Teksty Artykuły
Artykuły
Siedem celów ISKCON-u
2015-04-20 16:49:30

Dzisiaj będziemy mówić o siedmiu celach ISKCON-u. Za tym kryje się cała długa historia sięgająca aż do Śrimad Bhagavatam jak również Bhagavad-gity.

Ponieważ to w Bhagavad-gicie, Kryszna mówi o swojej misji. Może ktoś ma jakąś idee odnośnie tego, jaka jest misja Kryszny wymieniona w Bhagavad-gicie? Ja pamiętam dwa wersety. Z sali: paritranaya sadhunam vinasaya. "Aby chronić wielbicieli i unicestwić niegodziwców" sarva dharma parityaja" – "porzuć wszelkie rodzaje religii i podporządkuj się mi, ja ochronie cię przed grzechem, nie obawiaj się".

Tak bardzo dobrze, więc mamy tu dwa punkty widzenia. Pierwszy Kryszny, a drugi to nasz punkt widzenia. Również Caitanya Caritamricie przedstawia ten temat szeroko, oczywiście osobą, która wyjaśnia ten temat jest Pan Gauranga. W Caitanya Caritamrcie ten temat jest ujęty odnośnie wieku kali. Dlatego, że w Bhagavad-gicie Kryszna mówi: Ja pojawiam się od czasu do czasu. Kryszna Das Kaviraj wyjaśnia, że misja Pana w wieku kali przybiera określony styl.

Oczywiście możemy omówić całą historie ruchu Hare Kryszna przed przybyciem Śrila Prabhupada na zachód. Więc przenosimy się do 1966 roku, może kilka miesięcy wcześniej - Bombaj. Na filmie H.H. Bhakti Caru Swamiego, o Śrila Prabhupadzie, możemy zobaczyć scenę, w której Śrila Prabhupad przychodzi do Sumati Morarji i prosi o bilet do Nowego Jorku. Ta scena w filmie jest naprawdę dobrze zrobiona: sługa mówi do Sumati Morarji – Tam czeka jakiś sannyasin i chce coś od ciebie. Sumati Morarji odpowiada – O nie ja wiem, co ten sadu chce ode mnie, ja mu tego nie dam. On jest już stary, a chce bilet do Nowego Jorku. Powiedz mu żeby odszedł. Po pewnym czasie sługa wraca i mówi – Ale on nie chce odejść. Sumatra Mataji – No dobrze to niech wejdzie. Śrila Prabhupad wchodzi i przedstawia swoją sprawę. Ona ma takie wielkie biurko, za którym siedzi jako właścicielka olbrzymiej firmy. I personalnie zwracając się do Śrila Prabhupada mówi: – Swamiji ja nie mogę cię wysłać do Nowego Jorku, dla mnie jesteś jak mój ojciec. Jak mogłabym pozwolić, aby mój ojciec w tak zaawansowanym wieku podejmował, tak niebezpieczną podróż? Nie mogę na to pozwolić. Więc Śrila Prabhupad powolutku wstaje i odwraca się w kierunku drzwi i już wychodząc mówi – Jeżeli uważasz, że jestem jak twój ojciec. To jak to jest, że nie możesz spełnić ostatniego pragnienia swojego ojca. Wtedy ona ostatecznie się zgadza.

Jeszcze przed tym wydarzeniem Śrila Prabhupad założył towarzystwo bhaktów. Była to Liga Bhaktów. Jednak projekt ten nie zadziałał. Budynek w Jhansi został odebrany Prabhupadzie. Prabhupad też nie miał funduszy, aby kontynuować. My możemy być szczęśliwi, że tamten projekt się nie udał. Ponieważ gdyby się udał, Śrila Prabhupad prawdopodobnie został by w Indiach. Śrila Prabhupad był poinstruowany przez swojego mistrza duchowego, aby nauczać w języku angielskim i mógł on to robić w Indiach – wiele osób w Indiach mówi po Angielsku. Jednak to nie zadziałało i Śrila Prabhupad miał plan, aby udać się do USA.

Śrila Prabhupad zamieszkał w Butler w Pensylwanii. Możecie sobie wyobrazić, że Butler jest niewielkim miasteczkiem. Jak Busko Zdrój, jest to miasteczko gdzie został wyprodukowany Jeep, żyli tam konserwatywni ludzie, którzy nie chcieli nic zmieniać w swoim życiu. Śrila Prabhupad mieszkał tam przez kilka tygodni. Dał tam kilka wykładów. On rozumiał, że przyszłość nie rysowała się zbyt świetlnie w Butler, jeżeli chodzi o rozwój przyszłego ruchu Hare Kryszna. Szczęśliwie dla nas, po tym, Śrila Prabhupad udał się do Nowego Jorku i założył tam pierwszą swoją siedzibę na 26 alei. W pobliżu Manhattanu, gdzie było bardzo tłoczno i docelowo nie miało to być miejsce na rozpoczęcie działalności ISCONU. Ale Śrila Prabhupad zaczął dawać tam wykłady 3 razy w tygodniu – była tam kartka informująca o tych wykładach. Wieść o świątyńce Hare Kryszna rozeszła się bardzo szybko po okolicy. W Nowym Jorku w tym czasie było wielu poszukiwaczy. Później jeden ze znanych socjologów amerykańskich napisał książkę pt.: "Pokolenie Poszukiwaczy".

Młodzi ludzie zaczęli przychodzić na te wykłady i przynosili ze sobą różne instrumenty, aby móc intonować Hare Kryszna maha mantrę wraz ze Śrila Prabhupadem. Jest kaseta video z tamtych czasów, która pokazuje jak Śrila Prabhupad intonuje z bhaktami i to wygląda jakby wszyscy płynęli statkiem przekraczając ocean materialnej egzystencji. W tej sytuacji Śrila Prabhupad zdecydował, że należy zrejestrować ruch Hare Kryszna. Były też inne powody tej decyzji, a mianowicie Śrila Prabhupad potrzebował stałej wizy, aby móc przebywać w USA. Ludzie też, mogli dawać dotacje na ruch Hare Kryszna w oficjalny sposób. Wszystko mogło się odbywać w legalny sposób. Również w tym czasie do świątyni przychodził pewien prawnik, który zaprzyjaźnił się z Śrila Prabhupadem i on zgodził się, że może przygotować dokumenty do zarejestrowania społeczności. W tym legalnym dokumencie rejestracyjnym Śrila Prabhupad zawarł siedem celów towarzystwa. Więc jest to sposób opisania, co ma na celu nasze towarzystwo, co my chcemy osiągnąć. Ktoś zaproponował, dlaczego by nie nazwać Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Boga, ale Śrila Prabhupad powiedział: nie, nie my szczególnie propagujemy świadomość Kryszny.

OK. teraz opisawszy pokrótce historie możemy zacząć omawiać siedem celów ISKCON-u. Mogą pojawić się pytania jak te siedem celów ma się do siebie, jakie są powiązania? Mogą pojawić się pytania czy po 40 latach cele te są nadal aktualne? Może należałoby coś zmienić? Ja nic nie sugeruję, tylko przedstawiam luźne myśli.

Systematyczne propagowanie duchowej wiedzy dla społeczeństwa w ogólności, należy edukować wszystkich ludzi w technikach życia duchowego, aby zahamować niestabilność wartości życiowych dla osiągnięcia prawdziwej jedności i pokoju na świecie.

