrobić?

ŚKKP: O, na bardzo wiele sposobów. Jedną z rzeczy, jaką możesz zrobić, jest przeczytanie biografii Prabhupada. Macie chyba tę skróconą wersję po bułgarsku. Jest też nieskrócona wersja złożona z sześciu, a właściwe siedmiu, tomów po angielsku. Jeżeli jest ktoś, kto mógłby ją czytać głośno, tłumaczyć, to wspaniale. Jest też wersja dwutomowa. Drugi tom pochodzi z pamiętnika Hari- Śauri Prabhu. I jest jeszcze wiele więcej książek różnych wielbicieli, którzy przebywali w towarzystwie Prabhupada. Przeprowadzono też mnóstwo dyskusji w Mayapur na temat obchodów Centennialu. Jest mnóstwo różnych planów. Ogólna zasada jest taka, że chcemy wszystko zwiększyć. Cokolwiek to jest, chcemy to zwiększyć. Jest wiele różnych programów, które maja być zrealizowane w ciągu 1996 roku. Niektóre z nich będą międzynarodowe. Ma być na przykład Międzynarodowy Dzień Świętego Imienia. Pewnego konkretnego dnia, przez 24 godziny, będzie się w świątyni intonować Hare Kryszna.

Koniec taśmy

ŚB 2.6.23 - Przemiana pożądania w miłość
2015-04-23 02:00:53

yadasya nabhyan nalinad
aham asam mahatmanah

navidam yajna-sambharan
purusavayavan rte

yada - w chwili; asya - Jego; nabhyat - z brzucha; nalinat - z kwiatu lotosu; aham - ja; asam - narodziłem się; maha-atmanah - wielkiej osoby; na avidam - nie wiedziałem; yajna - ofiarne; sambharan - składniki; purusa - Pana; avayavan - osobiste części ciała; rte - za wyjątkiem.

Kiedy narodziłem się z kwiatu lotosu wyrastającego z brzucha Pana (Maha-Visnu), tej wielkiej osoby, jedynymi składnikami do spełniania ofiar, które miałem, były części ciała potężnej Osoby Boga.

Znaczenie: Pan Brahma, stwórca manifestacji kosmicznej, nazywany jest Svayambhu, czyli "ten, który narodził się bez pomocy ojca i matki." Żywa istota rodzi się zazwyczaj w wyniku seksualnego połączenia ojca i matki. Brahma, pierworodna żywa istota, narodził się jednak z kwiatu lotosu wyrastającego z brzucha Maha-Visnu, pełnej ekspansji Pana Krsny. Kwiat, z którego narodził się Brahma, jest jedną z części ciała Pana; Brahma jest więc także częścią tego ciała. Pojawiwszy się w gigantycznej pustce wszechświata, Brahma zobaczył jedynie ciemność i nic poza tym. Brahma poczuł niepokój, a wtedy Pan zainspirował go z wewnątrz serca do poddania się pokutom, które umożliwią mu zdobycie składników ofiarnych. Jednakże, poza Osobą Maha-Visnu i Brahmą, który narodził się z części Jego ciała, nic jeszcze wtedy nie istniało. Do spełniania ofiar potrzeba wielu składników – konieczne są zwłaszcza zwierzęta. Celem składania ofiar ze zwierząt jest osiągnięcie powodzenia ofiary, a nie zabicie zwierzęcia. Można powiedzieć, że zwierzę składane w ogniu ofiarnym ulega destrukcji, ale w rzeczywistości, w chwilę później, dzięki mocy hymnów wedyjskich śpiewanych przez biegłego kapłana, otrzymuje ono nowe życie. Jeśli tacy znakomici kapłani nie są dostępni, składanie zwierząt w ogniu ofiarnym jest zabronione. Brahma stworzył więc z ciała Garbhodakaśayi Visnu nawet i składniki ofiarne. Oznacza to, że cały porządek kosmiczny jest dziełem Brahmy. Ponadto, nic nie jest stwarzane z niczego – źródłem wszystkiego jest Osoba Pana. Pan mówi w Bhagavad-gicie (10.8), aham sarvasya prabhavo mattah sarvam pravartate: "Wszystko pochodzi z Mego ciała jestem więc oryginalnym źródłem wszelkiego stworzenia."

