Bhagavad-gita
BG 6.26 23.09.94 Wrocław
2015-04-23 01:53:19

yato yato niścalati cańcalam asthiram
tatas tato niyamyaitad atmany eva vaśam nayet

Bez względu na to gdzie by umysł nie zbłądził – z powodu swojej chwiejnej i niespokojnej natury – należy natychmiast powstrzymać go i z powrotem poddać kontroli jaźni.

Znaczenie: Natura umysłu jest chwiejna i niespokojna. Samozrealizowany yogin powinien jednak kontrolować ten umysł; umysł nie może kontrolować jego. Ten, kto kontroluje umysł (a tym samym również i zmysły), nazywany jest gosvamim albo svamim; ten natomiast, kto kontrolowany jest przez umysł, nazywany jest go-dasą, czyli sługą zmysłów. Gosvami zna najwyższy rodzaj szczęścia zmysłowego. W transcendentalnym szczęściu zmysłowym, zmysły zaangażowane są w służbę Hrisikeśy, czyli najwyższego właściciela zmysłów – Kryszny. Służenie Panu oczyszczonymi zmysłami nazywa się świadomością Kryszny. Jest to sposób na całkowite opanowanie zmysłów. Co więcej, jest to największą doskonałością praktyki yogi.

(Wykład KKP)

Yatah yatah – gdziekolwiek by umysł nie zbłądził, gdziekolwiek by się nie udał...- gdzie on się udaje? Udaje się tam gdzie dostrzega sposobność cieszenia się zmysłami. Możemy zobaczyć u niektórych owadów wielkie antenki wystające z głowy. Widzieliście takie robaki, które mają z przodu dłuższe od ciała anteny? Kiedy chodzą ich anteny poruszają się w ten sposób przed nimi (KKP pokazuje). Sprawdzają wszystko na zewnątrz. Podobnie umysł sprawdza wszystko co się znajduje wokół niego, aby stwierdzić czy da mu to przyjemność zmysłową: „ Czy zadowalanie zmysłów jest tu, tam, czy może gdzieś indziej – może tam w górze lub na dole, może tu, a może tam na zewnątrz". Takie jest zajęcie materialnie zanieczyszczonego umysłu. Yato yato niścalati...W tej sytuacji umysł jest bardzo poruszony. Podawany jest przykład jeziora, czyli dużego zbiornika wody, na którym cały czas pojawiają się fale. Oczywiście kiedy na powierzchni tego zbiornika pojawiają się fale, nie ma możliwości, aby zobaczyć co znajduje się na dnie tego zbiornika. Podobnie kiedy umysł jest poruszony, nie ma wówczas sposobu, aby dojrzeć prawdziwą jaźń, prawdziwą duszę. Samorealizacja polega na tym, aby doświadczyć Duszy Najwyższej w sercu. Kiedy umysł jest cały czas poruszony, jak możemy dostrzec w sercu obecność Nadduszy? I czy może istnieć sposobność by skorzystać z wyższej inteligencji, by kontrolować umysł i zmysły? Dowiadujemy się z 3 rozdziału, że zmysły znajdują się ponad obiektami zmysłów. I że umysł znajduje się ponad zmysłami, nadrzędną do umysłu jest inteligencja, a dusza znajduje się ponad inteligencją. („It is fair to get more air") Jest w porządku wpuścić trochę więcej powietrza(?). Jeśli weźmiemy to pod uwagę zauważymy, że umysł stanowi przeszkodę na ścieżce ku samorealizacji. Śrila Prabhupad wyjaśnia na jednym z wykładów, że umysł i zmysły cały czas ze sobą współpracują. Więc kiedy zmysły zostały wyszkolone w zadowalaniu zmysłów, umysł będzie się w tym kierunku zwracał. Więc nasz umysł jest zwrócony w kierunku takiej tendencji od długiego czasu, od wielu żyć. Jesteśmy doświadczeni w wykorzystywaniu w ten sposób umysłu. Jednak w praktyce yogi próbujemy obrócić w przeciwnym kierunku sposób w jaki działa umysł. Lecz wstępnym krokiem by to osiągnąć, jest uświadomienie sobie, że jest to niezbędne. Jeśli ktoś nie uświadamia sobie w pełni, że zadowalanie zmysłów jest czymś złym, wówczas jaka jest kwestia by kontrolował umysł. Inteligencja może zwrócić się do umysłu: „ Drogi umyśle, co myślisz o tym, żeby się trochę poddać kontroli?" Natomiast umysł mówi : „ O czym ty w ogóle mówisz? Czy masz jakiś problem? Dobrze się bawimy – zmysły i ja. Nie psuj nam zabawy! Czy nie mógłbyś zamilknąć?" Inteligencja odpowiada na to: „ W porządku. Idź do piekła, co mogę zrobić".

Tak więc dopóki nie istnieje w nas przekonanie, że zadowalanie zmysłów prowadzi nas donikąd, lub że prowadzi nas do tej lub innej bramy prowadzącej do piekła. A czym jest piekło? Piekło oznacza ostateczne zapomnienie o naszej właściwej tożsamości, zapomnienie o Krysznie. Kiedy nie ma kwestii kontrolowania umysłu, wówczas nie ma kwestii uwolnienia się od materialnego życia i nie ma kwestii szczęścia. Takie przekonanie musi istnieć w nas. Musimy być odrobinę szczerzy i powiedzieć sobie, że nie jesteśmy w pełni przekonani, ale pracujemy nad tym. Czasami materialna energia jest bardzo atrakcyjna. Dlatego ciągle i od nowa, od nowa i od nowa wysłuchujemy wszystkiego na temat logiki zadowalania zmysłów. I ostatecznie umysł stwierdza: „ Może to ma jakiś sens, co mówisz". Wówczas umysł zaczyna współpracować z nami stając się naszym przyjacielem.

W tym wersecie, a także w wersecie poprzednim Kryszna daje nam pewne wskazówki na temat abhideyi, czyli praktyki życia duchowego. (przerwa w nagraniu)

„I tak stopniowo, krok po kroku, będąc wspieranym przez mocną wiarę należy wprawić się w trans używając do tego celu inteligencji, aby w ten sposób umysł porzucając wszystkie inne myśli – mógł skoncentrować się na jaźni jedynie". To jest bardzo trudne polecenie. Więc w porządku, ale jak to uczynić? Kryszna daje nam wskazówkę. Bez względu na to dokąd by nasz umysł nie zbłądził (bowiem Kryszna wie, że nasz umysł ma skłonności do błądzenia) ściągnij smycz i przyciągnij go z powrotem. W dzisiejszych czasach widzimy jak ludzie chodzą z psami po ulicy. Mają teraz takie wymyślne smycze, że kiedy pies pociągnie ta smycz wolno się wysuwa. I pies stara się udać jak najdalej tylko można, podążając za swoim nosem. Kiedy smycz rozciągnie się już na swoją maksymalną długość, to zaczyna dławic psa i jest on ściągany z powrotem. Znowu próbuje biec. Pełna prędkość... I znowu jest ściągany do tyłu. Nigdy się tego nie nauczy. Cały czas jest dławiony, ponieważ nos ciągnie go tak bardzo – jest tak potężny. I podobnie umysł jest bardzo potężny by nas ciągnąć w podobny sposób. Więc co trzeba zrobić? Należy ściągnąć go z powrotem używając liny. Nie możemy zgodzić się: „ W porządku umyśle, idź gdzie chcesz, idź naprzód". Z pewnością wówczas umysł pójdzie. Pójdzie i wpakuje się w problemy. To co myślał, że przyniesie mu wielkie szczęście – przyniesie mu wielki ból.

Tatas tato niyamyaitad. Jeśli chodzi o yogina, niyamya znaczy uregulowanie. Yama i niyama są pierwszymi zasadami obowiązującymi w yodze. Yama oznacza kontrolowanie swoich związków z innymi żywymi istotami, np.: etyka czy moralność itp., ahimsa, astheya czyli powstrzymywanie się od kradzieży. Natomiast niyama oznacza kontrolowanie umysłu i zmysłów. Jest to uczenie się zasad, które pozwalają nam kontrolować się, aby zwinąć zmysły w umyśle(KKP demonstruje), nawinąć z powrotem do umysłu. Ale, przypomniałem sobie, że będziemy mieć pantomimę w niedzielę. Być może powinienem zwrócić się do nich, żeby mnie zatrudnili.