Jak widzimy jest to bardzo duży cel. W tym jednym oznajmieniu jest wiele aspektów. Najpierw powiemy o czasownikach, więc mamy propagowanie, kształcenie i powstrzymanie niestabilności. Jakiego rodzaju propagowanie? Propagowanie wiedzy duchowej a nie wiedzy materialnej. Śrila Prabhupad często rzucał wyzwanie: gdzie na uniwersytecie jest taki wydział, który mówi o różnicy po między ciałem martwym, a ożywionym. Czy uczą tego w akademii medycznej? (Z sali Aditya varna dd podaje definicje, dlaczego ciało jest martwe.) Prabhupad często rzucał te wyzwanie, mówił: tak wiele materialnej wiedzy jest wykładane, ale brakuje systematycznego propagowania wiedzy duchowej. Następnie czasownik edukować, kształcić wszystkich w technikach służby oddania. Możemy to porównać do części nauk z trzech stopni rozwoju duchowego, czyli: sambandha, abhideya, prayojana. Następnie powiedziane, jaki jest efekt takiego propagowania wiedzy duchowej i uczenia technik. Efektem jest powstrzymanie zakłócenia równowagi w wartościach życiowych. Nie wiem, co Prabhupad miał na myśli mówiąc o nierównowadze? Wydaje się, że chodzi o to – ta nierównowaga polega na tym, że ludzie zbyt duży nacisk kładą na materialne tymczasowe wartości. Śrila Prabhupad nie krytykuje, że jest to zupełnie nie właściwe, tylko mówi, iż jest to brak równowagi.

Osiągnięcie prawdziwej jedności i pokoju na świecie.

Tu Prabhupad sugeruje, że ta nierównowaga powoduje brak jedności i pokoju na świecie. Prabhupad przedstawia tutaj poważną i dużą intencje, ktoś może powiedzieć, że zbyt dużą – to jak pobożne życzenie. Możemy to nazywać jak chcemy, ale Prabhupad zdecydował, że właśnie to będzie pierwszym celem naszego towarzystwa. Prabhupad w tym pierwszym punkcie wytycza szlak. Możemy zauważyć, że w tym pierwszym punkcie Śrila Prabhupad nie wspomina o Krysznie. Prabhupad używa tutaj bardziej ogólnych stwierdzeń: wiedza duchowa, techniki życia duchowego. Możemy to zrozumieć również w ten sposób, że Śrila Prabhupad zaprasza do współpracy różnych ludzi, którzy nie koniecznie chcą podjąć bezpośrednią świadomość Kryszny. Innymi słowy Śrila Prabhupad przedstawia, bardzo szeroko zakrojony cel. Jest to coś, z czym praktycznie każdy mógłby się zgodzić, jest to bardzo dobry cel. Każdy chce pokoju na świecie, każdy chce jedności. Techniki życia duchowego?- czemu nie, propagowanie wiedzy duchowej?- czemu nie.

Drugi punkt mówi o propagowaniu świadomości Kryszny, tak jak jest to objawione w Bhagavad-gicie i Śrimad Bhagavatam. Śrila Prabhupad używa tego samego słowa – propagowanie, mówi o misji i działaniu na zewnątrz. Założyciel ISCKON-u używa słowa pochodzące z nazwy naszego towarzystwa świadomość i Kryszna. Ktoś może zapytać, co oznacza nazwa tego towarzystwa i tutaj jest odpowiedź w drugim punkcie – jest to świadomość Kryszny.

Na czym polega świadomość Kryszny? Tego dowiemy się z dwóch książek Bhagavad-gity i Śrimad Bhagavatam, które są pismami objawionymi. Temat objawienia jest dość istotny w religii. W każdej tradycji religijnej pojawia się temat objawienia, czy otrzymywania wyższej wiedzy duchowej poprzez objawienie. Więc ktoś lub coś pojawia się z wyższego planu i objawia nam rzeczy nie spotykane tutaj. Jest to proces objawienia tego ogółowi. W tradycji judeochrześcijańskiej odbywa się to zwykle przez przepowiednie. Ktoś sobie żyje Spokojnie, pojawia się przed nim Bóg i mówi – Ty będziesz moim prorokiem. A ta osoba odpowiada – Nie to niemożliwe, ja nie mam żadnych kwalifikacji. Bóg mówi – Tak, tak, ty, dlatego że ja ciebie wybrałem. I osoba, która nie miała żadnych kwalifikacji wcześniej nagle jest w stanie przedstawić duchowe wizje. W tradycji indyjskiej ten proces działa trochę inaczej, objawienie pojawia się poprzez szczególne kwalifikacje. Osoby, które posiadają takie kwalifikacje to Risi. Poprzez swoje wyrzeczenia i medytacje Risi jest w stanie zobaczyć i zrozumieć rzeczy, których my na naszym poziomie nie widzimy. Z jednej strony mamy tradycję proroków, a z drugiej strony mamy objawienia poprzez medytację. Kiedy Narada Muni powiedział Śrila Vyasadevie, aby napisał Śrimad Bhagavatam, Śrila Vyasadeva zaczął najpierw medytować i podczas medytacji miał wizję – z jednej strony zobaczył Krysznę, z drugiej Mayę. Jest to bardzo istotne, jako że na zewnątrz Śrila Prabhupad mówi – Będziemy propagować świadomość Kryszny poprzez Bhagavad-gitę i Śrimad Bhagavatam, ale kiedy przeanalizujemy poszczególne słowa, których Śrila Prabhupad użył w swoich stwierdzeniach to możemy zobaczyć jak każde z nich reprezentuje bardzo głęboką treść. Możemy też wspomnieć o tym jak Śrila Prabhupad bardzo rozpaczał z tego powodu, że Bhagavad-gita była błędnie przedstawiana i interpretowana. Błędne interpretacje nie przedstawiały tego pisma jako objawienie. Może ktoś ma pytanie do tego punktu?

Rama-acuta Prabhu: Pytanie o definicję ruchu Hare Kryszna.

KKP: Czasami ruch HK jest nazywany krsna-bhavanamrta. Czyli nektar nastroju Kryszny. Na samochodach sankiratanowych w Mayapur jest napisane ISCON, a następnie krsna-bhavanamrta.

(KKP przechodzi do omawiania następnych celów) Pierwsze dwa punkty mówią o propagowaniu świadomości Kryszny, czyli o misji na zewnątrz. W trzecim punkcie mamy różne perspektywy: zbliżenie członków towarzystwa wzajemnie ze sobą i zbliżenie ich do Kryszny, który jest Pierwszą Osobą.

Wykreowanie w członkach towarzystwa i w ogólności ludzkości idei, że każda dusza jest cząstką jakości Boga (Kryszny).

Zbliżanie do Kryszny możemy uznać za trzeci element świadomości Kryszny – prayojana. Ostateczny cel lub konieczność.

Mamy też tutaj definicję Kryszny. Kim jest Kryszna? – Kryszna jest Pierwszą Osobą. To stwierdzenie, że Kryszna jest Pierwszą Osobą prawdopodobnie pochodzi od Śrila Bhaktisiddhanty, jako że Śrila Prabhupad nie używał zbyt często tego stwierdzenia.

Jaki jest rezultat zbliżania się do Kryszny? – Rezultatem jest to, że powinniśmy rozbudzić w sobie idee. Na czym polega ta idea? – Każdy z nas jest cząstką Kryszny. Teraz wracamy do sambandhy. Lekcja nr jeden w świadomości Kryszny mówi o tym, że każda dusza jest cząstką Kryszny. Jednak jest to też bardzo zaawansowana wiedza, jako że Kryszna mówi w BG – Jeżeli ktoś zbliża się do osoby tatva darsi, czyli osoby znającej prawdę i osoba ta okazuje miłosierdzie chcącemu poznać prawdę – następuje wtedy objawienie, zrozumienie wiedzy duchowej. Na czym polega to zrozumienie? – Na tym, że ktoś będzie wiedział o tym, że każda istota jest cząstką Kryszny i każdy jest w Krysznie.

Mieliśmy sambandha, abhideya i prayojana. Teraz wracamy do sambandhy. Pozostałe cztery punkty mówią o tym jak to wszystko ma się wydarzyć. W czwartym punkcie mamy:

Nauczanie i zachęcanie do ruchu sankirtana, zbiorowego intonowania Hare Kryszna, tak jak tego uczył Pan Caitanya.