Impersonaliści twierdzą, że jeśli wszystko jest jedynie Samym Panem, to nie ma sensu oddawać Mu czci. Jednakże personalista, czując wielką wdzięczność, czci Pana używając w tym celu rzeczy, które zostały zrodzone z części ciała Pana. Kwiaty i owoce są dziełem ciała ziemi – mimo to, matka ziemia czczona jest przez swoich rozsądnych wielbicieli przy użyciu rzeczy pochodzących z jej ciała. Podobnie, matka Ganges czczona jest przy użyciu jej wody, a mimo to osoba składająca taką ofiarę osiąga rezultat swego działania. Zatem Panu oddaje się cześć przy użyciu składników pochodzących z Jego ciała, a składający ofiarę (który sam jest cząstką Pana) osiąga rezultat w postaci służby oddania Panu. Podczas gdy impersonalista dochodzi do błędnego wniosku, że sam jest Panem – personalista, z głębokiej wdzięczności, czci Pana poprzez służbę oddania, wiedząc doskonale, że nic nie jest różne od Pana. Bhakta stara się więc wykorzystać wszystko do służenia Panu, rozumiejąc, że wszystko należy do Pana i nikt nie może uważać niczego za swoją własność. Ta doskonała koncepcja jedności pomaga wielbicielowi Pana zaangażować się w służbę oddania. Natomiast impersonalista, ze względu na swoją fałszywą dumę, nigdy nie staje się bhaktą i nigdy nie jest przyjmowany przez Pana.

Kryszna Ksetra Prabhu: To jest całkiem niezwykły opis Pana Brahmy. Na ogół ludzie nie mogą opisać czasu swych urodzin ponieważ nie pamiętamy niczego z naszych narodzin. Oczywiście narodziny Pana Brahmy są niezwykłe pod wieloma względami a poza tym on nie rodzi się w zgodzie ze zwykłym procesem reprodukcji. Zwykły proces reprodukcji jest całkiem fantastyczny, całkiem oszołamiający, jest mistyczny. Jak żywa istota przychodzi by przyjąć schronienie w łonie matki. Jest taki tajemniczy, że nie możemy zrozumieć jak to się dzieje. Także o ile bardziej oszałamiające są narodziny Pana Brahmy. On nie potrzebuje nawet tego tak zwanego zwykłego procesu reprodukcji. Powiedziane jest tutaj, że narodził się z Maha Visznu.

Możemy dziwić się dlaczego Śrila Prabhupada napisał Maha Visznu. Normalnie rozumiemy że Garbodakaszaj Visznu jest ojcem Brahmy. I Śrila Prabhupada wspomina to dłużej w tym samym znaczeniu w wersecie jest użyte słowo ,,maha atmana" – wielka osoba. I oczywiście tą wielką osobą jest Najwyższa Osoba Boga , tak, że tak ogólnie można się do niego zwracać jako Maha Visznu. I jest to jedno wyjaśnienie, że Śrila Prabhupada używa tego słowa w szerszym sensie odnosząc się dom tego sanskryckiego terminu ,,maha atmana". Ponieważ Visznu jest wielką osobą ,,maha atmana" to spodziewamy się, że jego syn również będzie wielki. Nawet w tym świecie jeśli jest jakaś wielka osoba, to gdy ma ona dziecko, to oczekujemy, że to dziecko też będzie w pewnym stopniu wielkie. I jest to wielkim wstydem dla wielkiej arystokratycznej rodziny gdy mają syna, który staje się jakimś mętem. Pan Brahma jest taki wielki że chociaż był zakłopotany w chwili swoich narodzin jednak nie poddał się temu a raczej przyjął inspirację od Pana by wykonywać swe tapasje. I w rezultacie swoich tapasji ponieważ wykonywał je właściwie zgodnie z instrukcjami, które dostał, On otrzymał rezultat swoich tapasji. Jaki to był rezultat? Otrzymał składniki do ofiary. Wiedział, że celem tego świata są ofiary dlatego natychmiast udał się by zaaranżować wszystko co potrzebne i Kryszna odwzajemnił mu się udostępniając samego siebie jako składniki ofiary. To będzie wyjaśnione w następnych dwu czy trzech wersetach./......./ Purusza Sukta wyjaśnia jak różne części ciała Pana są używane. I dalej jest opisane jak w rezultacie tych ofiar tak wiele rzeczy się pojawia. Jest na przykład opisane jak manifestują się różne klasy ludzkich istot np. z głowy Pana pojawiają się bramini, z jego ramion kszatrijowie itd. Również zwierzęta i wszystkie inne żywe istoty stwarzane są wskutek ofiary.