Podobny przykład znajduje się w Bhagavad-gicie, iż żółw chowa swoje kończyny pod skorupę, pod pancerz, kiedy ich nie używa. Podobnie wielbiciel uczy się wycofać swój umysł i angażować go w myślenie o Krysznie. Nazywa się to świadomością Kryszny. Jest to Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny. Więc nie musimy zbytnio się zastanawiać, gdzie mamy skierować nasz umysł skoro go tylko ściągnęliśmy w tym Towarzystwie. Teraz zastanówmy się gdzie mamy umieścić swój umysł. Jest to praktyka służby oddania. Jako, że jest to praktyka, która wiąże się z wysiłkiem, więc w każdym wysiłku pojawia się ten element, którym tutaj jest powstrzymywanie umysłu, czyli kontrolowanie go. Kontrolowanie umysłu oznacza, że jest jakiś czynnik, który jest ponad nim. Więc początkiem życia duchowego jest uznawanie pewnego autorytetu, pewnej nadrzędności. Jedną z rzeczy, której się bardzo wcześnie uczymy w życiu duchowym jest potrzeba otrzymywania wiedzy z właściwego źródła – od guru. Mistrz duchowy – guru, dodatkowo ponad to, że daje nam instrukcje, także pomaga nam kontrolować nasze umysły. I uczy nas jak możemy kontrolować się pod kierunki Duszy Najwyższej czyli Nadduszy. Aby to osiągnąć mistrz duchowy uczy nas na tak wiele sposobów. Tak jak bramin Avadhuta, który uczył się od wielu tzw. guru. Obecnie na peryferiach ISKCON-u ma miejsce wielka dyskusja na ten temat ilu można mieć guru, czy diksa guru jest siksa guru itd. Więc bramin Avadhuta przedstawia bardzo radykalną pozycję, lub pozornie radykalną. Więc nie jest tak jak przedstawia Jiva Gosvami, że ostatecznie ktoś kończy w ten sposób, że ogląda wystawy sklepowe szukając guru. Uwielbiony mistrz duchowy danej osoby będzie instruował ją w wielu dziedzinach wiedzy – poprzez dawanie wskazówek za pomocą zwykłych obiektów. Jak podaje nam wskazówki bramin Avadhuta - można wzmocnić instrukcje otrzymywane od acaryi i uniknąć przeinaczenia jego poleceń poprzez obserwację zwykłych rzeczy oraz ich natury. Nie powinno się bezpośrednio przyjmować nauk od guru. Uczeń powinien być rozsądny i wykorzystując własną inteligencję powinien dobrze uświadomić sobie to co usłyszał od swojego własnego mistrza duchowego poprzez obserwację świata, który znajduje się wokół niego. W tym sensie można przyjąć bardzo wielu mistrzów duchowych, poza tymi którzy nauczają wiedzy, która stoi w sprzeczności z wiedzą nauczaną przez autoryzowanego guru. Innymi słowy nie powinno się wysłuchiwać wiedzy od takich osób jak ateista Kapila. Oczywiście nie sądzę byśmy byli zainteresowani tym, co mówi ateista Kapila. Ale możemy skorzystać ze wszystkich guru, od których się uczył bramin Avadhuta. Ci guru stanowią po prostu różne aspekty natury. Uczył się od ziemi, od góry, od wiatru, od drzewa, od nieba, od wody, od ognia, od księżyca i wielu innych – w sumie 24 guru. Jedną rzeczą, która jest wspaniała odnośnie tych rzeczy, które wymieniliśmy jest to, że każdy z nas może je łatwo zobaczyć. Nie ma problemu aby mieć darśan z ziemią. Czasami lamentujemy, że mamy tak rzadko darśan z mistrzem duchowym. No tak, ale darśan z ziemią możemy mieć o każdej porze dnia i nocy. Czego możemy nauczyć się od ziemi? Od guru-ziemi? Możemy nauczyć się tolerancji na agresję ze strony innych żywych istot. Czasami możemy być zaatakowani niesłusznie. Ktoś coś mówi, ktoś coś robi. Myślimy: „ O co tu chodzi?", lub myślimy: „ O co tu chodzi?!?!?!?" Jednak ziemia toleruje różnego rodzaju drani, którzy poruszają się po jej powierzchni, którzy kopią w niej, wywiercają szyby wiertnicze. I kiedy pojawia się wojna dochodzi do rozlewu krwi – krew wsiąka w ziemię i ziemia nie protestuje. I zawsze lub najczęściej ziemia jest trwała. Czasami oczywiście pojawiają się trzęsienia ziemi. Lecz ogólnie ziemia jest bardzo stabilna. Następnie możemy uczyć się od gór. Jeśli żyjecie w określonej części kraju możecie nie dostrzegać gór, lecz bardzo łatwo pamiętać o górach. Czego możemy się nauczyć? Możemy nauczyć się służby dla innych , iż dobro innych jest jedyną przyczyną naszej egzystencji. Jednym z celów przyświecających życiu wielbiciela jest dobro innych. Tak jak góry dostarczają świeżej wody, dostarczają minerałów, dostarczają jaskiń, schronienia na tak wiele sposobów. W ten sposób są bardzo pomocne. Następnie możemy uczyć się od drzew. Nazywane są naga-śisyą. Naga znaczy drzewo naga-śisya – ucznia drzew. Nie tylko uczymy się dobra, ale także poświęcenia dla innych. Ponieważ drzewo oddaje całe swoje życie w służbie. Innym przykładem drzewa jest także jego tolerancja, taror api sahishnuna, jak mówi Caitanyia Mahaprabhu. Następnie możemy uczyć się ze strony wiatru. Wiatr wieje w tak wielu różnych miejscach, lecz nigdy nie zostaje dotknięty miejscem, w którym wieje. Podobnie rozsądna osoba, która będzie się uczyła czegoś od wiatru, nie będzie wikłała się w różnorakie materialne sytuacje. Nasz umysł próbuje się uwikłać, wtrącić w tak wiele różnych sytuacji. Lecz wiatr będzie wiał w różnych miejscach, będzie się przenosił, wiał tu czy tam, a potem będzie wiał jeszcze gdzieś indziej. To wspaniały guru od którego możemy się czegoś nauczyć. Czy mamy problemy ze znalezieniem wiatru? Zwykle jest jakiś wiatr, który gdzieś wieje, poza tym pokojem w którym jesteśmy teraz, ponieważ wszystkie okna są pozamykane.

Ze strony nieba możemy nauczyć się wszystkiego na temat żywych istot i Paramatmy. Czy są jakieś problemy w widzeniu nieba? Nie, zawsze możemy mieć darśan z niebem. Niebo jest wszechprzenikające. W niebie czy w przestrzeni mieści się wiatr, wszystkie inne elementy. Nie chodzi o to że jiva jest wszechprzenikająca, ale chodzi o to, że jivy są wszechprzenikające – czyli są obecne wszędzie. Ta prosta myśl jest dla bhaktów bardzo inspirująca: żywe istoty są wszędzie. Kiedy pomyślicie o tym tylko przez chwilę, zwróćcie uwagę, ze jest to zupełnie zadziwiające. Oczywiście możemy to przyjąć jako coś gwarantowanego, tak, oczywiście. Lecz kiedy wyjdziecie i zobaczycie tak wiele różnych drzew i owadów, jest tak wiele różnych żywych istot wszędzie – to jest zadziwiające. I w każdym z ciał tych żywych istot kto przebywa? To jest Paramatma. I nie tylko to, Paramatma przebywa w każdym atomie. Oczywiście nie jesteśmy w stanie dostrzec każdego atomu, lecz możemy przyjąć, że istnieją atomy. Bez względu na to jakby nie były małe – Paramatma jest mniejsza. W każdym z tych atomów znajduje się Paramatma. Co Paramatma tam robi? Jedną z rzeczy, które wykonuje Paramatma jest bycie świadkiem. I podobnie jak niebo jest wszędzie i obejmuje wszystko, podobnie Paramatma obecna jest wszędzie. Nie ma kwestii by uciec przed Paramatmą. Możemy uciec przed mistrzem duchowym, możemy się gdzieś schować..."Nie będzie widział, co będę teraz robił". Ale jest Paramatma i działa ona jako świadek. Upadrasta – obserwuje Ona wszystko. W ten sposób możemy uczyć się od nieba. Następnie możemy dowiedzieć się czegoś od wody. Czy ktoś ma problemy ze znalezieniem wody? Nie żyjemy na pustyni. Możemy znaleźć wodę wszędzie i możemy nauczyć się na przykładzie wody. Jedną z nich jest to, że jest ona wolna od zanieczyszczenia. Woda jest bardzo miła w dotyku. Jest łagodna w dotyku dopóki nie jest zamarznięta. Bhaktowie mogą nauczyć się na podstawie cech wody aby być łagodnymi a zarazem jak uwalniać się od zanieczyszczeń. Kolejną rzeczą jest bardzo przyciągający dźwięk, kiedy woda spada, jak na przykład przy wodospadzie – ten dźwięk jest bardzo atrakcyjny. Czasami na podwórkach , w ogrodzie ludzie posiadają fontanny, ponieważ ten dźwięk jest dla nich bardzo atrakcyjny. Podobnie Bhaktowie w bardzo przyjemny, atrakcyjny sposób przemawiają. Nie mówią ostro, oni mówią atrakcyjnie. I co jeszcze robią? Intonują Hare Kryszna... Przypomina to troszkę bulgotanie wody. Kiedy słyszymy jak bhaktowie mantrują rano w świątyni to brzmi to jak transcendentalna fontanna wodna, która bulgocze w ten sposób (KKP naśladuje bulgotanie wody)

Jest to sześciu guru, od których możemy się czegoś nauczyć. Może jutro omówimy pozostałych guru, od których możemy się nauczyć w jaki sposób kontrolować umysł. I w ten sposób osiągnąć sukces na ścieżce powrotnej do Boga. Sądzę, że zatrzymam się tutaj ponieważ jutro jest kolejny dzień. Chcemy jutro wstać wcześnie. Chyba, ze ktoś ma jakieś pytanie.

Pyt.: Jak rozumieć przykład z wodą, iż jest ona wolna od zanieczyszczeń?

Odp.: Woda może zawierać wiele zanieczyszczeń, lecz kiedy jest oddestylowana, kiedy jest pozostawiona spokojnie, ona oczyszcza się z tych zanieczyszczeń. I podobnie w naszym umyśle możemy mieć wiele zanieczyszczeń, ale dusza w swojej oryginalnej naturze jest czysta. Kryszna mówi – „jestem smakiem w wodzie". Kryszna nie ma na myśli gliniastej, brudnej wody. Ma na myśli smak czystej wody. I z powodu swojej czystości woda ta smakuje bardzo dobrze. Ktoś może powiedzieć, że tu nei ma żadnego smaku. Tak, to jest smak, nie jest to oczywiście adi-rasa, ale jest to pewien oryginalny jej smak.

Pyt.: Jak odnosić się do sytuacji, kiedy mamy różnych guru i instrukcje, które oni podają różnią się między sobą?

Odp.: Narahari Śarkar Thakura powiedział, że jeśli podczas pełnienia służby oddania słyszymy od kogoś instrukcje, które różnią się od instrukcji naszego guru, prezentujemy je w pełnej pokory postawie przed swoim guru.(koniec kasety)

Bhagavad-gita 7.9
2015-04-23 01:58:49

punyo gandhah prthivyam ca
tejaś casmi vibhavasau
jivanam sarva-bhutesu
tapaś casmi tapasvisu

Ja jestem pierwotną wonią ziemi, Ja jestem ciepłem ognia, życiem wszystkiego co żyje, i Ja jestem pokutą wszystkich ascetów.

Znaczenie: "Punya" oznacza to, co nie uległo rozkładowi; "pupya" jest czymś oryginalnym* Wszystko w tym materialnym ssiecie aa pewną w o ii, aromat. Posiada ją kwiat, ziemia, woda, ogień, powietrze itd, Zapachem nieskalanym, oryginalnym i przenikającym wszystko jest Krsna. Wszystko ma również określony, oryginalny smak i smak ten można zmienić, przez mieszaninę związków chemicznych. Więc wszystko, co oryginalne, ma pewien zapach i smak. "Vibhavasu" znaczy ogień. Bez ognia nie wozemy uruchomić fabryk, nie możemy gotować itd.-, i tym ogniem jest Krsna, Ciepłem ognia jest Krsna.. Według medycyny wedyjskiej, niestrawność spowodowana jest niską temperaturą w żołądku, Więc ogień potrzebny jest nawet do trawienia, będąc świadomym Kr sny, zdajemy sobie sprawę z tego, że ziemia, woda, ogień i wszystkie czynne składniki, wszystkie związki chemiczne i elementy materialne istnieją dzięki Krsnie. Od Krany zależy również długość ludzkiego życia. Dzięki łasce Kryszny człowiek może przedłużyć lub skrócić swoje życie. Świadomość Krsny jest zatem aktywna w każdej sferze.