Mamy tutaj nowy czasownik – nauczać. To jest istotne, że Śrila Prabhupad używa różnych form czasownikowych. Na początku jest edukować, teraz nauczanie. Chodzi o to, że Śrila Prabhupad chciał systematycznie nauczać wiedzy duchowej. To sugeruje również tradycję guru parampara. Może nie tak bezpośrednio, bo nie jest to tutaj omówione. Jednak to obala tą idee, że guru dotyka kogoś i ta osoba doznaje objawienia. To sugeruje również proces, który na zachodzie jest znany. Mamy szkoły, nauczycieli, dlatego nauki Śrila Prabhupada mogą być zaakceptowane w ten sam sposób. Nauczać i zachęcać do ruchu sankirtana. Pierwsze zachęcanie miało miejsce, kiedy Śrila Prabhupad prosił bhaktów, aby udali się do parku Tompkin's Square i prowadzili intonowanie Hare Kryszna. Były dwa parki Washington Square i Tompkin's Square położone nie daleko siebie. Na początku bhaktowie nie wyobrażali sobie, że będą szli ulicą i śpiewali maha mantre Hare Kryszna, ale kiedy Śrila Prabhupad wziął ich na pierwszy harinam, połknęli bakcyla i bez przeszkód intonowali w uniesieniu. Również i w tym słowie zachęcać – Prabhupad chce zachęcać każdego, nikogo nie chce zmuszać. Śrila Prabhupad szczególnie zachęca do ruchu sankirtana i definiuje, czym jest ruch sankirtana. Jest to zbiorowe intonowanie świętego imienia Boga. Możemy zobaczyć, że Śrila Prabhupad nie wspomina świętego imienia Kryszny czy Ramy, przez co możemy zrozumieć w ogólniejszym sensie, że Śrila Prabhupad zachęca do intonowania w ogólności imienia Boga i nie tylko maha-mantry Hare Kryszna.

Jest taki wielbiciel pochodzący z USA, Brahma-tirtha Prabhu ( Bob Cohen z książki "Doskonałe pytania- doskonałe odpowiedzi"), który był prezydentem Vaisnava Instytutu w Berkeley. Spotykał się on z osobistościami z różnych studiów teologicznych. Jedną z tych szkół było Amerykańskie Studium Baptystów. W Ameryce jest wielu baptystów, są południowi baptyści i amerykańscy baptyści. Ci południowi są bardzo intensywni w nauczaniu. Brahma-tirtha Prabhu został zaproszony przez kościół baptystów na spotkanie międzyreligijne. Główny nauczający zachęcił Brahma-tirthę do wzięcia udziału w wspólnej modlitwie, która polega na śpiewaniu. Śpiewy te są bardzo żywiołowe i Brahma-tirtha Prabhu po powrocie powiedział, że to był prawdziwy sankirtan.

Dalej definicja sankirtanu mówi o tym, że jest to objawione w naukach Pana Gaurangi. Dalej znowu mamy słowo objawienie, które idzie w parze z nauczaniem. To wskazuje na to, że nauki Mahaprabhu same w sobie są objawieniem. Wcześniej Śrila Prabhupad mówił o Bhagavad-gicie i Śrimad Bhagavatam, teraz mówi o naukach Pana Caitanyi. Śrila Prabhupad mówi tutaj o trzech z czterech podstawowych książek w naszym ruchu. Czwartą jest "Nektar Oddania". Teraz zakończymy na tym, jutro będziemy kontynuować. Dla mnie jest interesujące ile treści jest zawartych w tych punktach i jak my to możemy zastosować w życiu. Teraz możemy mieć na świecie różne grupy praktykujące świadomość Kryszny, wzajemnie będące nawet w opozycji do siebie jednak każda z nich może zgodzić się, co do zasadności tych celów. Wtedy pojawia się pytanie, jaki jest powód tej niezgody? Czy jest to aż tak istotne? Ok, ja skończę tutaj.

Pytanie.
Aśrama Prabhu: Ja chcę zapytać, czy jest to tak, że te punkty są przeznaczone na przyszłość, jeżeli chodzi o realizację? Jeżeli chodzi o ten pierwszy punkt- wszechświatowy pokój. Czy on nastąpi w przyszłości?

KKP: Tak oczywiście. Czy wszyscy się zgadzają z tym, że jest to taka wizja przyszłości ŚP? Tak?. Nie?

Rama-acyuta Prabhu: Teraz też możemy zobaczyć, że pod wpływem ruchu sankirtana doświadczamy spokoju i pomyślności.

Jambula Prabhu: Nie słychać komentarza. Chodzi o przekazywanie nauk ŚP w sposób przystępny i "nie gwałcenie" ludzi. Tłumacz mówi, że ma problemy z dokładnym tłumaczeniem Kryszna-ksetrze Prabhu.

Aditya-varna Mataji: Pyta o aktywne i pasywne strony siedmiu celów ISKCON-u.

KKP: Czy zrozumienie tej idei, że jesteśmy cząstkami Kryszny jest aż tak bardzo aktywne, czy to jest duża aktywność. W każdym społeczeństwie mamy bardziej aktywnych, ale przecież ci pasywni członkowie nie są wyłączeni. W następnych punktach jest mowa o ustanowieniu świętych miejsc i wiadomo, że do takiego miejsca osoby pasywne idealnie pasują. Nie jestem pewny jak bardzo pasywna chcesz być? Jednak możemy zobaczyć, że ŚP zachęca tu wszystkich i nie wyłącza nikogo. No może słowo ruch – to jest takie bardzo aktywne. KKP się śmieje – może nie chcemy ruchu sankirtana, tylko stabilny sankirtan? Mój punkt jest taki, że duch misji jest bardzo zdrowy. ŚP omawia tutaj ten nastrój misyjny, a także ma nadzieje, że każdy z członków naszego towarzystwa przyjmie, chociaż cząstkę tego nastroju misji. Innym punktem jest to, że są pewne zasady organizacyjne i taką zasadą jest misja, która jest tutaj zdefiniowana. Ja próbuję zainspirować każdego do ponownego przemyślenia, czym jest nasza misja? Kiedy przemyślimy, czym jest ta misja, to możemy wtedy odnieść się do tego. Albo będziemy mieli jakąś relację z tą misją, jeżeli jej nie mamy to się zastanowimy jak zdobyć tą relację, a jak nie chcemy mieć tej relacji to podejmiemy swoją własną decyzję. To przypomniało mi o czymś, co chciałem przeczytać. Wiersz ten oryginalnie pochodzi z innej tradycji religijnej i został przygotowany przez pewną bhaktinkę z Biura Informacyjnego ISCKON-u. Możemy to docenić.

O ISKCON-ie

Jak bardzo musiałem Cię krytykować, mój Drogi ISKCON-ie
I mimo to jak bardzo Cię kocham
Sprawiłeś, że cierpiałem bardziej niż ktokolwiek
I mimo to szanuję Cię bardziej, niż kto inny

Chciałbym widzieć Cię zniszczonym
I mimo to potrzebuję Twej obecności
Dostarczyłeś mi tak wielu skandali
I mimo to jedynie Ty sprawiłeś, że zrozumiałem, czym jest świętość

Nigdy w tym świecie nie widziałem
Nic bardziej kompromisowego, bardziej obłudnego
Mimo to nigdy nie dotknąłem nic bardziej czystego
Bardziej hojnego, czy bardziej pięknego

Niezliczone ilości razy czułem, jak drzwi mej duszy
Trzaskają w Twoją twarz
Mimo to każdego wieczoru modliłem się
Abym mógł umrzeć w Twoich bezpiecznych ramionach

Nie, nie mogę się od Ciebie uwolnić, gdyż jestem jednym z Tobą
Nawet, jeśli całkowicie nie Tobą
Tak, więc gdzie mógłbym pójść
Budować inny ISKCON?