W Bhagawad-gicie Kryszna wyjaśnia jak wszelkie upragnione rzeczy pochodzą z ofiar. W trzecim rozdziale Bhagawad -gity Kryszna wyjaśnia jak spełniać te ofiary i wskutek nich otrzymać wszystko czego potrzebujemy czy wszystko czego pragniemy. Jednak tak jak Śrila Prabhupada wspomina w znaczeniu by wykonywać ofiary potrzebni są wykwalifikowani kapłani. Kapłan w tym kontekście oznacza osobę, która wie jak wszystko wykonywać właściwie tak, że to zwierzę poświęcone w ofierze dostaje nowe ciało. Śrila Prabhupada wyjaśnia, że jest to taką miarą, takim sprawdzianem, że wszystko właściwie przebiega. Na przestrzeni historii było tak wiele nieporozumień odnośnie znaczenia tych ofiar ze zwierząt. I teraz oczywiście to tak się zdegradowało, że to nie ma żadnego związku z czynnością religijną, jest to po prostu rzeź zwierząt, ale interesującym, żałosnym zjawiskiem jest to, że do dzisiaj ludzie próbują to usprawiedliwić na jakieś religijne sposoby. Jakiś uczony w zakresie pism Wedyjskich z różnych pism wynalazł jakieś ustępy, które usprawiedliwiają jedzenie mięsa a zwłaszcza wołowiny. A ktoś inny widział książkę odrzucającą wszystkie jego argumenty. Tak, że było przedstawionych wiele różnych argumentów ale chodzi o to, że wszystko się opierało na błędnym rozumieniu i błędnych wyjaśnieniach pewnych słów. Ten człowiek na przykład mówił że zaleceniem jest, że gdy na przyjęcie gościa ofiarowuje się mu manuparke to do niej należy dodać jakiś składnik pochodzący z krowy. Więc on wyspekulował, że przed ofiarowaniem tej manuparki należy zarżnąć krowę co jest zupełnym szaleństwem.

Jeszcze w dzisiejszych czasach jest usprawiedliwienie jedzenia mięsa oparte na jakiś duchowych autorytetach. Tak często przecież słyszymy, że to jest w porządku żeby jeść mięso bo Jezus Chrystus jadł ryby. Śrila Prabhupada przedstawiał w związku z tym interesujący punkt widzenia ,, że może On i jadł ryby ale jest on wielką osobistością i nie należy go imitować. W tych okolicznościach jakie tam były może On jadł ryby. Tak, że on może to robić ale to nie oznacza, że każdy może podążać za jego przykładem". A tak czy inaczej co to za przykład na otwarcie rzeźni, w których zabijane są miliardy zwierząt. Tylko dla tego, że on mógł zjeść jedną lub dwie ryby. Przykładem z literatury Wedyjskiej jest Pan Śiwa, który połknął pewną truciznę. A jaki był rezultat tego? Jego gardło zmieniło kolor na niebieski.

Gdybyśmy zjedli jakąś truciznę to byśmy umarli, choćbyśmy się zatoksykowali. I to właśnie ludzie robią mówią, że skoro Pan Śiwa tak postępował to oni zrobią to samo. Dlatego właśnie zasady religijne są bardzo subtelną rzeczą i zrozumienie ich wymaga właściwych wskazówek od właściwych autorytetów takich jak Pan Brahma.