Kontynuujemy czytanie stwierdzeń Krsny, odnoszących się do Jego obecności w tym materialnym świecie. Pierwszym*punktem jest "bijam mam sarva bhutanam". Prabhupada wyjaśnia, że jest tak wiele żywych istot - 8 400 COO gatunków życia. To bardzo wiele gatunków. Nawet współczesna nauka . . . być może doliczyła się, jednej czwartej tego. Ale wiemy z literatury wedyjskiej, że taka jest ilość gatunków. Ogólnie podzielone są one na dwie główne kategorie: poruszające się i nieruchome. Wszystkie drzewa i rośliny, które zapuszczają korzenie w ziemię, są nieruchomymi żywymi istotami. Wszystko inne porusza sin. Ale czy poruszają się, czy nie - są one żywe. Czasami słyszy się spekulacje, że tylko ludzkie istoty mają duszę. Powstaje wówczas pytanie; "Jak to się dzieje, że pies szczeka?", albo "Jak to się dzieje, że krowa muczy?" Jak to sio dzieje... innymi słowy, jak to jest, że wszystkie rośliny i zwierzęta są żywe? Co każe nam myśleć, że ludzkie istoty posiadają duszę, zaś niższa gatunki jej nie mają, nie mają uczuć? To jest po prostu spekulacja!. Wszystkie istoty są żywe, a słowo "żywe" oznacza, że mają dusze. Lecz to stwierdzenie również ni o Jest całkiem dokładne. To nie jest tak, że jesteśmy tym ciałem i mamy duszę, ale raczej - jesteśmy duszą i mamy to materialne ciało. Jest to powszechnym błędem mniej inteligentnych ludzi,, którzy myślą, że są tym ciałem i mają (tuszę. Ale to, co jest żywe jest również wieczne. Znajdujemy to także tutaj : "bijam mara sarva bhutanam/ vidhi pnrtiia sanatanam". "Sanatanan" znaczy "wieczny". Każda żywa istota jest wieczną iskrą duchową, bez początku i bez końca. Jak możemy to zrozumieć? Wszystkie żywe istoty stwarzane są przez Najwyższą Osobę Boga. A stwarzanie znaczy "zapoczątkowywanie". "Zapoczątkowywanie" oznacza, że był taki czas, kiedy to, co istniejecie istniało.

Więc Jest to jedna z niepojętych cech żywych istot - nie nają początku, a zarazem są stuorzone przez Najwyższą Osobę Boga. Dlatego mówimy, że .jesteśmy integralnymi cząstkami Najwyższej Osoby Boga. A jak cytuje Srila Prabhupada w znaczeniu: "nityo nityanam cctsnoś cetananan", jest tyle wiecznych istot - "nity**" znaczy "wieczny"; "nityanam", to liczba mnoga - a wśród tych niezliczonych, wiecznych istot Jest Jedna, Wieczna Żywa Istota, która jest Najwyższa. "Cetanaś cetananam" - i wszystkie one, co jest cechą charakterystyczną każdej żywej istoty, posiadają "cetanah" - siłę życiową, albo świadomość.

Robiono eksperymenty na roślinach. Odkrywano,że również one posiadają świadomość i uczucia.

Pewna kobieta chciała sprawdzić czy to, w jaki sposób odnosi się do roślin, w pewien sposób determinuje ich wzrost. Tak więc, kiedy mówiła do nich bardzo łagodnie lub śpiewała im, to pięknie rosły. Miała toż inne rośliny, do których mówiła w sposób ostry, i one tak pięknie nie wzrastały. Przeprowadzono również doświadczenia z mierzeniem prądów elektrycznych - badacze sprawdzali w ten sposób reakcje roślin i zauważyli, że Jeśli ktoś zbliża się do rośliny z nożyczkami, to odpowiada ona czymś, co można odczytać jako strach,więc cechą charakterystyczną żywej istoty jest to, że istnieje w niej świadomość. A świadomość oznacza, że istnieje odczuwanie; uczucie strachu, uczucie afektu - istnieje tyle uczuć... Jest taka Materialna teoria, która twierdzi, że osobowość nie jest niczym więcej, Ja'; tylko zbiorem wrażeń; z biegiem życia otrzymujemy wielo wrażeń zmysłowych, które składają się na osobowość. Wówczas Pojawia się problem: jak to się dzieje i czym jest to, co łączy te urażenia ze sobą? Jest tak wicie wrażeń, ale dlaczego miałyby łączyć się ze sobą i tworzyć coś takiego jak osobowość? Jak to się dzieje, że ty masz poczucie siebie, a ja mani poczucie własnej osoby? Dlaczego "nic jest tnie, że wszelkiego rodzaju wrażenia po prostu krążą w powietrzu? Naukowcy mówią: "Cóż, dzieje się tak z powodu pamięci". Dobrze, a czym Jest ta pamięć? Dlaczego miałoby istnieć coś, co zwie się pamięcią? Czym jest pamiętanie? Albo, kto pamięta? Gdyż w rzeczywistości przedmioty nie posiadają pamięci; to osoby pamiętają. Wtedy naukowcy mogliby odpowiedzieć: "W mózgu Jest wiele wrażeń fizycznych JL chemicznych". V,'wobec tego jak to się dzieje; że mogę pamiętać pewne rzeczy dłużej niż siedem lat? - "Dlatego, ponieważ wszystkie komórki ciała podlegają nieustannej wymianie. Określone komórki pamięciowo przekazują informacje nowym komórkom pamięciowym, w ten sposób przesyłając pamięć". O.K. /śmiech/. V,' takim razie Jak to wytłumaczyć, że potrafię natychmiast rozpoznać osobę, której nie widziałem od dziesięciu lat?

Jest to jedna z funkcji mózgu, z której wyjaśnieniem naukowcy mają trudności.. A to tylko jedna z wielu, wielu funkcji ludzkich żywych istot, cóż dopiero mór. i ć o innych ^żywych istotach. Jak długo naukowcy mają do czynienia z takimi żywymi istotami jak zwierzęta, wyjaśniają wiele ich funkcji życiowych jako instynkt. Instynkt, to bardzo wygodne słowo. Ono nic nie znaczy. Jakiee to słowo ma znaczenie? Co wyjaśnia? Nikt tak naprawdę nie wie. Tym słowem tłumaczy się tyle zadziwiających zachowań zwierząt. Kiedy byłem młody i mieszkałem w Kalifornii, to poszedłem kiedyś w pewne miejsce. Był tam klasztor nad morzem /....?/ i był taki jeden dzień na wiosnę, kiedy przylatywały tam wszystkie jaskółki powracające do swoich domów, Można było być pewnym, że co roku, w tym określonym dniu, będą wracały do tego klasztoru. Dzięki temu stały się sławne i wielu ludzi, tłumy l ud z.- przychodziły tam i czekały, by ujrzeć setki powracających jaskółek. 1 więc skąd one czerpały tę informację, że dzisiaj jest, na przykład 23-ci miesiąca, czy jakiś inny dzień, w którym miałyby powrócić. Żywe Istoty posiadają świadomość, świadomość z kolei pociąga za sobą następną rzecz - inteligencję. "Buddhir buddhimatam nsmi" - to jest kolejna linijka tego wersetu. Każda żywa istota wykazuje pewien stopień inteligencji. Ci którzy przejawiają duży jej potencjał, są w tym świecie szanowani przyznaje się im nagrody Nobla etc. Więc Srila Prabhupada mawiał - podając Jako przykład Alberta Einsteina - "Jeśli jest on inteligentny, to dlaczego nie stworzy takiego mózgu, jaki sam posiada?" Innymi słowy, dlaczego nie oddać zasługi tej osobie, która stworzyła jego mózg? Jest to jedna z rzeczy, którą najbardziej krytykujemy w nowoczesnej nauce - naukowcy nic przypisują zasiągi tcrau, kona się ona należy. Nic są w stanic rozpoznać największego naukowca - Krsny. Więc Kr sną nowi, ' że gdziekolwiek widzimy jakąś inteligencję, to skąd ona pochodzi?' Pochodzi ona od Krany. Krsna mówi w 15 rozdziale Bhagavad-gity: sarvasya caham hrdi sannivisyo /mattoh smrtir jnanam apohanam ca"/0n daje inteligencję każdej żywej istocie wewnątrz jej serca. On daje wiedzę, pamięć i On poznała żywej istocie zapominać.

Wracając do wersetu zacytowanego z Katha Upanisad: "eko bahunam yo vidadhati kaman" - to Jest funkcja Najwyższej Wiecznej istoty w relacji do wszystkich innych, wiecznych istot. "'Kko" oznacza "jeden", "bahuni" znaczy "wiele". "Yo Yidadhati" - "Jadhati" znaczy "dawać". Więc co daje Krsna? On daje wszystko. "Kaman" - czegokolwiek pragnie żywa istota, Krsna jej tego dostarcza, A teraz następna część tego wersetu, która nie 'została tutaj zacytowana, mówi: "tam atmas tam yenu pośyanti clhiras /teśam śanti sasvati netaresum" /?/. Osoba, która jest "dhira" - zrównoważona albo wierna, może ten fakt zrozumieć. I dlatego "teśam śanti" - może osiągnąć spokój. To, że jesteśmy wieczni, że Krsna także Jest wieczny, i że dostarcza nam wszystkiego, czego potrzebujemy, powinno być efektem zrozumienia filozofii świadomości Krsny. Bardzo prosta kwestia, ale nikt jej nic rozumie i dlatego wszyscy owładnięci są niepokojem. Dlatego też każdy bardzo ciężko pracuje aby się utrzymać i nie widzi, że Krosna.. już i tak utrzymuje wszystkie żywe istoty w wszechświecie. Więc ostatnia wzmianka, którą robi Krsna w tym wersecie, to "tejas tejasvinam aham" - Qti Jest męstwem wszystkich potężnych ludzi. I to powinno być odróżnione od innego zdania, które Krsna wypowiada w następnym wersecie: "bałam balavatam Ciiharn" - żo jest On siłą mocnych. Jaka Jest różnica pomiędzy siłą a męstwem? Widzimy, że są różne rodzaje siły. Woźmy na przykład potężnego polityka /nic chodzi o Jego siłę fizyczną/ - może on wypowiedzieć zdanie, które zmieni życie milionów ludzi. Mo^e być dobrym aktorem. Ostatnio w Ameryce wybieramy na przywódców ludzi, którzy są dobrymi aktorami filmowymi /śmiech/* Dotyczy to również współczesnych Indii - niektórzy z polityków w południowych Indiach są wyjątkowo dobrymi aktorami. Słowo "potęga" możemy tłumaczyć inaczej jako "wpływ" - dana osoba może mieć wielki wpływ na innych ludzi. Więc ten wpływ, ta moc wpływu, to jest - jak mówi Krsna: "tejas tejasvinam aham" - "coś, co pochodzi ode Mnie". Krsna jest najbardziej wpływowy. Wpływa On na życie każdego pod każdym względem. Pod Jego wpływem żyjemy, pod Jego wpływem traciny życie, ale co najważniejsze pod Jego wpływem możemy stać się świadoni Krsny. To jest łaska Kr sny. Dzięki Jego łasce możemy ulec temu wpływowi tak, że porzucimy materialne koncepcje życia i będziemy mogli wrócić do naszej konstytucjonalnej pozycji służenia Kr śnie. Kr ona jest tym, który jest najbardziej inteligentny. Dzięki łasce Krsny jesteśmy zaopatrywani w duchową inteligencję, bez której nie można zrozumieć Najwyższej Osoby Boga, Krsny.To jest definicja inteligencji: widzenie rzeczy we właściwej perspektywie. A widzenie wszystkiego we właściwej perspektywie oznacza widzenie tego, Jaki Jest rzeczywisty cel życia. A jaki jest cel życia? Jeśli wyjdziemy na ulicę, na przykład w ?/Warszawie, i będziemy pytać ludzi jaki Jest prawdziwy cel życia, to większość z nich spojrzy na nas tak, jakby chciała zapytać: "Coś z tobą nie w porządku? Co to za pytanie?". Ale dzięki inteligencji duchowej można zrozumieć, że jest to ważne pytonie. A następnie, dzięki niej , można osiągnąć ten cel. W ten sposób możemy zrozumieć o"bccność Krsriy w tym materialnym świecie.