Lecz nie mogę zbudować innego bez tych samych wad
Gdyż są to moje własne wady
I znów, jeśli zbudowałbym drugi ISKCON
Byłby to mój ISKCON, nie Prabhupada ISKCON

Nie, jestem już za stary, wiem lepiej...

Ustanowienie dla członków Towarzystwa świętych miejsc pielgrzymek, poświęconych transcendentalnej Osobie Śri Krysznie.

Omówiliśmy cztery z tych siedmiu celów, które SP zawarł w swoim pierwotnym dokumencie. Tak jak mówiłem wcześniej, celem tych wykładów jest przypomnienie i zastanowienie się w ramach świeżego spojrzenia nad misją Śrila Prabhupada, a także jak możemy znaleźć się w tej misji.

Czasami mamy jakieś pozytywne odczucia, a czasami negatywne. Ktoś może być zdezorientowany i w wyniku niepewności, jego umysł i uczucia będą ścierać się w konflikcie ze sobą – lubię ten aspekt ISKCON-u, jednak nie chcę tego drugiego. Jeśli odrzucę całość, to będzie mi brakowało tego pierwszego. I tak dzieje się w naszej głowie, dochodzimy do sprzecznych wniosków. Wiersz, który czytaliśmy ukazuje nam różne wrażenia będące w konflikcie ze sobą i jeden wniosek – nie warto porzucać ISKCON-u. Poeta każdą myślą powinienem inicjować powstanie nowego Towarzystwa, jednak nie byłoby to Towarzystwo ŚP. Jaki byłby jego cel? Ostatecznie poeta dochodzi do wniosku, że należy przyjąć wyższy cel.

Trzy pierwsze cele, wymienione wcześniej, pokrywają się z sambandhą, abhideją i prayojaną. Czwarty cel sugeruje inne środki, takie jak nauczanie i inspirowanie ruchu sankirtana, które posłużą nam do osiągnięcia Świadomości Kryszny. Teraz będę omawiał piąty cel.

Teraz pomówimy o budowie – budowie czego? – Świętego miejsca. Jak można zbudować Święte miejsce? Święte miejsca istnieją już, więc jak w tej sytuacji – nasuwa się następne pytanie – możemy je zbudować. Naukowcy zajęli się społecznością hinduską na obczyźnie i doszli do konkluzji, że w zasadzie niema Świętych miejsc pielgrzymek na zachodzie. Mimo to, pewna grupa hinduistów w San Francisco, podczas spaceru znalazła kamień i co się później okazało była to Śiva linga. Wieści szybko się rozeszły i ludzie z całej Ameryki zaczęli przyjeżdżać i ofiarowywać różne rzeczy Śiva lindze, która potem okazała się zwykłym słupkiem drogowym, który przypadkowo został zakopany w parku. Ale dla hindusów nie miało to żadnego znaczenia, dla nich była to Śiva linga, nie mieli wątpliwości...

Kiedy naukowcy porównywali społeczność hinduską do muzułmańskiej, zobaczyli że Hindusi indyjscy są bardziej powściągliwi w przyznawaniu dotacji na budowę świątyń. Natomiast Muzułmanie są bardziej kolektywni i nastawieni społecznie, kiedy chodzi o budowę meczetu, podczas gdy Hindusi są indywidualni.
Sądzę, że mamy do czynienia z podobnym zjawiskiem w ISKCON-nie. Grihastowie mają taką samą tendencję do rozwijania własnych programów, co jest zrozumiałe, jako że najpierw próbują usytuować się sami. ŚP zawsze chciał wybudować świątynię dla Radha-Kryszny, dlatego kiedy dowiedział się, że Kirtanannanda zdobył kawałek ziemi natychmiast postanowił zbudować tam wspaniałą świątynię. ŚP chciał ustanowić nowe Vrindavan, plan był taki żeby zaistniało tam siedem replik świątyń, których oryginały znajdują się w Vrindavan.
Radha – Madan Mohan, Radha – Govinda, Radha – Gopinath. Z historii wiemy, jak po odejściu ŚP powstał inny plan rozwoju Nowego Vrindavan. Miały miejsce różnego rodzaju problemy ze społecznością NV, ostatecznie w ich wyniku autorytety ISKCON-u musiały oficjalnie odseparować się od NV. W każdym razie upłynęło trochę czasu...

W chwili obecnej NV powróciło do ISKCON-u i jest realizowany plan powstania kilku nowych świątyń. Interesujące jest to jak ŚP określił swój cel, "Chce stworzyć Święte miejsce transcendentalnych rozrywek". Sugeruje to, że będą one nadal rozwijane i będzie można ich doświadczyć w Świętych miejscach, innymi słowy to nie będzie tylko muzeum.

Któregoś razu w Szwecji bhaktowie zostali zaproszeni, aby zrobić wystawę parafenalii związanych z Krszną. Bhaktowie zgromadzili wszelkie eksponaty i zaprezentowali je formie muzealnej. Były tam między innymi Bóstwa Radha-Kryszna, jednak było to tylko chłodne muzeum, do którego ludzie przychodzili oglądać posążki i mówili hm, hm... a przechodzili do następnej wystawy. Jednak muzea nie były celem ŚP. W Londynie znajduje się olbrzymia marmurowa świątynia, która została zbudowana przez społeczność Gujaratów. Jest ona bogato wystrojona rzeźbami z drewna i marmuru. Robi wielkie wrażenie, jednak kiedy wejdziesz do środka wdaje ci się, jakbyś był w muzeum, a posągi tam stojące sprawiają wrażenie strażników. Piękny hol świątynny, dużo bóstw Narayana, od tyłu piękne bóstwa Radha-Kryszna, nastrój tej świątyni jest bardzo dziwny, ludzie przebywający tam sprawiają wrażenie niezadowolonych. ŚP mówił, iż święte miejsca są poświęcone Krysznie a nie budynkami muzealnymi wypełnionymi eksponatami...

Vamana Prabhu komentuje: Na początku, w Polsce świątynie były miejscami nauczania, w których tętniło życie, w chwili obecnej większość bhaktów wyprowadziło się na zewnątrz a świątynie opustoszały. Tak więc wydaje się, że większe znaczenie ma coś na kształt nauczania komórkowego.

KKP: Na szczęście, Polska nie jest całym światem. Na świecie jest wiele miejsc, które bardzo dobrze się rozwijają, na przykład w Anglii oprócz nauczania Nama-hata, jest również powszechnie stosowane nauczanie młodzieży. Gdziekolwiek ma miejsce jakiś festiwal, młodzi wielbiciele zbierają się i zajmują się organizacją oraz pomocą, oprócz tego mają też swoje własne imprezy. To prawda, że nastąpił zwrot – kiedyś był wywierany duży nacisk na świątynie. Sam jestem ciekaw, jak będzie wyglądała przyszłość i jak to wszystko się potoczy w następnych latach.

Oczywiście możemy zapytać: Czym jest to święte miejsce, czy rzeczywiście chodzi o geograficzne położenie?
Nie, to jest miejsce, w którym zbierają się wielbiciele i czczą Krysznę, mogą się one przenosić – w końcu jest to ruch świadomości Kryszny, dlatego musimy dotrzymać kroku zmianom, aby odnieść korzyść z przenoszących się ognisk. Inny sposób wyrażenia tej zasady jest taki, że gdziekolwiek wielbiciele zbierają się i razem intonują Hare – Kryszna czyniąc szczere wysiłki, aby uniknąć obraz. Niekiedy wielbiciele tworzą Święte miejsce na początku przybycia do danej miejscowości.

Nauczanie wielbicieli prostego sposobu życia.

Ten cel nie jest zbytnio rozwinięty jak na razie, większość farm naszego Towarzystwa nie odniosła zbyt dużego sukcesu, prawdopodobnie, dlatego że większość z nas jest mieszczuchami.
Czy ktoś z obecnych wychował się na wsi?
Z sali jeden wielbiciel – Viśvambara Prabhu.