Inną rzeczą, którą się możemy nauczyć z tego wersetu jest to, że porządek kosmiczny pochodzi od Pana Brahmy. A jaka jest współczesna idea ? Że pochodzi z niczego. A jakie jest nasze doświadczenie nicości? Że z niczego pochodzi.... Nic? Więcej niczego. Dużo niczego. Jednakże oni tworzą bardzo wyszukane idee odnośnie niczego. Teraz mają teorię chaosu. Że my narzucamy jakąś idee porządku na chaos. Ich idea jest w literaturze wedyjskiej określona terminem dunakszaranjaja. Jest przykład jakiegoś robaka, który tak zjada książkę. On tak przeżuwając książkę rzeźbi jakieś wzorki. Możemy zobaczyć taki wzorek i pomyślimy ,,o to jest litera a". Co za inteligentny robak? Tak, że oni tłumaczą, że wszystko jest zupełnie chaotyczną sytuacją. I my niejako narzucamy tam jakieś powody. W porządku ale skąd pochodzi nasza idea porządku, że my możemy coś narzucać? Nie ma odpowiedzi. Śrila Prabhupada cytuje stwierdzenie Kryszny z Bhagawad gity ,, Wszystko pochodzi z członków Mojego ciała. Jestem więc oryginalnym źródłem wszelkiego stworzenia". Tak i dzięki zrozumieniu, że wszystko pochodzi z członków ciała Pana możemy zrozumieć związek z Kryszną.

I co Kryszna mówi w dalej. Czy ktoś wie? Kto przeczytał 10 rozdział Bhagawad gity? Dobrze. Więc pierwszy z czterech wersetów czatur sloki najważniejszych wersetów Bhagawad gity:

aham sarvasya prabhavo
mattah sarvam pravartate

iti matva bhajante mam
budha bhava-samanvitah

Co to znaczy? Wielkim źródłem wszystkich wszechświatów, Ja jestem i mędrcy doskonale o tym wiedzą angażując się w niepodzielną służbę oddania dla Mnie. Tak służba oddania. Ten kto to rozumie to co robi? Angażuje się w służbę oddania. Tak bardzo prosty punkt, jednakże taki ważny. Implikuje on, że musi być jakieś zrozumienie Kryszny zanim ktoś zaangażuje się w służbę dla Kryszny z pełnym entuzjazmem. Śrila Prabhupada przedstawia kontrast między postawą impersonalisty i personalisty. Impersonaliści konkludują ,,Kryszna jest wszystkim więc jaki jest pożytek w służeniu, jeśli nie ma niczego różnego od Kryszny to jaka jest kwestia służenia?" Ale jest to niepraktyczna filozofia. Bardziej praktyczna jest filozofia bhaktów, w której bhaktowie mogą wyrazić swoją wdzięczność. I Śrila Prabhupada tutaj wyjaśnia, że bhaktowie są wdzięczni Krysznie ,,O Kryszna jest taki łaskawy". Śrila Prabhupada wyjaśnia, że bhakta realizuje wszystkie cechy Kryszny. I jaka jest najbardziej wspaniała cecha Kryszny? Że On jest tak miłosierny. Bhakta myśli w ten sposób, że Śrila Prabhupada cytuje uczucia bhakty ,, O Kryszna jest taki łaskawy więc ja mu służę i nie tylko to jest też taki pokorny, że co mówi: jeden kwiat, jeden liść, jeden kubek wody i co jeszcze jeden owoc, taka ofiara ma coś, przyjmę to jeśli ofiarujesz to z oddaniem". Także czując taką wdzięczność bhakta mówi ,,ofiaruję wszystko Krysznie" I jego postawa jest taka , Kryszna mówi żeby ofiarować Mu jeden liść, jeden owoc ale bhakta mówi nie ofiarujmy mu wszystkie owoce wszystkie kwiaty i to nie wszystko ofiarujmy mu wszystko inne, gdyż wszystko należy do Kryszny. I Śrila Prabhupada tłumaczy, że jest to właściwe zrozumienie jedności. Mówi, że ta doskonała koncepcja jedności pomaga słudze zaangażować się w swoją miłosną służbę.

My angażujemy się w służbę oddania gdy chcemy osiągnąć wszelką pomoc jaką możemy. I to jest taka wskazówka Śrila Prabhupada, doskonała koncepcja jedności. Czy to oznacza, że stajemy się majawadi i będziemy chodzić wokół i mówić ,,to wszystko jedno prabhu, wszystko jest jednym dlatego służ Krysznie. Gdybyśmy mantrowali tą mantrę to równie dobrze moglibyśmy pójść spać, skoro wszystko jest jednym to moglibyśmy pójść spać. Nie, to nie jest wszystko jedno w tym sensie. Wszystko jest jednym w tym sensie, że wszystko musi być zaangażowane w służbie dla Kryszny./..../

Kryszna mówi w Bhagawad gicie, że gdyby choć jeden ze zmysłów by właściwie zaangażować to nas tak poniesie jak gwiazdy. By zaangażować właściwie zmysły również potrzebujemy wszelkiej pomocy jaką będziemy dostawać. I wszyscy wiemy dlaczego od tak dawna byliśmy w tym materialnym świecie tak, że jesteśmy przyzwyczajeni by pozwalać swoim zmysłom folgować. Dlatego przyjmujemy duchowe autorytety.