Tak jak dyskutowaliśmy wczoraj, wszystkie te wersety mają na celu to, byśmy mogli zrozumieć, że nie trudno Jest pamiętać o Krsnie. Trudno Jest pamiętać o Krsnie tylko wtedy, gdy chcemy uczynić to trudnym. Ale my tego nic chcemy, prawda? I dlatego to nie jest trudne. Po prostu słuchamy tego, co mówi Krsna i pamiętamy. Słuchanie, następnie pamiętanie, intonowanie i powtarzanie. Intonowanie i powtarzaniettego, co mówi Krsna. Ważną rzeczą Jest, aby słuchając słów Krsny zastanawiać się , w Jaki sposób przekazać potem innym to, co On mówi i co mówią o Krsnie inni bhaktowie. To właśnie jest to, o czym powinniśmy pamiętać. Pamiętanie oznacza powtarzanie. Wszyscy wiemy ile bezużytecznych wiadomości wtłoczono nam do głów w szkołe. Czy może w polskich szkołach przekazują same wartościowo informacje? Nie, dano nam same bezsensowne informacje, któro szybko zapomnieliśmy. Tak? Na szczęście zapominamy. Ale te informacje, które daje Krsna w Bhagavad-gicie, chcemy zapamiętać. Więc najlepszym sposobem na zapamiętanie ich jest zastanawianie się podczas kiedy czytamy lub słuchamy - w jaki sposób możemy je powtórzyć, komu możemy je powtórzyć,w jakim kontekście i jak sformułować idee prezcntowane przez Krsnę - tzn. jak możemy przekonać innych do świadomości Krsny. I gdy kultywujemy ten sposób myślenia: "Jak mogę dawać świadomość Krsny innym?", wówczas Krsna daje nam wiele możliwości. A kiedy otrzymujemy* szansę dawania Krsny innym, życie staje się bardzo szczęśliwe.

Tutaj zakończę. Czy są jakieś pytania?

Pyt.: Powiedziałeś, że inteligencja musi nam zostać dana przez Krsnę. My jej nie mamy. Więc jeśli nie mieliśmy żadnoj inteligencji będąc przy Kr śnie, to się nie dziwię, że Krsna zesłał nas tutaj, do świata
materialnego.

K-k P: Gdzieś się zgubiłem. Dziwisz się, że zostaliśmy zesłani do świata materialnego?.

Tłumacz: On się nie dziwi, bo myśli, że kiedy byliśmy z Krsna w świecie duchowym, to nie posiadaliśmy żadnej inteligencji, ponieważ musimy ją dopiero od Niego otrzymać.

K-k P: W porządku. Interesujące, /śmiech/ Czy jeszcze coś?

Osoba pyt.: Nie, to wszystko, /śmiech/

K-k P: O.K. /pauza/. Trudne jest to dzisiejsze Ekadasi. /śmiech/

Pyt,: Jak możemy zrozumieć działanie żywej istoty jako iskry duchowej, podczas gdy nadal jesteśmy w świecie materialnym. Bo powiedziane jest, że w rzeczywistości to nie my działamy, lecz działają trzy siły natury materialnej. A z drugiej strony iskra duchowa jest stale aktywna.

K-k P: Tak, to istotnie interesujące pytanie, gdyż wydoje się - wydaje się - że jest tu, w Bhagavad-gioie, sprzeczność. Z jednej strony Krsna mówi, że Jeśli ktoś myśli, iż jest sprawcą działania, to jest głupcem' - maudha, A z drugiej strony Krsna mówi, że żywa istota >jest kartha -"sprawcą Kluczem do zrozumienia tego jest zdanie wypowiedziane przez Krsnę do Arjuny: "nimita niatracbhava" /?/- "Powinieneś stać się Moim narzędziem". Jeśli ktoś zgadza się podporządkować Krsnic, to staje się narzędziem" Krsny, Jego instrumentem. Działa w sposób wolny, a jego uczynki mają znaczenie. Zaś działania nie wykonywane pod kierunkiem Krsny, nie mają żadnego znaczenia są całkowicie zdeterminowane przez trzy siły natury. Krsna powiedział Arjunie pod koniec Bhagtiyad-gity : "Teraz masz wybór: możesz działać zgodnie z Moimi wskazówkami, albo możesz nie działać zgodnie z nimi, ale w każdym przypadku będziesz postępował zgodnie ze- swoją naturą - Jako ksatriya". Co chciał zrobić Arjuna? Chciai zrezygnować z walki, udać się do lasu i zostać braminem. Więc Krsna powiedział mu: "Zapomnij o tym. Nawet jeśli udasz się do lasu, działasz Jako ksatriya". Co znaczy, że prawdopodobnie skończyłby walcząc z jakimiś demonami, by ochraniać mędrców w lesie lub coś n tym rodzaju. A druga możliwość jest taka, że stałby się pewnego rodzaju bandytą leśnym stwarzającym problemy innym - taki typ leśnego terrorysty. Więc na przykładzie Arjuny możemy sobie uzmysłowić że jest on ksatriyą,ale jako ksatriya może działać pod wpływem trzech gun natury materialnej: dobroci, pasji i ignorancji. Może też działać w sposób transcendentalny. W każdym przypadku żywa istota ma wybór: może wznieść się albo może się zdegradować, I ten fakt, że żywa istota posiada wolność, wskazuje, że cel Wed jost pełen znaczenia. Każdy ma wolność. Każdy posiada możliwość naniesienia się przez przestrzeganie zaleceń wedyjskich, jak i możliwość zdegradowania się przez odrzucenie ich. Jest nieprawdą, jeśli ktoś twierdzi: "Jestem całkowicie bezradny, ponieważ tak czy tak, wszystko jest zdeterminowano przez trzy siły natury materialnej. Nie mogę zrobić nic dla swojego własnego dobra". Pod wpływem trzech sił natury otrzymujemy określony typ ciała, które jest pojazdem, które wiezie nas przez to życie, Hridayananda Goswani podaje wspaniały przykład: kupujesz bilet na lot do Indii, wchodzisz do samolotu, zamykają się drzwi; jost już po starcie i jest tylko jeden kierunek - New Delhi, Ale podczas lotu, który trwa około ośmiu godzin, możesz robić tyle rzeczy; możesz czytać Bhagavad-gitę. Albo /na niektórych liniach, np. Pan Ani, jest kino/ możesz oglądać filmy. Filmy są zawszu głupie, więc oglądanie ich jest stratą czasu. Na pokładzie może być również Jakiś przestępca, który chce uprowadzić samolot. A co się stanie jeżeli ta próba się nie powiedzie? Jeżeli samolot wyląduje w New Delhi? Zadziała system bezpieczeństwa - przestępca zostanie natychmiast aresztowany. W czasie tego lotu on zmienił swoją karmę i będzie odbierał reakcje, tak wiele cierpień. Lecz jeśli w samolocie lecącym do New Delhi czytasz Bhagavad—gitę, to wówczas, po wylądowaniu możesz bardzo spokojnie wsiąść do autobusu i pojechać do Vrndavana. O.K.?

Pyt.: Jest powiedziane, że żywa istota działa pod wpbywem trzech sił natury materialnej. Kiedy, w którym momencie ten wpływ ustaje?

K-k P: Jak tylko całkowicie podporządkujesz się Krsnie.

mam aa yo 'yyabhicarena bhakti-yogena sevate są gunan samatityaitan'
brahma-bhuyaya ka łopatę /Bg. 14.23/

Gdy jesteś całkowicie zaangażowany w służbę oddania - "avyabhicarona bhakti" oznacza "całkowicie oddany Krsnie11, "Sali gunan" - "te guny" ; "sauiatitya etan11 - "sarna" znaczy "całkowicie": wówczas całkowicie przezwyciężysz te siły natury materialnej. Więc co robić? Intonuj: Hare Krsna / Hare Krsna Krsna Krsna / Hare Hare Hare Rama/Hare Rama Rama Rama / Hare Hare Ee, ale to jest zbyt łatwe, /śmiech/

Pyt.: Chciałbym zapytać o pozycje, mahajanów. Czy oni pełnią funkcję chwilową, tak jak Brahma, czy dożywotnią? /śmiech/

K-k P: Słowo "mahajana" znaczy "wielka osobowość". Wymienionych jest 12-tu ciahajanów, włączając w to Pana Sivę, Pana Brahmę, Kapilę... kogo jeszcze? Kto pamięta mahajanów? Bhaktowie: Bhisma, Yamaraja...

K-k P: Tak, mówi się i o Yamarajy ; jest to opisane w VI Canto. Jednym z nich jest także Sukadeva Goswami.

Bhaktowie: Manu, Prahlada, Kumarowie...

K-k P: Manu, Prahlada,., Kumarowie, tak.

Bhaktowie: Janaka...

K-k P: Tak, Janaka... Więc pytasz mnie, czy ta pozycja Jest taka sama jak pozycja Pana Brahmy?

Bhakta pyt.: Tak, bo pozycja Brahmy jest tymczasowa i jest ona pewnym wzniosłym duszom. Czy tak samo jest z pozycją mahajanów? Czy Jest się. "mahajana" przez jakiś określony czas? Czy liczba mahajanón zwiększa się albo zmniejsza?

K- k P: w rzeczywistości jest ich więcej niż 12-tu. W Caitnnya-caritamrta Prabhupada mówi, że mahajanem jest Kupa Goswami, i że jest nimi sześciu Goswamich Mówi też, że są różne rodzaje mahajanów dlnokreślonych rodzajów ludzi. Wspomina, że demony również posiadają swoich mahajanów: Hiranyakasipu /śmiech/, Hiranyaksa ... Mówi, że karmici i pracujący dla rezultatów także mają swoich mahajanów.

W tym znaczeniu, termin "mahajana", Jest ogólnym terminem takim jak "acarya" - ten, który daje przykład.

Więc nasi acaryowie są wielkimi mahajanami, których naśladujemy; są Vaisnavami, duszami wyzwolonymi. Prahlada Maharaja, Narada Muni - to dusze wyzwolone. Innymi słowy, Pan Brahma może mieć pewną tymczasową pozycję - Pana Brahmy. Ale jest on także osobą i ta osoba /mamy to szczęście, że nasz Pan Brahma jest bhaktą/ jest Vaisnavą, lecz nie tylko Vaisnavą - jest również mahajanom i do tego przywódcą naszej sampradayi. W porządku?

Bhaktą pyt.: Tak, ale czy dlatego są oni nazywani świętymi ojcami - Srila Prabhupada wspomina, że są naszymi mistrzami duchowymi - że ich życie jest dla nas przykładem, czy dlatego, że ciągle nauczają?