Pamiętam jak na początku lat 80, panowało przekonanie, iż już nie długo będzie wojna światowa i aby móc przeczekać całkowite zniszczenie należy założyć gospodarstwa. George Orwell napisał książkę pod tytułem "Wojna światów", według której wszyscy sądzili, że tak się stanie. Założyliśmy farmy, poczyniliśmy odpowiednie aranżacje, jednak jak się okazało rok 1984 nie przyniósł ze sobą wojny, ludzie nadal mieszkali w miastach a ekonomia się rozwijała. W 1989 roku upadł mur berliński, nastąpił koniec zimnej wojny i wszyscy zaczęli się zastanawiać co z wojną? Wkrótce pojawiło się nowe zagrożenie: rok 2000. Kiedy wskazówka miała wskazać 24:00 mała pluskwa miała stać się olbrzymią i wszystko pochłonąć. Przyszedł rok 2000, telefony nadal działały, słońce świeciło, samochody jeździły i znów nic się nie stało. Po tamtych latach zostały nam farmy, które nie rozwinęły się tak jak tego chcieliśmy, być może powinniśmy rozwijać ten projekt powoli, jednak bardziej powoli punkt po punkcie i solidnie. Tak czy inaczej bez względu na to, gdzie żyjemy jest zalecane, aby żyć w sposób prosty.

ŚP nie określił tego celu dokładniej, często łączył go z przestrzeganiem czterech zasad. Możemy zobaczyć, że wielbiciele mają problem z zachowaniem tych zasad, z powodu konfliktu pomiędzy skomplikowanym, rzeczywistym życiem a idealnym, w którym stosuje się do nich. Proste życie, wzniosłe myślenie – czasami próbowaliśmy żyć prosto i wzniośle myśleć, czasami próbowaliśmy doprowadzić do takiego życia, jednak nasz tok rozumowania nie był zbyt jasny i gubiliśmy ogólny sens. To jest coś, nad czym warto się zastanowić, aby doprowadzić do równowagi pomiędzy jednym a drugim. Może ktoś ma jakieś sugestie na ten temat? Po przez proste życie wielbiciele mogą bardziej zbliżyć się do siebie.

Pytanie Paravioma Prabhu: (nie słychać)
KKP: Na początku, próby prostego życia były trochę sztuczne. Idea była taka: na zakupionym kawałku ziemi, niczym drzewa osadzało się ludzi, ku zaskoczeniu osób zarządzających okazało się, iż ludzie nie są tak bierni jak drzewa. Gdy zasadzi się drzewo, to ono nigdzie nie ucieknie, ale "zasadzenie" człowieka w ten sposób może się nie powieźć. Zajęło to nam trochę czasu zanim zrozumieliśmy, że odseparowane społeczności dopiero z czasem się rozwijają i nie można ich tak osadzić. W naszym Towarzystwie jest wiele jednostek, które chciałyby, aby takie projekty, jak organizowanie farm dochodziły do skutku, dużo mówią na ten temat i udzielają się społecznie.

Publikowanie i dystrybucja książek, periodyków i innych pism...

Istnieje cała historia wydawnictw visnuickich, która zaczęła się na początku XIX wieku w Indiach. Chrześcijańscy mnisi, którzy zaczynali nauczać w owym czasie w Indiach rozpoczęli sprzedaż książek. Szczególnym miejscem był Bengal, gdzie w jednym z miasteczek – Tarampur – mieściła się drukarnia, gdzie tłumaczono Biblię na bengali a następnie drukowano i rozprowadzano za bardzo niską cenę. Hinduskim braminom nie przypadło to do gustu...

Z kolei grupa Badraloka, która pomagała Brytyjczykom w sprawach administracyjnych, poddała się wpływom chrześcijańskim, co spowodowało zastanowienie się nad ich miejscem w świetle własnej tradycji. Jednym z najbardziej znanych badraloka był Ram Mohan Roy, inicjator Towarzystwa Dhanu-samaj, które było Hinduskim ruchem reformacyjnym. Jedną z doktryn, którą odrzucili było oddawanie czci Bóstwom. Uznali, iż jest to jeden z najbardziej zacofanych aspektów hinduizmu i dlatego powinni się od niego uwolnić. Zaczęli publikować Upanisady, które szczególnie sobie upodobali. Najpierw chrześcijanie zaczęli drukować swoje publikację, potem hindusi i tak się zaczęło. Była to atmosfera, w której Śrila Bhaktisidhanta rozpoczął drukowanie swoich książek, w których krytykował wszystkie ruchy religijne: Vivekanandę, Ram Mohan Roya... Uważał, że to, czego naprawdę potrzebujemy, to nauki Kryszny-Caitanyi.

Chciałem przedstawić wam historyczny przebieg powstawania i rozprowadzania książek, ponieważ Śrila Prabhupad mówi, że aby osiągnąć sześć powyższych celów, powinniśmy pomóc sobie publikacjami. W tej formie przekazu dostrzegał środek do realizacji ich. W chwili obecnej możemy przyjrzeć się efektom jego działalności – wydrukowaliśmy i rozprowadziliśmy mnóstwo książek. Ktoś może zapytać: "A co z osiągnięciem poprzednich celów?". Ktoś może stwierdzić, że ten cel nie został spełniony i zniechęcić się. W chwilach zwątpienia zasugerowałbym – pomimo regresu w dystrybucji książek – spojrzenie na sytuację literatury vaisznava, na rynku amerykańskim lub angielskim. W tamtejszych warunkach nakłady tego typu literatury są bardzo duże i obserwuje się rosnący popyt, i co za tym idzie wzrost czytelników, do których książki trafiają tak czy inaczej. W czasach Śrila Bhaktisidhanty drukowano maksimum 1000 egzemplarzy książek, dzisiaj w Indiach podobnie rozprowadza się książki w świątyniach. W "Radhades" możemy przeczytać, że w jednej małej księgarni prowadzonej przez Visnu-murti Prabhu możemy zobaczyć wiele różnorodnych książek vaisznava. Jest tam sporo książek, napisanych i drukowanych przez wielbicieli, widać że ich działalność pisarska nadal jest bardzo aktywna.

Śrila Prabhupad nie chciał, aby publikowanie książek skończyło się tylko na jego tekstach, pragnął aby jego misja była kontynuowana jak i działalność literacka, co też się stało. Jego misja nadal się rozwija, dużo książek jest sprzedawanych przez Internet, na przykład "Zakazana Archeologia" dzięki łączom stała się bestsellerem. Coś się dzieje, nie jest tak źle, spójrzcie na tę jasną stronę.

Robi się trochę późno... Chciałem zachęcić wszystkich, aby każdy z nas zastanowił się jak może pomóc w rozwinięciu tych celów. Oczywiście możemy powiedzieć, że już się nie utożsamiamy z ISKCON-em. Możemy też czuć się zobowiązani wobec Śrila Prabhupady za to, że miał szczere pragnienie zadowolenia swojego mistrza duchowego. Jakkolwiek nie nazwiemy ISKCON czy NOCKSI – w drugą stronę – możemy chcieć odwzajemnić się Śrila Prabhupadzie i pomóc mu zadowolić jego mistrza duchowego. Z drugiej strony możemy powiedzieć: tak, to wszystko jest bardzo dobre, ale nie mów mi nic o organizacji mam jej już potąd. Jeśli jednak wrócimy kiedyś do świata duchowego musimy pamiętać, że tam też jest organizacja.

Vamana Prabhu dodaje: Tak, ale nie będzie tam GBC

KKP: Tak, w świecie duchowym możemy zobaczyć różne grupy gopi bardzo dobrze zorganizowane, aby zadowolić Krysznę.