Śrila Prabhupada pisze w trzecim rozdziale Bhagawad gity, że ta dyscyplina w służbie oddania jest porównywana do dyscypliny wojskowej. W dyscyplinie wojskowej nie ma miejsca na chciałbym bądź nie chciałbym./..../
Trivikrama maharadż mi się zwierzył wczoraj, że czasem tak karcimy bhaktów ale w odpowiedzi na to oni się tylko uśmiechają.

Ponieważ czasami stają się tak rozprzężeni. Maharadż stara się powstrzymać to i mówi ,, idź, idź za drzwi, idź na sankirtan, rozprowadzaj książki i tak dalej i tak dalej" później słyszymy jak każdy się uśmiecha ,,o to była łaska maharaja, On daje tyle łaski i jest taki zły na nas, o co za łaska".

Nie powinniśmy przyjmować tego w ten sposób, ze polecenia starszych ludzi przyjmować jako rozkazy. Powinniśmy rozumieć, że one są dla naszego dobra i pomagają nam powstrzymać zmysły, które chcą nas odciągnąć od służby oddania.

I to prowadzi do tego pytania, które wczoraj zostało zadane odnośnie zamiany pożądania w miłość. Tak, jest to wielkie wyzwanie, jest to największe wyzwanie, to nie jest łatwą rzeczą i jest to coś co na samym początku musimy uznać, jeśli chcemy odnieść sukces w tej bitwie. W Bhagawad gicie jest wyjaśnione, że ten wróg znany jako pożądanie zajął w naszym ciele różne strategiczne pozycje. Gdy wróg wchodzi na czyjś obszar to bardzo trudno jest mu z niego ustąpić. Na ogół ktoś chce utrzymać wroga poza twierdzą i walczyć na otwartym polu. Jeśli wróg zajmuje już czyjś obszar to bardzo trudno jest z nim się obejść. Tak, że jest to bardzo trudne. To jednak nie jest niemożliwe. I to jest naszą podstawą do walki tutaj. To jest trudne ale nie niemożliwe.

Służba oddania oznacza pójście naprzeciw wielkim trudnościom. Ale sekretem naszego sukcesu jest uznanie jednego zasadniczego punktu, nie jesteśmy najwyższym kontrolerem ale Kryszna jest Najwyższym Kontrolerem i odbiorcą przyjemności. A słyszeliśmy to już wszystko wcześniej tak jak teraz znowu to słyszymy. Tak, to jest fakt. Przepraszam za to. Ja prawdopodobnie nie mam nic dodatkowego do powiedzenia bo już wszystko jest powiedziane przez Śrila Prabhupada. Jeden angielski dżentelmen powiedział, że wykształcenie oznacza po prostu przypominanie nam. Także całym naszym interesem jako bhaktów jest uznanie, że Kryszna jest Najwyższym Odbiorcą Przyjemności i to we współczesnej terminologii nazywane by było paradygmatem.

Paradygmat jest to sposób postrzegania świata. W materialnym świecie każdy widzi, że ten świat służy jego przyjemności, ale bhaktowie widzą to dokładnie przeciwnie, że jest to jedynie dla przyjemności Kryszny. Jeśli ktoś ma już jakiś wyrobiony paradygmat to bardzo trudno jest mu go zmienić. Jednym takim przykładem jak trudno jest to zmienić , jest przykład z przemysłu zegarkowego. Do 1962 roku Szwajcaria dominowała w przemyśle zegarkowym na świecie. W tym właśnie roku jakiś Szwajcar wynalazł zegarek kwarcowy i zademonstrował go na jakiejś szwajcarskiej konferencji zegarkowej. Na tej konferencji inni producenci zegarków stwierdzili, że to jest spekulacja. W międzyczasie japończycy zapoznali się z tą ideą i podjęli tego produkcję i produkowali całą masę tych zegarków kwarcowych. I w rezultacie tego szwajcarzy stracili około 80% swojego interesu. Tak czy inaczej chcemy zmienić ten paradygmat na uznanie, że Kryszna jest Najwyższym Żródłem Przyjemności i by to zrobić musimy nieustannie angażować naszą inteligencję daną przez Boga.