K-k P: Narada Muni ciągle naucza. Mahajanowie nie mają dla siebie "wolnych dni". Oni zawsze żyją; zawsze gdzieś są, ale nic wiemy gdzie. Dlaczego? Mówi się, że Srila Vyasadeva cały czas jest gdzieś w Himalajach. Madhvacarya poszedł go odwiedzić i został jego uczniem. Są inni - Marken-deya Rsi, będący stale gdzieś w pobliżu, i Paraśuraraa, który także jest gdzieś blisko. Więc "mahajano yena gatajso, pantha" /?/. Oni wszyscy wytyczają ścieżkę, religii.

Pyt.: Dlaczego czynności służby oddania akurat w Ekadasi mają taką szczególną moc?

K—k P:-Ekadasi jest bardzo pomyślnym dniem dla służby oddania. Możemy to zrozumieć mówiąc nawet materialistycznym językiem: zmniejszając aktywność ciała poprzez zmniejszenie ilości przyjmowanego pokarmu sprawiamy, że nasz umysł się uspakaja. Dlatego jest to dobry dzień na pamiętanie o Krysznie.

pyt.: Ale dlaczego akurat konkretnie ten dzień? Czy można to wytłumaczyć tylko i wyyłącznie ze względu na obliczenia astrologiczne?

K k P: Nic "wiem jakie Jest techniczne wyjaśnienie, dlaczego jest on pomyślny, Ale to Pan Yisnu ogłosił, iż tego szczegól-nego dnia bhaktowie ino^ą '/.ostać wyzwoleni od grzesznych czynności. Dlatego papa-purusa - uosobienie grzesznych czynności - nie mając dokąd iść w Ekadasi, poskarżył się Panu Visnu: "Dekad mogę pójść w Ekadasi? " A Pan Vrisnu odparł : "Możesz przebywać w ziarnach". Dlatego w Ekadasi nie spożywamy ziarna, gdyż jest to niczym jedzenie grzechu.

Pyt.: Pewien polski bhaktą powiedział, że życie po śmierci Jest dla tych, którzy} umierają za życia. Dlaczego tak jest? /śmiech/

K-k P: Czy możesz to powtórzyć? /śmiech/

Tłumacz: że życie pośmierci jest dla tych, którzy umierają za życia.

K-k P: Którzy umierają za życia? Cóż to jest ładne, to taki poetycki sposób... Bob Dylan powiedział coś podobnego /śmiech/: „Ci którzy nie są zajęci życiem, zajęci są umieraniem". Co mogę odpowiedzieć? Kto to powiedział? Czy był to anonimowy polski bhakta?

Osoba pyt.: Edward Stachura. /śmiech/

K-k P: Edward Staohura... O, to nie jest Vaisnava. /śmiech/

Bhaktivinod Tiakur posiedział to o wiele lepiej /śmiech/. Jeśli potrafię sobie przypomnieć: "Myli się. ten, kto sądzi, że Vaisnavowie umierają,gdyż Vaisnavowie umierają aby żyć". Ale to jeszcze nic zupełnie tak: "Myli się ten, kto myśli, że Vaisnavowie umierają, ponieważ żyją oni nadal w dźwięku". To jest tak. "Vaisnava żyje nadal w dźwięku. Vaisnavowie umierają aby żyć, i żyjąc szerzą Święte Imię". To jest epitafium, które Bhaktivinoda Thakura wypisał na nagrobku samadhi Haridasa Thakura. Prawdą jest też twierdzenie przeciwne: "Karmi ta żyje, aby umrzeć", /śmiech/

Innymi słowy, marnuje czas nie przygotowując się do wiecznego życia. A przyczyna jest taka, że zamiast być "brahmana", co oznacza "tego. Który ma szeroki umysł, który jest mahatmą", jest "krpana" – skąpcem.

Jeszcze jedno pytanie...

Pyt.: Mówi się, że Ekadasi jest niepomyślnym dniem dla podejmowania decyzji. A co z decyzjami, które dotyczą służby oddania albo ścieżki postępu duchowego

K-k P jakie decyzje chcesz podjąć?

bhaktinka: : Już podjęłam

K-K P: Czy już podjęłaś decyzję?... Wobec tego, czy była dobra?

Bhaktinka pyt. Jeszcze nie wiem

K-k P: Jeszcze nie wiem. Miejmy nadzieję na najlepsze. Czy podejmowanie decyzji w Ekadasi jest dobre czy nie? Nigdy nie słyszałem nic na temat, żeby podejmowanie decyzji w ekadasi było niewskazane. Nie, to miało być ostatnie pytanie. Myślę, że teraz przez parę minut powinniśmy intonować Hare Krsną, co o tym sądzicie?

Bhaktowie: Tak, tak!

K k P: W porządku.

Srila Prabhupada, ki! Jay!

BG 9.3 02.04.1994 Sofia, Bułgaria
2015-04-23 01:59:16

aśraddadhanah purusa
dharmasyasya parantapa

aprapya mam nivartante
mrtyu-samsara-vartmani

Ci, którzy nie zachowują wiary w ścieżkę służby oddania, nie osiągają Mnie, o pogromco nieprzyjaciół, lecz powracają do cyklu narodzin i śmierci w tym materialnym świecie.

Wczoraj czytaliśmy o wiedzy, o Królowej Wiedzy- że ta świadomość Kryszny jest królową wiedzy, królową edukacji, największym spośród wszystkich sekretów, najwspanialszą rzeczą. Kryszna więc reklamował. Zrobił pewną „reklamę„ świadomości Kryszny, a teraz w tym wersecie daje małe ostrzeżenie. Daje ostrzeżenie, jak również przypomina, że jest to najwspanialsza rzecz. Najwspanialsza wiedza, doskonałość życia, ale nie myślcie, że to tania rzecz. Prabhupada dawał czasami przykład cennego klejnotu, cennego diamentu wystawionego na sprzedaż u jubilera. Można zdobyć wielu nabywców na sztuczną biżuterię, ale cenne diamenty kosztują miliony milionów lewów. Ludzie przyjdą, popatrzą i pomyślą: „ O, wspaniale", ale później odejdą, nie kupią ich, nie stać ich na to. Ceną świadomości Kryszny jest śraddha - wiara. Zostało to wyjaśnione w różnych pieśniach, wydaje mi się, że Bhaktivedanta Thakura opisuje nama-hatta, rynek Świętego Imienia. Opisane jest, że Nityanada Prabhu otworzył sklep i co sprzedawał? Sprzedawał mantrę Hare Kryszna. A jaka była cena? [Słuchacze- wiara, śraddha]. Tak. Jak to jest po bułgarsku? [Vyara]. Tak. Różne stopnie wiary dają różne stopnie Świętego Imienia. Tak, więc w tym wersecie Kryszna daje ostrzeżenie, mówiąc aśraddadhanah - jeśli nie masz wiary, purusah, – jeśli ktoś nie ma wiary w tę dharmę , w ten proces samorealizacji, wtedy aprapya mam – nie osiągnie mnie, Kryszny. Aprapya. Tak jak słowo prapti. Istnieje pewien rodzaj siddhi zwany prapti, prapti – siddhi. Prapti – siddhi oznacza, że możesz skupić umysł na czymś odległym i osiągnąć tę rzecz, możesz ją zdobyć. Był pewien jogin, jogin – mistyk w Himalajach. Poszedł go odwiedzić pewien zachodni reporter, który przyniósł jakąś małą paczkę. To chyba były orzeszki ziemne. To były orzeszki ziemne w skorupkach. To była zamknięta, plastikowa torebka, a niej były orzeszki ziemne w skorupkach. Reporter, ponieważ znal trochę kulturę wedyjską, wiedział, że jeśli przychodzi się do duchowej osoby, powinno się coś przynieść. Coś, co można jej ofiarować, a więc przyniósł torebkę orzeszków. Jogin powiedział: „O, dziękuję bardzo". Otworzył, wyjął orzeszki i dał je temu reporterowi, mówiąc: „No, dalej, weź". Reporter rozłupał jeden, a w środku wcale nie było orzeszków. Były tam rodzynki. [Śmiech]. Mistyczny jogin – po prostu zabiera orzeszki i wkłada w ich miejsce rodzynki. To jest pratapi, pratapi-siddhi.

Tak więc aprapya, aprapya mam – nie osiągniesz Mnie, jeśli nie masz wiary. Wróćmy teraz i przypomnijmy, co Kryszna mówił na początku siódmego rozdziału - manusyanam sahasresu... Kto zna ten werset?

manusyanam sahasresu
kascid yatati siddhaye

yatatam api siddhanam
kascin mam vetti tattvatah

Mówi On: „Spośród wielu tysięcy ludzi, jeden może dąży do samorealizacji. A spośród tysięcy takich osób, które faktycznie robią wysiłek, kascin mam vetti tattvatah, może jedna osoba, bardzo niewielu, zrozumie mnie, krsna tattvatah, naprawdę". Osiągnąć Krysznę to nie taka łatwa rzecz. Kryszna mówi tu coś bardzo poważnego. Mówi: „Nie osiągniesz Mnie, co więc zyskasz? Mrtyu-samsara-vartmani – zyskasz jedynie powtarzające się narodziny, śmierć, narodziny, śmierć – to wszystko". A więc przypomina On, że jest to poważny interes. Życie duchowe oznacza przekroczenie narodzin i śmierci, i osiągnięcie Kryszny. Aby to zrobić będziemy potrzebować dużo wiary. Jak zdobyć wiarę? Prabhupada wyjaśnia to w znaczeniu: „ Wiara tworzona jest dzięki towarzystwu bhaktów". Następnie mówi, że „ Niestety większość ludzi nawet, jeśli słyszy o Krysznie od bhaktów, nie mogą mieć towarzystwa wielbicieli i nie zdobywają wiary". To nie jest tak, że nie maja wiary, ale nie maja wiary w Krysznę. Każdy ma wiarę. Śraddha-mayo 'yam puruso - naturą puruszy, naturą żywej istoty jest posiadanie wiary. Jednak, w co każdy wierzy? Ludzie maja wiarę w tak wiele rzeczy innych niż Kryszna. Mają wiarę w tak wiele tymczasowych aranżacji. To jest problem. Inwestują więc, każdy inwestuje swoją wiarę w jakieś aranżacje poczynione w głównej mierze przez umysł. Prawie każdy inwestuje swoja wiarę we własne materialne ciało, umysł, inteligencję. I jak większość ludzi myśli: „ I po co mi ten Kryszna? Nie mogę Go nawet zobaczyć, ale mam wiarę w siebie samego. Jestem tutaj, postrzegam siebie samego, mogę mówić, widzieć, a jeśli ktoś mnie zaatakuje, mogę stawić opór. Mam swoje siły powietrzne, które mnie ochronią, swoją armię. I tak wielu żołnierzy". Jak mówi Bhagavatam: „Mam żonę, mam dzieci- one mnie ochronią. Mam równowagę finansową i to nie w lewach, ale w markach niemieckich. I to nie w jakimś bułgarskim banku, nie, ale w szwedzkim banku." Inwestujemy więc, tak jak biznesmeni inwestują pieniądze w jakiś interes, my inwestujemy naszą wiarę w tak wiele rzeczy. Jednak musimy zadać sobie pytanie: „ Czy te inwestycje wiary to rozsądne inwestycje? Do jakiego stopnia są bezpieczne? Jak długo to ciało będzie wykonywać obietnice wszystkiego co ma robić? Jak długo będzie ze mną moja rodzina? Jak mocne czy istotne są te inwestycje wiary?" Kiedy rozważymy różne przedmioty w jakie inwestujemy naszą wiarę, możemy dojść do wniosku, że nie są one zbyt dobre. W całej Bhagavad-gicie Kryszna wyjaśnia Arjunie, dlaczego powinien mieć wiarę w Niego, w Krysznę. A szczególnie w kilku następnych wersetach wyjaśni On swoją pozycję w związku ze stworzeniem materialnego świata. W jaki sposób jest On obecny i w tym samym czasie pozostaje z dala. I w wielu miejscach Kryszna wyjaśnia, że jest Najwyższym. Więc wszystko to ma nam pomóc, rozwinąć wiarę w Niego, ponieważ On chce, abyśmy Go osiągnęli. Chce, abyśmy przekroczyli tę mrtyu-samsara-vartmani, ścieżkę narodzin i śmierci.