Jest pewien swami, który jeździ po świecie i naucza skupiając wielu bhaktów wokół siebie. Mówi on: "Nie jesteśmy zainteresowani organizacją, chcemy tylko prowadzić Kryszna-katha, rozmowy o Krysznie, tak, to też jest naprawdę wspaniałe. Możecie być jednak pewni, że będziemy mieć swoją organizację, bo w innym wypadku cały zamysł nie przetrwałby. Jest to naturą tego świata, iż zawsze istnieje jakaś forma organizacji i musimy zaakceptować to. Ponieważ jest ona potrzebna, aby wypełnić wytyczone cele, ale równocześnie nie musimy przykładać do niej olbrzymiej wagi; po prostu jest organizacją dla organizacji. Możemy za to dostrzec jej cel: abyśmy byli bardziej świadomi Kryszny, co spowoduję, że będziemy bardziej szczęśliwi.

Pytanie z sali: Kto jest członkiem ISKCON-u?

KKP: Możemy mieć wyróżnić kilka definicji ISKCON-u. Jeżeli ktoś utożsamia się z głównymi tezami ISKCON-u, to znaczy, że jest członkiem naszego Towarzystwa.

Rozróżniamy trzy poziomy ISKCON-u: Pierwszy poziom, to widoczny stan, w którym każdy jest już "usytuowany". Drugi poziom, to wyższy szczebel – Świadomość Kryszny – na którym manifestuje się praktyka służby oddania: śravanam, kirtanam, visnu smaranam..., są to wieczne praktyki służby oddania. Trzeci poziom, mistyczny ruch Pana Kryszny-Caitanyi wspólnego intonowania Hare Kryszna, w którym możemy wziąć udział albo i nie.

Szczera przynależność do któregoś z tych poziomów da nam możliwość robienia dużego postępu duchowego. Jeżeli zaś chodzi o siedem celów ISKCON-u, to każdy z nas może się z nimi utożsamić, jakoś trudno się z nimi nie zgadzać. W przypadku, gdy zgadzamy się z tymi celami, możemy się zastanowić jak je zastosować w życiu. To dobry temat do wspólnego zastanowienia się, może na ista-gosti.

Tłumaczenie: Divya-simha das
Język oryginału: angielski

 

Nastrój misji Sri Caitanji Mahaprabhu
2015-04-23 01:59:57

Nastrój misji Sri Caitanji Mahaprabhu: Prowokacyjne stwierdzenia w objaśnieniach Śrila Prabhupady do wersetów Caitanja-caritamryty

Znaczną część pism jakie pozostawił światu Sri Srimad A. C. Bhaktiwedanta Swami Prabhupada stanowią jego angielskie tłumaczenia i objaśnienia (komentarze) do Caitanja-caritamryty, kanonicznej biografii Sri Caitanji Mahaprabhu spisanej na początku XVII wieku przez Krysznadasę Kawiradźę Goswamiego. Komentarze Srila Prabhupady do wersetów Caitanja-caritamryty stanowią w dużej mierze bezpośrednie tłumaczenia begnalskiego komentarza autorstwa jego mistrza duchowego Srila Bhaktisiddhanty Saraswatiego Thakury. Czasami jednak Srila Prabhupada albo dalej omawia komentarz swego poprzednika, albo też opatruje niektóre wersety własnym komentarzem.

W objaśnieniach własnego autorstwa Srila Prabhupada kilkakrotnie ogólnikowo odnosi się do osób i okoliczności związanych z okresem jaki nastąpił po odejściu jego mistrza duchowego. Osoby te – podobnie jak Srila Prabhupada – były uczniami Srila Bhaktisiddhanty Saraswatiego Thakury, a okoliczności dotyczyły postępu – czy też braku postępu – w misyjnej działalności gaudija waisznawów. W takich przypadkach Srila Prabhupada jasno zaznacza – najwyraźniej w odpowiedzi na krytykę jaka pojawiała się w różnych kręgach – że założone przez niego w 1966 roku Międzynarodowe Towarzystwo Swiadomości Kryszny (ISKCON) jest instytucją, która powinna być uważana za prawdziwie reprezentującą i wcielającą w życie pragnienia jego własnego mistrza duchowego i pragnienia wcześniejszych aćarjów (darzonych szacunkiem członków sukcesji nauczycieli wywodzącej się od Sri Caitanji Mahaprabhu). Wyraźnie też stara się ostrzec i chronić własnych uczniów przed wadami, jakie dostrzegał w Gaudija Math (instytucji założonej przez Bhaktisiddhantę Thakurę) okresu po odejściu Bhaktisiddhanty.

Artykuł ten ma na celu przedstawienie dalszych wyjaśnień czytelnikom Caitanja-caritamryty Srila Prabhupady. Niektórzy z nich zastanawiają się być może nad znaczeniem pewnych jego wypowiedzi na temat Gaudiya Math i związanych z nią kwestii. Chociaż na przestrzeni ostatnich czterdziestu lat pojawiały się kontrowersje dotyczące ISKCONu i jego związku z innymi instytucjami waisznawa czy też z ich liderami, to nie prbóbuję tutaj zaprezentować jedynego i ostatecznego ich rozwiązania, z którym mogłyby się zgodzić wszystkie strony. Spróbuję raczej w zwięzły i – mniejmy nadzieję – wyważony sposób zaprezentować główne przedmioty kontrowersji i zasugerować wykonalne sposoby zrozumienia i docenienia słów Srila Prabhupady jako nauk przeznaczonych dla wszystkich poważnych wyznawców świadomości Kryszny bez względu na ich przynależność instytucjonalną.

Prabhupada porusza interesujący nas tutaj temat w kilku ze swoich objaśnienień do tekstów CC, ale dla naszych celów skupimy się tylko na dwóch, a mianowicie na objaśnieniach do CC Adi-lila 10.7 i do CC Adi-lila 12.8. W pierwszym z tych objaśnień znajdujemy stwierdzenie, że ISKCON powinien zostać zaakcpetowany i być szanowany jako "gałąź drzewa Caitanji", drzewa wyznawców Sri Caitanji Mahaprabhu. W drugim Srila Prabhupada szczegółowo wyjaśnia to, co określa jako niefortunne wydarzenia jakie rozegrały się między niektórymi z uczniów jego własnego mistrza duchowego. Jeżeli razem rozpatrzymy objaśnienia do tych dwóch wersetów, dadzą nam one ogólne pojęcie na temat obaw Srila Prabhupady co do obecnej i przyszłej kultury praktykowania i szerzenia świadomości Kryszny. Obawy te, chociaż spisane ponad czterdzieści lat temu, nadal zachowują swą aktualność dla wielu członków rozwijającego się ruchu świadomości Kryszny, mam więc nadzieję, że ten krótki esej pomoże członkom ISKCONu i szerszej społeczności waisznawów w jaśniejszy sposób rozważać interesującą nas problematykę z korzyścią dla wszystkich. Mam też nadzieję, że tym czytelnikom książek Srila Prabhupady, którzy nie są zaznajomieni z ISKCONem i szerszą społecznością waisznawa, pomoże on lepiej zrozumieć omawiane tu kwestie.

Caitanya-caritamryta, Adi-lila 10.7

Siódmy werset 10. rozdziału Adi-lili Caitanja-caritamryty to sanskrycka modlitwa, którą Srila Prabhupada tłumaczy w następujący sposób:

"Składam pokłony wszystkim drogim wielbicielom Sri Caitanji Mahaprabhu, którzy są wiecznym drzewem miłości do Boga. Składam pokłony wszystkim gałęziom tego drzewa – wielbicielom Pana, którzy rozdają owoc miłości do Kryszny. "

W dziewiątym i dziesiątym rozdziale Adi-lili Krysznadasa Kawiradźa kreśli obraz wielkiego i wspaniałago drzewa z licznymi gałęziami i "pod-gałęziami"; drzewa, które przedstawia wielopokoleniową duchową rodzinę bezpośrednich towarzyszy Sri Caitanji Mahaprabhu. W rozdziałach tych podane są imiona owych towarzyszy i ich powiązania z innymi członkami listy. Powiązania te mogą być ustanowione poprzez sukcesję uczniów, a nierzadko są to biologiczne związki rodzinne.