Jedną z cech inteligencji jest okazywanie wątpliwości i zadawanie pytań. Czy rzeczywiście tak wyglądają rzeczy? Czy naprawdę jest tak jak powiedział? Jest ten werset, który cytuje Śrila Prabhupada ,,Kamami nam patitam.............." który mówi ,,tak długo służyłem moim zmysłom ale później osiągnąłem inteligencję i co ta inteligencja objawiła odnośnie odnośnie tych złych Panów czyli zmysłów ,,na karuna......,że ci Panowie nie mają łaski, nie mają wstydu i nie dają mi spokoju. Więc inteligencja zapytała czy to zadowalanie zmysłów daje mi łaskę, czy daje rozsądek, czy osiągnąłem spokój dzięki temu zadowalaniu zmysłów. Inteligencja zadała to pytanie. Tak, że bhakta mówi ,,teraz mam inteligencje tak, że teraz odrzuciłem tych Panów". Teraz przyjmuje schronienie Kryszny i dlatego jestem wolny od strachu.

To pytanie również zostało zadane: ,,Jaki jest związek pożądania i strachu?" Jeśli ktoś pokona Pana pożądania wówczas uwalnia się od strachu. Pod koniec tej modlitwy bhakta mówi ,,więc ty Panie zaangażuj mnie w swoją służbę" To wskazuje, że nie możemy uwolnić się od pożądania sami, potrzebujemy łaski Kryszny. Jednakże nie popełniamy tego błędu co chrześcijanie, którzy twierdzą, że łaska Boga jest wszystkim, więc nie potrzebujemy robić nic. Uważają, że po prostu możesz siedzieć i odrzucić szukanie i czekać aż Bóg obleje cię swoją łaską. Nie, musimy czynić wysiłki. I czym jest wysiłek w materialnym świecie? Jest to karma. A jak karma jest właściwie zastosowana w tym materialnym świecie? Jest to jagja. A jaką jagję wykonujemy w wieku Kali? Sankirtan jagja Ki Jay...

To jest rozwiązanie ,,Harinam, harinam, harinam eva kevalam kalau nasty eva nasty eva nasty ....." My możemy to przyjąć, że nie ma innego sposobu by pożądanie zamienić w miłość.

Ale to nie jest dokładnie tak, że zamiana pożądania daje miłość gdyż pożądanie jest zniekształconą formą miłości. Czasem jest powiedziane, że można zaangażować pożądanie w służbę dla Kryszny jednakże musimy być bardzo ostrożni w tym stwierdzeniu. Na ogół gdy ktoś jest pożądliwy to skończy się na tym, że będzie miał więcej pożądania.

Dobrym przykładem właściwej postawy jest Jamunaczarja, to nie tak, że stawał się pożądliwy tylko przypominał sobie swoje pożądliwe działania tak ,że pluł na samą myśl o pożądaniu, czy Haridas Thakur i gdy prostytutka przyszła do niego nie ma dowodów na to żeby w ogóle był do niej przyciągany. Po prostu pomyślał, że skoro już tu przyszła do mnie to jest okazja by zaangażować ją w służbę oddania. Ani też się nie zezłościł po prostu widział tą osobę jako normalną i tak czy inaczej po prostu intonował Hare Kryszna. Po hiszpańsku mówi się manjana. Wiecie co to znaczy? Specyficznie to oznacza jutro ale faktycznie to oznacza nigdy. Tak, że lepszą linią działania jest linia bhakty, który postanowił pościć w ekadaśi. Gdy zdecydujesz się pościć to nie masz niepokoju odnośnie jedzenia tego dnia. Nie masz niepokoju, może być jakieś pragnienie ale nie jest ono problemem, po prostu nie zamierzasz jeść, to wszystko. Tak, że to jest najbezpieczniejsza linia działania. Jakakolwiek inna linia działania nie jest tak bezpieczna. Jest też możliwość innego działania w świadomości Kryszny, jest grihasta aśram ale jest nie w pełni bezpieczny. Tak czy inaczej ten świat materialny jest dla nas niebezpiecznym miejscem gdyż wróg już wszedł na nasze terytorium. Tak, że potrzebujemy wszelką pomoc jaką możemy zdobyć. Sankirtan jagja. Od kogo zwłaszcza dostajemy pomoc? Kim jest jagja purusza? Śri Czaitanja Mahaprabhu Ki jay.