Prabhupada cytuje słynny werset z Bhagavatam, w którym podany jest wspaniały przykład - yatha taror mula-nisecanena trpyanti tat-skandha-bhujopasakhah. Skandha oznacza gałęzie. Nie, sakhah oznacza gałęzie. Drzewo ma bardzo dużo gałęzi i ma też swój korzeń – mula. Jak więc odżywia się gałęzie drzewa? Jak zadowala się gałęzie drzewa? Cóż, gdybyśmy tu mieli drzewo... Lejemy wodę na korzenie drzewa. To daje coś do zrozumienia. Nie jest tak, że wiara jest czymś biernym: „ O, tak wierzę w Krysznę". Nie, wiara jest czymś aktywnym. Demonstrujemy naszą wiarę, demonstrujemy nasza miłość poprzez służbę. Jest pewne powiedzenie w języku angielskim: „ Gadanie jest tanie". Innymi słowy możesz powiedzieć bardzo wiele rzeczy, ale kiedy przechodzisz do działania, to co innego. Wielu ludzi powie: „ O tak, wierzę w Boga". Wspaniale, a co ze służbą dla Boga? Nyama vreme [ z bułgarskiego – nie ma czasu]. Innym przykładem jest karmienie żołądka, czy odżywianie ciała poprzez karmienie żołądka. Jest to podobne- karmienie korzenia drzewa lub karmienie żołądka ciała. Wszystko jest doskonałe, każdy jest usatysfakcjonowany poprzez karmienie korzenia czyli Kryszny. Te dwa przykłady wskazują, że Kryszna nie jest kimś oddzielnym od wszystkiego innego. Nie jest więc tak, że poprzez służenie Krysznie, odrzucamy czy ignorujemy wszystko inne. Niektórzy mówią: "Dlaczego jest tak, że wy z Hare Kryszna tylko służycie Krysznie?". Nie, to nie tylko Kryszna. Kiedy mówimy Kryszna, mamy na myśli to, że Kryszna oznacza Najwyższą Absolutna Prawdę, która zawiera wszystko. Jest to fakt, który jest dla nas bardzo ważny i może dawać nam dużo entuzjazmu. Nawet jeśli jesteśmy kaniszta, bardzo mali. Oznacza to, że niezależnie od tego ile wiary inwestujemy w Krysznę, możemy iść naprzód, a ona wzrośnie z biegiem czasu. Innymi słowy, Kryszna wyjaśnia to w dwunastym rozdziale. Mówi: „ Najlepszą rzeczą jest porzucenie wszystkiego całkowicie i po prostu zupełne zaangażowanie się w służenie Mi". Większość z nas powie: „ O, to wspaniała idea, ale ja nie mogę tego zrobić, zapomnij o tym, przykro mi". W tym momencie możemy pomyśleć: „ O, cóż, Bhagavad- gita – to wspaniała książka, ale dla mnie bez żadnego pożytku". A jak się u was mówi wspaniała książka? Khubava kniga. Jednak Kryszna jest bardzo łaskawy, w następnym wersecie mówi: „ W porządku, jeśli nie możesz tego zrobić, mamy dla ciebie inną alternatywę. To wspaniały program inwestycyjny". Tak jak czasami, nie wiem czy tutaj też. Jeśli kupujecie coś drogiego, jak samochód i nie możecie zapłacić za cały samochód od razu. Płacisz więc przedpłatę, a później płacisz regularne raty. Jest to więc coś w tym stylu. Kryszna mówi: „ W porządku, jeśli nie możesz od razu dać całej zapłaty, daj ją w mniejszych ratach". Jak to się nazywa? Bhakti-joga. Uff! Ulżyło mi. Ach, jest dla mnie nadzieja. Mówi On: „Jeśli nie możesz od razu kompletnie się podporządkować, zaangażuj się w regulujące zasady bhakti. Jaki będzie tego rezultat? Co Kryszna mówi, kto wie? Hmm... Kiedy po raz ostatni czytaliście dwunasty rozdział Bhagavad-gity? Cztery lata temu, pięć lat temu – coś w tym stylu. Więc Kryszna mówi, że poprzez podążanie regulującą praktyką bhakti – jogi rozwiniesz pragnienie osiągnięcia Go. W jaki sposób Go osiągniesz? W jaki sposób osiągniesz Krysznę? Tak jak w przypadku cennego diamentu, możesz myśleć: „ Tak, wspaniale". Ale jeśli myślisz: „ O, muszę to mieć!". Wówczas dzięki temu twojemu silnemu pragnieniu, w taki czy inny sposób, zdobędziesz pieniądze i zapłacisz za niego. Kryszna nie poprzestaje na tym. On kontynuuje i wyjaśnia. Co będzie, jeśli nie potrafisz przestrzegać zasad regulujących bhakti-jogi. Co wtedy? Czy znowu po prostu wyrzucić książkę? Żadnej nadziei dla nas? Nie, wtedy Kryszna daje kolejne alternatywy. Mówi: „ W porządku, nie możesz tego zrobić, więc przynajmniej spróbuj pracować dla Mnie". Daje też kilka innych rzeczy. Mówi: „ Spróbuj rozwinąć wyrzeczenie, wiedzę, medytację. Stopniowo dojdziesz do punktu, w którym będziesz mógł zrobić postęp". A co jeśli ktoś mówi: „ Mam tyle zobowiązań i obowiązków na tym świecie. Po prostu nie mam czasu na praktykowanie bhakti, albo to, co zarobię muszę wydawać na rodzinę. Ledwo wystarcza mi na czynsz, na rodzinę. Nie mogę, co mam zrobić?". Więc Kryszna w rzeczywistości wyjaśnia, że zawsze można angażować się w służbę oddania, posiadając tę mentalność oddania, zadedykowania wszystkich czynności Krysznie. Wiele razy słyszymy to od młodszych bhaktów, którzy wciąż jeszcze chodzą do szkoły. Mówią: "Chcę praktykować bhakti-jogę, świadomość Kryszny, ale musze chodzić do szkoły. Jestem taki nieszczęśliwy, jestem sfrustrowany, ponieważ muszę robić te wszystkie bezużyteczne rzeczy w szkole. Mógłbym spędzać swój czas w o wiele lepszy sposób, poprzez intonowanie Hare Kryszna, wykonywanie czynności oddania w świątyni. Jeśli jednak zostanę w świątyni, moi rodzice będą źli. (To znaczy słyszę takie historie). I wtedy moi rodzice, mój ojciec, przyjdzie do świątyni z pistoletem. I będzie groził prezydentowi świątyni". Tak, czasami tak jest. W obecnych czasach bycie prezydentem świątyni to niebezpieczny interes. Chodzi o to, że możesz również wykonywać służbę oddania w szkole, w domu, gdziekolwiek, po prostu poprzez kultywowanie dedykowania Krysznie wszystkiego, co posiadasz. Taka jest więc łaska Kryszny. Chce On abyśmy przywiązali się do Niego. Mieli wiarę w Niego. Więc w jakichkolwiek warunkach się znajdujemy, możemy rozwinąć to poczucie służby dla Kryszny. Aczarjowie dają przykład kobiety, która ma sekretnego kochanka. Aby jej mąż niczego nie podejrzewał, będzie ona bardzo uważnie i dobrze wykonywała domowe zajęcia. Będzie sprzątać w domu, gotować, będzie robić wszystko w bardzo wspaniały sposób, tak, aby jej mąż był zadowolony i nie podejrzewał, że w rzeczywistości jej umysł nie jest skoncentrowany na domu, na mężu. Jej umysł jest z kochankiem. W podobny więc sposób, wielbiciel będzie spełniał wiele materialnych obowiązków, cokolwiek się od niego oczekuje, ale jego umysł będzie z Kryszną. Będzie służył Krysznie w umyśle. Kryszna mówi: „ yat karosi yad asnasi yaj juhosi dadasi yat yat tapasyasi kaunteya tat kurusva mad-arpanam". Yat oznacza cokolwiek. Mówi On: „ Cokolwiek robisz, cokolwiek ofiarowujesz, cokolwiek dajesz w jałmużnie, jakiegokolwiek wyrzeczenia się podejmujesz, tat kurusva mad-arpanam- rób to dla Mnie". Kryszna więc daje nam pewne ułatwienia w rozwijaniu wiary w Niego, w jakichkolwiek warunkach obecnie się znajdujemy. To nie jest tak, że skoro moja wiara nie jest zbyt mocna, to powinienem się zniechęcić. Nie, powinniśmy zauważyć. Powinniśmy być nieco szczerzy wobec siebie i zauważyć: „W rzeczywistości moja wiara istnieje, jest trochę wiary, ale może nie jest ona zbyt silna. W porządku, moja wiara nie jest zbyt mocna, więc niech ją zwiększę". A jak zwiększyć wiarę? Przez służbę Krysznie i służbę w towarzystwie bhaktów. Bhaktowie to osoby, które poważnie próbują zwiększyć swoją wiarę. Ludzie mają tak wiele różnych towarzystw, klubów, które maja różne cele. Maja kluby gry w karty, w szachy. Wszystkich tych szalonych rzeczy, więc przebywają w swoim towarzystwie, aby inspirować wiarę w daną działalność. Mój ojciec i matka są członkami klubu tańca „Square". Jest to styl tradycyjnego tańca ludowego, nazywanego w Ameryce właśnie square. Mają więc towarzystwo innych, którzy też to robią. Strata czasu. Cóż, to ich wybór. Ogólnie rzecz biorąc, ludzie marnują swój czas, rozwijając czy inwestując swoją wiarę w bezużyteczne rzeczy. Wielu ludzi obecnie marnuje swój czas, wlepiając oczy w małe, elektroniczne pudełko, zwane telewizją. Wszędzie widzimy anteny satelitarne. To jest ich prapti, otrzymując fale ze wszystkich nadajników telewizyjnych. Jednak nie zdobędą w ten sposób Kryszny. Jeśli oczywiście nie rozpoczniemy swojej sesji telewizyjnej. To byłoby wspaniałe. Kiedyś możemy to zrobić. W międzyczasie musimy zdobyć Krysznę poprzez słuchanie o Krysznie od bhaktów i rozmawianie z nimi o Krysznie. Wtedy stopniowo nasza wiara w Krysznę, nasze zaangażowanie w służbę dla Kryszny wzrośnie. A wtedy Kryszna mówi: „ tesam satata-yuktanam bhajatam priti-purvakam dadami buddhi-yogam tam yena mam upayanti te" – „Dam ci inteligencję, która poprowadzi cię do Mnie". Kryszna mówi: „ Będę się trzymał z dala od ciebie". Ale jeśli czynisz wysiłek, aby zbliżyć się do Kryszny, wtedy Kryszna postara się zbliżyć do ciebie. I w Bhagavad-gicie Kryszna pomaga nam, rozpoznać kiedy, objawia się nam. Innymi słowy, jeśli Kryszna objawia się, ale my tego nie pojmujemy, nie widzimy, że On to robi, jaki jest wówczas z tego pożytek? Przez uważne studiowanie Bhagavad-gity i Srimad Bhagavatam możemy rozwinąć wrażliwość, aby widzieć, kiedy Kryszna objawia się. Ponieważ Kryszna niekoniecznie przyjdzie i stanie dokładnie przed nami, i potrząśnie nami: „ To ja!". Nie. Kryszna działa w bardzo subtelny sposób i chce, abyśmy stali się trochę wrażliwi, aby docenić Jego obecność. Ok, tak właśnie musimy rozwinąć wiarę i ostatecznie musimy zaangażować całą naszą wiarę w Krysznę, ponieważ, cóż poza tym będzie w momencie śmierci? W pewnym sensie samorealizacja jest procesem uczenia się jak porzucić, wyrzec się tego, z czym się utożsamiamy. Ale jest to jedyna negatywna strona. Pozytywną stroną jest to, że akceptujemy, przyjmujemy schronienie w Krysznie w coraz większym stopniu. Więc doskonałością jest posiadanie pełnej wiary w Krysznę. A ta wiara wyjaśniona jest w szóstym rozdziale: „ gurunapi vicalyate", że nawet w najtrudniejszych okolicznościach nie będzie się zaniepokojonym. W rzeczywistości życie materialne to pozycja niepokoju, a najbardziej niepokojąca jest śmierć, ponieważ śmierć oznacza, że mówisz wszystkim „Do widzenia". Wtedy, musimy więc, być gotowi, aby powiedzieć: "Witaj Kryszno!".Musimy więc praktykować Hare Kryszna Hare Kryszna Kryszna Kryszna Hare Hare Hare Rama Hare Rama Rama Rama Hare Hare. Technicznie ta mantra Hare Kryszna jest tym, co w sanskrycie nazywane jest wołaczem, co bezpośrednio oznacza zwracanie się do kogoś. Istnieje mianownik, dopełniacz, celownik, narzędnik, miejscownik. W gramatyce jest bardzo wiele różnych przypadków. Więc Hare Kryszna jest wołaczem. Bezpośrednio wołamy do Kryszny. Kiedy mówimy Hare Kryszna, mówimy: „ O Panie, o Kryszno, o Ramo, proszę, zaangażujcie mnie w Waszą transcendentalna służbę oddania!". Jest to bardzo potężna mantra dla zwiększenia naszej wiary w Krysznę, ponieważ bezpośrednio wołamy do Kryszny. Wtedy Kryszna odpowie: „ O, on mnie woła! Lepiej więc odpowiem". Kryszna powie: "Obiecałem, więc lepiej dotrzymam obietnicy. Skoro przychodzisz do Mnie, odpowiem". Kiedy On widzi, że bardzo szczerze wołasz, odpowie.