W swym objaśnieniu do tego wersetu Srila Prabhupada zwraca uwagę na poczucie równości, jakie przywodzi na myśl wywodzący się z sankrytu bengalski zwrot bhakta-ganan, tłumaczony tutaj jako "wszyscy wielbiciele". Ten godny podziwu nastrój szacunku dla wszystkich wielbicieli, jaki prezentuje Krysznadasa, przeciwstawia nastawieniu "wielu niemądrych tak zwanych wielbicieli Pana Caitanji". Prabhupada sam niedawno doświadczył jak ci późniejsi sprzeciwili się temu, że przyjął zaszczytny i jednocześnie pełen uczucia tytuł "Prabhupada", którym obdarzyli go jego uczniowie w uznaniu dla jego wybitnych osiągnięć w głoszeniu misji Sri Caitanji na całym świecie. Wyjaśnia, że następnie ci sami krytycy zaczęli "minimalizować wartość ruchu świadomości Kryszny". Pod koniec swego objaśnienia raz jeszcze nawiązuje do ducha równości w omawianym wersecie:

"Krysznadasa Kawiradźa Goswami odnosi się więc z równym szacunkiem do wszystkich, którzy uczą oddania dla Sri Caitanji Mahaprabhu, i którzy w związku z tym porównywani są do gałęzi opisywanego tu drzewa. ISKCON jest jedną z tych gałęzi i dlatego powinien być traktowany z szacunkiem przez wszystkich szczerych wielbicieli Pana Caitanji Mahaprabhu".

Oczywistym celem twierdzenia Srila Prabhupady, iż ISKCON jest gałęzią "drzewa Caitanji", jest usunięcie wątpliwości co do autentyczności jego instytucji i jej duchowego związku z opisywaną przez Krysznadasę tradycją Caitanji. Twierdzenie to implikuje, że ISKCON jest i będzie zdrową gałęzią zdolną wydawać "owoce" miłości do Boga.

Caitanya-caritamryta, Adi-lila 12.8

Srila Prabhupada przetłumaczył werset ósmy 12. rodziału Adi-lili w następujący sposób:

"Z początku wszyscy uczniowie Adwaita Aćarji byli tego samego zdania. Jednak później, za zrządzeniem opatrzności, pojawiły się dwie różne opinie."

W oczywistym kontraście do nastroju uprzednio przytoczonego wersetu, we fragmencie, z którego pochodzi obecnie omawiany werset, Krysznadasa ostro potępia osoby postrzegane jako zbaczające ze ścieżki podążania za Sri Caitanją Mahaprabhu. W wersecie dziewiątym Krysznadasa oskarża te osoby o sprzeniewierzenie się poleceniu swego guru – którym w tym przypadku jest Adwaita Aćarja – i stanowczo je potępia jako asara, co Prabhupada tłumaczy jako "bezużyteczne".

W objaśnieniu do wersetu ósmego Srila Prabhupada, używając podobnie krytycznego tonu jak Krysznadasa, zauważa podobieństwo opisywanej historii ze współczesną mu historią waisznawa i wyraża swe głębokie rozczarowanie postępowaniem głównych uczniów własnego guru, Bhaktisiddhanty Saraswatiego Thakury. Podobnie jak zrobił to w swym objaśnieniu do Adi-lili 10.7, Srila Prabhupada zwraca uwagę na własny sukces w nauczaniu i przypisuje go swemu posłuszeństwu poleceniom swego mistrza duchowego (a mianowicie, by głosił świadomość Kryszny w języku angielskim, co pociągało za sobą głoszenie nauk Caitanji reszcie świata, poza granicami Indii, zwłaszcza przez produkcję i dystrybucję książek na dużą skalę). W ten sposób przeciwstawia "bezużytecznych" zwolenników, którzy "nie potrafili rozwinąć nauczania" sukcesowi, jaki "ponad [własne] oczekiwania" osiągnął on sam i jego uczniowie z ISKCONu.

W dalszej części poczynię kilka obserwacji dotyczących tych dwóch znaczeń.

Moje uwagi na temat komentarza do Adi-lili 10.7:

Zapewniając, że ISKCON jest gałęzią sukcesji uczniów drzewa Caitanji (co znajduje się również w komentarzu do Adi-lili 9.18) Prabhupada wyraźnie zamierza podkreślić, że pewna instytucja (a mianowicie ISKCON) nie uznawana za autentyczną przez niektórych członków szerszej społeczności Caitanja waisznawów, zasługuje na takie uznanie. Wykorzystując przedstawioną przez Krysznadasę analogię drzewa z gałęziami Prabhupada zauważa, że "ISKCON jest jedną z tych gałęzi". Zwróćmy uwagę na to, że Prabhupada nie pisze, że ISKCON jest całym drzewem Caitanji. Uznaje raczej istnienie innych gałęzi, co pociąga za sobą, że te albo kwitną, albo mają potencjał, by rozkwitnąć, i jako takie są w stanie dać upragniony "owoc", miłość do Boga. Implikacją tego jest to, że – co wielu członków ISKCONu zrozumiało – wypadałoby, by wszyscy członkowie ISKCONu szanowali członków innych gałęzi drzewa Caitanji i doceniali ich szczere wysiłki oraz sukcesy w praktykowaniu świadomości Kryszny i głoszeniu nauk Caitanji Mahaprabhu na całym świecie.

Moje uwagi na temat komentarza do Adi-lili 12.8:

Według mnie głównym celem przybrania przez Srila Prabhupadę ostrego dyskryminującego języka Krysznadasy jest udzielenie nauki i danie przestrogi – zwłaszcza tym, którzy podążają za nim samym (członkom ISKCONu) – aby nie popełniać tych samych błędów, jakie popełnili niektórzy z jego braci duchowych (uczniowie tego samego guru). To, że możemy spokojnie założyć, iż główna myśl za tym znaczeniem jest natury dydaktycznej, a nie potępiającej, staje się wyraźniejsze, gdy rozpatrzymy je w świetle oznajmnienia Srila Prabhupady z jego objaśnienia do Srimad-Bhagawatam 4.28.31:

"Waisznawowie mogą mieć różne opinie, jako że każdy jest indywidualną osobą, ale ruch świadomości Kryszny musi iść naprzód mimo wszystkich osobistych różnic. ... Wszyscy uczniowie Srila Bhaktisiddhanty Saraswatiego Goswamiego Maharadźy są braćmi duchowym, i chociaż są między nami pewne różnice zdań i nie działamy wspólnie, to każdy z nas rozprzestrzenia ten ruch świadomości Kryszny stosownie do własnych możliwości i przyjmuje wielu uczniów, aby rozprzestrzeniać ten ruch na całym świecie."

Można by się faktycznie zastanowić, czy te dwa kontrastujące ze sobą fragmenty nie wykluczają się wzajemnie. W jednym miejscu Prabhupada wydaje się potępiać niektórych ze swych braci duchowych jako "bezużytecznych", a w drugim uznaje ich sukcesy w nauczaniu. Jak mamy to rozumieć? Jeżeli odsuniemy na bok spekulacje na temat zdania guru i jego związków z jego braćmi duchowymi, to jedyną rzeczą, którą możemy bezpiecznie i konstruktywnie przyjąć jest to, że aby podążając za instrukcjami Prabhupady odnieść sukces w swym ważnym przedsięwzięciu, zwolennicy Prabhupady powinni uznać omawiane tu znaczenie za ostrzeżenie.