Jest taki wspaniały werset Kryszna Dasa Kawiradża ,,katanczana smrite jasmin........." mówi że trudne rzeczy ciężkie do zdobycia stają się bardzo łatwe gdy ktoś pamięta o Śri Czaitanija Mahaprabhu a bardzo proste rzeczy do osiągnięcia dla tego kto nie pamięta Śri Czaitanji Mahaprabhu stają się bardzo trudne. Więc jaka jest konkluzja? Żeby zawsze pamiętać o Śri Czaitanji Mahaprabhu. Tak, że gdy śpiewamy przed prasadam czy my będziemy intonować gdyż dzisiaj jest ekadaśi to pod koniec mówimy ,, preme dako Czaitanija Nitai". Preme -oznacza miłość z poczuciem przyjęcia, spełnienia, dako- wołaj, Czaitanija Nitai. To jest konkluzją tej modlitwy o prasadam. I w modlitwie jest zaznaczone, że zmysły są bardzo trudne do kontrolowania ale Kryszna jest bardzo miłosierny jak możemy dostać jego łaskę przez wołanie o łaskę Czaitanija Nitai. Dowiaduje się jak inteligencja podpowiada nam jak służyliśmy tym okrutnym Panom ale stąd widzimy, że nasza inteligencja nie jest zbyt głęboka. Więc co taka osoba powinna robić, która nie ma takiej inteligencji? Czy to oznacza, że ta osoba nie jest kwalifikowana? Inteligencja jest czymś co dostajemy od Kryszny i mistrza duchowego tak, że musimy kultywować inteligencję przez słuchanie. Kryszna powiedział w Bhagawad –gicie:

yada te moha-kalilam
buddhir vyatitarisyati

tada gantasi nirvedam
śrotavyasya śrutasya ca

W Bhagawad-gicie Kryszna mówi, że gdy twoja inteligencja wyjdzie z lasu iluzji wówczas będziesz obojętny w stosunku do tego co było powiedziane i będzie powiedziane i wobec wszystkiego co ktoś próbuje ci narzucić. Więc w porządku ale co jeśli twoja inteligencja jest nadal w lesie iluzji? Dlatego pan Kapila mówi, że musimy słuchać przez bardzo długi czas. Mamy inteligencję, gdyż w przeciwnym razie w ogóle nie moglibyśmy słuchać, jednakże musi być obudzona- budhi. Słowo budhi pochodzi od bodha co oznacza obudzenie. Jest to duchowa inteligencja co oznacza związana z Kryszną, pochodząca od Kryszny. Niebezpieczeństwem czy też problemem jest to gdy myślimy, że mamy własną inteligencję, że jakoś wiemy lepiej od Kryszny, wiemy lepiej od mistrza duchowego.

Chciałem też skomentować odnośnie pożądania, że gdy Śrila Prabhupada powiedział, że jeśli angażujesz się w bardzo ciężką pracę dla Kryszny wówczas to samo pożądanie jest tą siłą, która cię popycha, jednakże ono jest inaczej ukierunkowane i oczywiście inny przynosi rezultat. Innym sposobem użycia tego pożądania jest bardzo entuzjastyczne tańczenie w kirtanie. Śrila Prabhupada też pisze, że sposobem pokonania Pana pożądania jest angażowanie się w czczenie Bóstw. Czasami słyszymy wyjaśnienie filozoficzne od wielu osób a zdarza się, że jakaś osoba powie tą samą rzecz ale w pewnym momencie staje się dla nas jasne dlaczego tak jest. Tak jak Śrila Mangala Thakur nie pytał prostytutki dlaczego ona się tak wikła. On również nie zastanawiał się dlaczego czuł się zainspirowany słysząc to od prostytutki. Natychmiast przyjął to w sercu i udał się do Vrindawan.

Wszystkich stron: 2