Pytania:

[niewyraźnie]

ŚKKP: Jest to wyjaśnione w książce Bhaktivinoda Thakura zatytułowanej „Bhajana rahasya". Istnieją cztery anartha. Jedno z nich nazwane jest hridaya durbalya, co oznacza – słabość serca. Ta słabość serca przybiera różne formy. Jedna z nich zwana jest tuccha-śakti. Tuccha znaczy nieznaczący, a aśakti znaczy przywiązanie. Przywiązanie do rzeczy, które są nieznaczące, nieważne. Następnie mówi o istnieniu kuti-nati. Kuti oznacza znajdowanie winy czy bycie krytycznym, dyplomatycznym. W rzeczywistości jest wiele znaczeń kuti-nati, ale jedno z nich to coś w stylu: "Cóż, dlaczego miałbym się podporządkować? On nie jest podporządkowany". [Śmiech]. To jest właśnie słabość serca. Kolejnym jest pratistaśa, czyli pragnienie uznania czy pozycji. „Będę zainspirowany do służby oddania tylko wtedy, kiedy będę miał tę szczególna pozycję albo, kiedy będę doceniony za moją służbę". Następnie jest matsarya. Matsaya oznacza zazdrość. „O! Jest ktoś, kto staje się zaawansowany w świadomości Kryszny. A ja nie robię postępu, więc ja nie lubię tej osoby". Albo: „ Ta osoba odnosi taki sukces w rozprowadzaniu książek. Ja nie odnoszę takiego. Nie lubię tej osoby". Wszystko to jest hridaya durbalya, słabością serca. Istnieją aparadha, cztery rodzaje aparadha. Są obrazy względem Świętego Imienia, obrazy względem Kryszny, seva- aparadha, szczególnie obrazy w czczeniu Bóstw, następnie obrazy względem Waisznawów i ogólnie względem żywych istot. Bardzo wiele obraz. Myślę, że nie musimy tego wyjaśniać. Oczywiście można wyjaśniać każdą z nich w bardzo wielu szczegółach, ale wiemy, że jest na przykład dziesięć obraz wobec Świętego Imienia. Waisznawa aparadha, wiemy, że musimy być bardzo ostrożni, ponieważ w przeciwnym razie jest hatti mata. Jest to tak, jakbyśmy mieli wielkiego słonia wchodzącego przez drzwi i miażdżącego wszystko. I seva – aparadha. Istnieje długa lista różnych rzeczy, które powinniśmy robić lub których nie powinniśmy robić przed Bóstwami. Są one wspomniane w „Nektarze Oddania" i wyjaśniliśmy to nieco w naszej książce, którą ja i inne osoby właśnie ukończyliśmy. Pancaratra Pradipa. Książka ta jest w końcu wydrukowana. Nie wiem, może moglibyśmy ją jutro umieścić na ołtarzu. Możemy ofiarować ją Gaura – Nitai. Następnie jest obraza ogólnie względem żywych istot. Jest bardzo wiele sposobów w jakie można obrazić żywe istoty, jeśli się nie jest ostrożnym.

Trzecia kategoria anartha nazywa się atrisna, co oznacza pragnienie czegoś asat, czegoś materialnego. To naturalnie pojawia się również w czterech kategoriach. Istnieje pragnienie cieszenia się tutaj, pragnienie cieszenia się na planetach niebiańskich, pragnienie jogicznej siddhi - mocy i pragnienie wyzwolenia się. Wszystkie te pragnienia są anartha, niechciane. Nie pomagają one w czystej służbie oddania. Jeśli przyszedłby jakiś wędrujący od drzwi do drzwi sprzedawca i zaoferował jakieś jogiczne siddhi na sprzedaż, pukając do drzwi: „ Mam tu jogiczne siddhi na sprzedaż. Tanio, tanio". Powiedzielibyśmy: „ Co sprzedajesz? O, nie dziękuję. Dowidzenia". Bum.

- Wyzwolenie?
- Nie dziękuję, dowidzenia.
- Planety niebiańskie?
- Nie, dzięki.
- A materialne przyjemności w tym świecie?
- Nie potrzebuję, dzięki.

Jest jeszcze czwarty rodzaj anartha, zwany tattva vibhrama, czyli brak zrozumienia, brak wiedzy o poszczególnych typach tattv czy prawd. Jeden nazywa się sva-tattva bhrama czyli iluzja odnośnie samego siebie. Nie rozumienie kim jesteś, że jesteś duszą. Następnie paratattva-bhrama, czyli niezrozumienie, że Kryszna jest Najwyższą Osobą Boga. Następnie (nasz tłumacz jest już zmęczony, już prawie kończymy). Następnie jest tzw. sadhya-sadhana-bhrama, co oznacza niezrozumienie procesu służby oddania. I w końcu jest virodhi-visaya-bhrama, co oznacza niezrozumienie świata materialnego.Tego, jaka jest w rzeczywistości pozycja mayi. Wszystkie te anartha, wszystkie te podziały, kategorie, są trochę analityczne, ale wszystkie te informacje, analizy mają nam pomóc zrozumieć, że jest coś, nad czym musimy pracować, aby to przezwyciężyć. Ponieważ nie chcemy tych wszystkich anartha, chcemy artha -prawdziwych wartości. A czym jest to artha, którego chcemy? Prema pum-artho maha- chcemy prawdziwej wartości życia, jaką jest miłość do Boga.

Pytanie: Jaka jest różnica pomiędzy wiarą w Krysznę, a wiarą w wielbicieli i mistrza duchowego. Czy kiedy nasza wiara w wielbicieli i mistrza duchowego wzrasta, wzrasta również wiara w Krysznę?

ŚKKP: Tak, naturalnie nasza wiara w Krysznę wzrasta, kiedy wzrasta nasza wiara w wielbicieli i mistrza duchowego. Jak to było? brahmanda bhramite kona bhagyavan jiva guru krsna prasade paya bhakti-lata-bija. Więc dostajemy bija, nasionko służby oddania od guru i Kryszny. Kryszna jest w sercu. A guru reprezentuje Krysznę z zewnątrz. W naturalny sposób jest to związek. Poprzez słuchanie i służenie guru nasza wiara w Krysznę naturalnie wzrasta. I tak naprawdę nie możemy tego rozdzielić. W rzeczywistości, jeśli nie ma wiary w guru, nie ma wiary w wielbicieli. Nie ma wówczas kwestii wiary w Krysznę. Nie będzie to możliwe. Narottama dasa Thakura mówi: „ chadiya vaishnava seva nistara peyeche keba". Mówi: „Jaka jest kwestia uzyskania wyzwolenia, jeśli ktoś porzuca służbę Waisznawom?". Bardzo ważne. Dlatego właśnie jest towarzystwo. W naturalny sposób pojawi się wiara, jeśli jest towarzystwo wielbicieli.

Pytanie: Dwa pytania odnośnie czczenia Bóstw. Do jakiego stopnia pragnienie rozwinięcia szczególnego rodzaju atrakcji i związku z Bóstwami jest autoryzowane. Czy nie jest to sahajiya?