Srila Prabhupada bez wątpienia używa w tym znaczeniu ostrych słów, pośrednio ale wyraźnie zalecając każdemu z członków i każdej z "gałęzi" drzewa Caitanji, aby z żarliwością zaangażował się w działanie mające na celu zrealizowanie wizji Caitanji Mahaprabhu dla tego świata. Tym samym członkowie ISKCONu nie powinni potępiać innych gałęzi. Powinni raczej widzieć zmiany, jakie zaszły w ostatnich latach, w pozytywnym świetle. Wyraźne jest, że podążając za przykładem Srila Prabhupady, liderzy i członkowie dzisiejszych gałęzi Gaudiya Math wykazują dużo większą aktywność w propagowaniu misji, i za ich wysiłki i sukcesy należą im się gratulacje i uznanie.

Powinienem też wspomnieć, że zważywszy na krytyczny ton i wydźwięk tego znaczenia, zrozumiałe jest, że niektórzy godni szacunku członkowie Gaudija Math uznali je niepokojące i przynoszące efekt przeciwny do zamierzonej, i upragnionej przez nas wszystkich, kultywacji harmonii między gałęziami drzewa Caitajni. Dlatego też pokornie poprosili wydawcę książek Srila Prabhupady, Bhaktivedanta Book Trust, o usunięcie tego znaczenia (i wszelkich innych niepokojących znaczeń) z przyszłych wydań Caitanja-caritamrty Srila Prabhupady. Wszyscy zainteresowani jesteśmy kultywowaniem harmonii i z pewnością będziemy efektywnie do niej dążyć nie robiąc tego co mogłoby być tylko kolejnym błędem. Usunięcie wspomnianego znaczenia stałoby w zupełnej sprzeczności z duchem tego znaczenia podkreślającym podążanie za instrukcjami mistrza duchowego. Srila Prabhupada nigdy nie zasugerował, że w przyszłości możnaby usunąć którekolwiek z jego objaśnień, nie możnaby więc tego zrobić bez złamania zasady wypełniania poleceń guru. Usunięcie objaśnienia, w którym tak mocno podkreśla on czego robić nie należy – a mianowicie, że nie należy postępować wbrew poleceniom mistrza duchowego – byłoby głęboko problematyczne.

Nie ma potrzeby, by członkowie Gaudija Math odczuwali przygnębienie czy też uważali, że określenia takie jak asara odnoszą się do nich, oczywiste jest bowiem, że obecnie, z inspiracji i pod kierunkiem swoich guru, inspirują oni wiele dusz do podjęcia ścieżki Kryszna-bhakti danej przez Sri Caitanję Mahaprabhu. Nie ma też potrzeby, by zakładali, że określenia te odnosiły się konkretnie do ich własnych mistrzów duchowych. W ostatecznym rozrachunku Prabhupada cenił bowiem ich wszystkich za ich oddanie misji głoszenia świadomości Kryszny, co możemy zrozumieć czytając inne jego objaśnienie do Caitajna-caritamryty (Cc Adi 7.37):

"Każdy aćarja ma własne sposoby propagowanie swego duchowego ruchu z myślą o doprowadzeniu ludzi do świadomości Kryszny. Dlatego też metody jednego aćarji mogą różnić się od metod innego aćarji, ale nigdy nie zaniedbują oni ostatecznego celu".

Wynika z tego, że "ostateczny cel" jest tym, co jednoczy wszystkich waisznawów, mimo różnych sposobów, w jaki go propagują. Tym, do czego Srila Prabhupada stale dążył, jest właśnie ta wspólnota celu, i powodem, dla którego czasami wyrażał rozczarowanie, było chwilowe zanikanie jasności tego celu.

Niezmienny przekaz i wezwanie, który otrzymujemy od aćarjów waisznawa, zawsze dotyczy naglącej potrzeby, byśmy przyjęli i propagowali nauki Caitanji Mahaprabhu. Czasami wzywają nas głosem słodkim i łagodnym, innym razem ton ich jest ostry i przenikliwy. Ale bez względu na ich ton wypadałoby, żebyśmy bezustannie szukali głębszego zrozumienia ich przekazu. Wówczas możemy otrzymać błogosławieństwa, jakie przychodzą od aćarjów za pośrednictwem ich pism i w pełni z nich skorzystać. W ten sposób możemy "pochwycić prawdę" (SB 1.3.1, znaczenie) nierzadko prowokacyjnych słów poprzednich aćarjów jako światło prowadzące nas ku lotosowym stopom Pana Kryszny.

Przetłumaczyła: Gndd

Kilka cenny instrukcji Krsna Ksetry Prabhu odnośnie intonowania.
2015-04-23 02:10:13

1. Gdy złapiesz się na tym, że twój umysł gdzieś wędruje, skieruj swoją uwagę na korale japa. Świadomie staraj się odczuć podczas intonowania każdy koral miedzy palcami.

2. Próbuj słuchać sylaby Hare, tak uważnie jak imienia Kryszna, a imienia Kryszna, tak uważnie jak imienia Rama, a imienia Rama tak uważnie jak imienia Kryszna.

3. Miej w zasięgu ręki papier i pióro; gdy przyjdzie ci do umysłu coś, co musisz zrobić tego dnia, zapisz to. W ten sposób papier może to 'zapamiętać' a twój umysł będzie wolny do intonowania.

4. Skieruj swoje intonowanie na Krysznie – czy to na obrazek Kryszny przed tobą bądź na obraz Kryszny w twoim umyśle (sercu).

5. Zrób kolekcje notatek dotyczących chwał świętego imienia i przypominaj sobie ważność prawidłowego intonowania przez czytanie jednej z nich przed mantrowaniem lub nawet przed każdą rundą (jest kompletna kolekcja notatek Śri1a Prabhupada dotyczących świętego imienia zatytułowana „Śri Namamrita").

6. Kiedy złapiesz umysł na wedrówkach, spróbuj prześledzić, jakiego rodzaju myśli przychodzą i mentalnie „wsadź" je do odpowiednich „kartotek", którymi zajmiesz się później (poprzez czytanie, dyskutowanie z innymi bhaktami, nauczanie samego siebie lub coś w tym rodzaju). Są to takie szuflady jak: pragnienie, lament, robienie materialnych planów, pożądanie, gniew, spekulacja, bezcelowe marzenia itd. Być może odkryjesz inne „umysłowe kosze na śmieci" dla mentalnego wyrzucania i palenia wszystkich myśli, których nie uważasz za warte zachowania w którejś z „kartotek".

7. Módl się do wszystkich acaryów, szczególnie do Haridasa Thakura – Namacaryi o błogosławieństwo, abyś mógł dobrze intonować.

8. Módl się do świętego imienia – Nama Prabhu – aby dał ci swoje błogosławieństwo, aby tańczył na twoim języku.

9. Jeśli czujesz się śpiący, trzymaj przy sobie kubek wody, aby skropić sobie oczy dla orzeźwienia lub mantruj przy otwartym oknie albo na świeżym powietrzu. Możesz też wstać lub przechadzać się w jedną i drugą stronę (osobiście nie polecam mantrowania regularnych rund podczas spaceru – uwaga odwraca się za bardzo na rozglądanie się wkoło i rundy zajmują więcej czasu).

10. Śledź czas. Powinieneś wiedzieć ile zajmuje ci mantrowanie jednej dobrej rundy i staraj się utrzymać tę prędkość. Poprzez sprawdzanie czasu możesz zorientować się czy przypadkiem nie rozpraszasz się nieświadomie.

11. Spróbuj mantrować na raz tyle rund, ile jest to możliwe. Ideałem jest 16 rund non-stop. Jeśli codzienne obowiązki pozwalają ci na mantrowanie dwóch rund, potem dwóch lub trzech, potem pięciu, a potem siedmiu ospałych rund wieczorem, to zajmie ci to wiele czasu zanim będziesz mógł smakować święte imię.

12. Mantruj tak wcześnie rano jak to jest tylko możliwe. Módl się do Kryszny wieczorem, przed położeniem się spać o pomoc we wczesnym wstaniu, aby intonować Jego imiona.