ŚKKP: Dlaczego pragnienie rozwinięcia atrakcji do Bóstw miałoby być sahajiya? Bóstwo jest Kryszną, Bóstwo jest Panem Caitanyą, Panem Nityanandą. Powinniśmy więc czuć do Niego atrakcję. To może stać się sahajiya, jeśli zamiast przestrzegać standardowych praktyk sadhana-bhakti i procedur służenia Bóstwom, wymyślimy swój własny system czczenia Bóstw. Wtedy staje się to sahajiya. Nie słyszałem żadnych skarg, że coś takiego ma miejsce tutaj. Prawda?

Pytanie: Drugie pytanie. Do jakiego stopnia nie powinniśmy być przywiązani do rezultatów czczenia Bóstw? Powinny być czczone dobrze.

ŚKKP: Tak, powinniśmy zawsze starać się wykonywać służbę tak dobrze jak to możliwe. Czy chodzi o bezpośrednie czczenie Bóstw, czy rozprowadzanie książek, czy cokolwiek robimy, powinniśmy starać się robić to jak najlepiej. Ponieważ zawsze chcemy ofiarować Krysznie coś najlepszego. Nie powinniśmy być jak ten człowiek, który był... Był w Indiach, w Bengalu pewien wielbiciel Kali. Znacie tę historię? Oczywiście czczenie Kali jest w tama gunie. Głównie ofiarowują Kali kozy, poświęcają kozy. Ten człowiek zdobywał kozy, aby ofiarować je Kali, ale po pewnym czasie stwierdził, że za dużo z tym kłopotu, że to zbyt drogie. Ostatecznie więc doszło do tego, że ofiarowywał muchy, domowe muchy. Bzzz... I któregoś dnia przyszedł przed bóstwo. Był to gorący, letni dzień. I w świątyni było bardzo dużo much. Latały wokół bóstwa. Ten człowiek przyszedł do świątyni, zobaczył swoje uwielbione Bóstwo i powiedział: „ Moja droga Kali, jest tu już tyle much latających wkoło Ciebie. Dlaczego nie złapiesz sobie jakiejś? Dlaczego mam się przejmować kozami, tym czy tamtym? Możesz sobie po prostu sama złapać". Nie powinniśmy być tacy. Ponieważ Kryszna jest bardzo łaskawy, pojawił się w formie Bóstwa, aby dać nam możliwość służenia Mu. Inne formy Pana, kiedy Kryszna pojawia się, maja skłonność do przemieszczania się. Przychodzi do jednego miejsca i ponownie odchodzi, ale kiedy pojawia się w swojej formie Bóstwa, jest zawsze tutaj, gotowy do przyjęcia naszej służby. Nigdy nie powinniśmy przyjmować Jego obecności, jak to się mówi, za rzecz naturalną. Znacie to wyrażenie? Nie, powinniśmy czuć, że mamy wielkie szczęście, że Gaura – Nitai są tutaj. Są bardzo łaskawe. Stoją tu, abym mógł służyć. Powinniśmy więc dać z siebie wszystko.

Pytanie: Co to znaczy, że służba oddania może być w każdej z materialnych gun?

ŚKKP: O, to cały wielki temat. Jest to wyjaśnione w trzecim Kanto Śrimad Bhagavatam. Ogólnie oznacza to, że istnieje czysta służba oddania, ale istnieje również zmieszana służba oddania. Ktoś może pełnić służbę oddania, ale być przy tym pod wielkim wpływem guny ignorancji. Może wykonywać jakąś służbę, ale w tym czasie być zazdrosnym, złym na innych. Jeśli ktoś jest w gunie pasji, wykonuje służbę, ale bardzo troszczy się o rezultat, o pozycję. Ktoś w gunie dobroci wykonuje służbę i jest bardzo świadomy, aby wykonywać ją z poczucia obowiązku. A ktoś, kto wykonuje czystą, spontaniczną służbę oddania, nie jest pod wpływem żadnej z gun. Nie oznacza to, że on sam nie posiada żadnych cech czy szczególnych inklinacji, aby służyć Krysznie w jakiś szczególny sposób, ale jego motywacja jest czysta, żadnych osobistych pragnień. Jaya! Śrila Prabhupada ki jaya!

 

Nowe Śantipur 20.04.1993, Bg. 13.20 Materialna natura i żywa istota
2016-01-22 10:02:04


prakṛtiṁ puruṣaṁ caiva
viddhy anādī ubhāv api

vikārāṁś ca guṇāṁś caiva
viddhi prakṛti-sambhavān

Musisz wiedzieć, że natura materialna i żywe istoty nie mają początku. Ich przemiany i guny materialne są produktami materialnej natury.

Znaczenie A.C. Bhaktiwedanty Swamiego Prabhupady: Poprzez wiedzę podaną w tym rozdziale można poznać ciało (pole działania) i znawców tego ciała (duszę indywidualną i Duszę Najwyższą). Ciało jest polem działania i skomponowane jest z natury materialnej. Ciało zamieszkuje dusza indywidualna, czyli żywa istota (purusa), która czerpie przyjemność z działalności tego ciała. Jest ona jednym znawcą, drugim zaś jest Dusza Najwyższa. Oczywiście należy wiedzieć, że zarówno Dusza Najwyższa, jak i indywidualna żywa istota są różnymi manifestacjami Najwyższej Osoby Boga. Żywa istota jest w kategorii Jego energii, natomiast Dusza Najwyższa jest w kategorii Jego osobistej emanacji.

Zarówno materialna natura, jak i żywa istota są wieczne. To znaczy, że istniały one przed stworzeniem. Materialna manifestacja jest energią Najwyższego Pana. Podobnie i żywe istoty, z tym, że one są energią wyższą. Obie one istniały przed zamanifestowaniem się tego kosmosu. Natura materialna była pogrążona w Najwyższej Osobie Boga, Maha-Visnu, i w odpowiedniej chwili została zamanifestowana za pośrednictwem mahat-tattvy. Podobnie pogrążone są w Nim żywe istoty, lecz ponieważ są one uwarunkowane, sprzeciwiają się służbie dla Najwyższego Pana. Wskutek tego nie mogą wejść do nieba duchowego. Po zamanifestowaniu się natury materialnej, te żywe istoty otrzymują powtórną szansę działania w tym świecie materialnym i przygotowania się do wejścia w niebo duchowe. W tym oto zawiera się tajemnica tego materialnego stworzenia. W rzeczywistości żywa istota jest oryginalnie duchową integralną cząstką Najwyższego Pana, ale z powodu swojej buntowniczej natury jest ona uwarunkowana wewnątrz materialnej natury. Właściwie nie ma znaczenia to, w jaki sposób te żywe istoty, czyli wyższe istoty Najwyższego Pana, weszły w kontakt z naturą materialną. Jednakże Najwyższa Osoba Boga wie, jak i dlaczego to się zdarzyło. W pismach objawionych Pan mówi, że ci, którzy znajdują się pod urokiem natury materialnej, muszą prowadzić ciężką walkę o egzystencję. Ale my powinniśmy wiedzieć, z opisu tych paru wersetów, że wszelkie przemiany i oddziaływania natury materialnej poprzez trzy guny są również produktami natury materialnej. Przyczyną wszystkich przemian i odmienności żywych istot jest ciało. Jeśli chodzi o duszę, to wszystkie żywe istoty są takie same.

Wykład Kryszna Kszetry Swamiego: Rozdział ten zajmuje się naturą materialną, podmiotem radości i świadomością. O wielu tematach poruszonych tutaj była już mowa we wcześniejszych rozdziałach Bhagawadgity. Z drugiego rozdziału zrozumieliśmy, że żywa istota jest wieczna. Ale tam nie było powiedziane tak bardzo wyraźnie, jak ma to miejsce tutaj, że natura materialna jest także wieczna. Jest to bardzo znaczące stwierdzenie, gdyż wydaje się, że natura materialna się zmienia. I jest to faktem, a problem żywej istoty polega na tym, że tak bardzo utożsamia się ona z naturą materialną, że nie jest w stanie rozpoznać swojej wiecznej natury; nie jest w stanie dokonać rozróżnienia pomiędzy materialną naturą, a żywą istotą. Uwarunkowana dusza do tego stopnia jest zaabsorbowana materialną naturą, że całkowicie się z nią utożsamia. Z tego powodu ludzie mieszkający w Czarnowie myślą o sobie, że są czarnowiakami, mieszkający w Pisarzowicach, że są pisarzowianami, a ci z Kamiennej Góry – kamiennogórzanami, itd. Podobnie wszyscy identyfikują się ze swoim ciałem, a potem dalej z rodziną, domem i z całym otoczeniem i dlatego, gdy te rzeczy zmieniają się, z powodu utożsamiania się z nimi, pojawiają się zakłócenia.

W Bhagawatam jest podany w związku z tym przykład Księżyca odbijającego się w wodzie. Takie wodne odbicie nie jest samym Księżycem. Woda zawsze porusza się. Ktoś, kto nie rozumie, że jest to tylko odbicie, a sam Księżyc jest tam na górze i nie porusza się, będzie myślał, że ma do czynienia z poruszającym się obiektem. Podobnie jest z uwarunkowaną duszą – nie zna ona swojej wiecznej natury. Jest tu powiedziane: viddhy anadi – musisz wiedzieć, powinieneś to wiedzieć, anadi – oznacza bez początku. Wiedz o tym, że zarówno purusa jak i parkrti – Ty sam i energia materialna nie macie początku. Słysząc to zwykle myślimy: „tak, tak". Zastanówcie się jednak nad tym – wy nie macie początku! Jest to całkiem zdumiewające, jeśli zastanowimy się nad tym. Dlatego, że o jakimkolwiek punkcie czasu nie pomyślicie, to okaże się, że istnieliście wcześniej. I nawet jeżeli pomyślicie o niewiadomo jak odległych zdarzeniach, o jakiejkolwiek chwili byście nie pomyśleli, to okaże się, że zawsze istnieliście wcześniej. To jest całkiem radykalna koncepcja, ponieważ żywa istota myśli o sobie jako o produkcie natury materialnej. Co oznacza, że myśli, iż „w jakimś momencie zaistniała mieszanina elementów materialnych i ja w jakiś sposób wyłoniłam się z nich. I dlatego po pewnym czasie, na skutek przemian tej natury, moja egzystencja się skończy." To oczywiście jest przyczyną niepokoju. Jesteśmy wieczni, ale myślimy, że w pewnym momencie zaczęła się nasza egzystencja i w pewnym momencie się skończy. Z tego powodu obawiamy się, że nasza egzystencja zostanie zdmuchnięta. Ale co jest tworzone przez naturę materialną? My nie jesteśmy przez nią tworzeni ani nie jesteśmy przez nią unicestwiani. A więc, co jest tworzone przez naturę materialną?

Ta kwestia jest wyjaśniona w tym wersecie: vikramś ca gunamś caiva – isnieją przemiany i trzy siły natury. Mają miejsce transformacje, przemiany; rzeczy w oczywisty sposób ulegają zmianom w miarę upływu czasu. Idealnym przykładem jest tu zmiana pór roku – jesteście bardzo świadomi tego przebywając tutaj w Nowym Śantipur. Podobnie, jeśli przez jakiś czas mieszkacie w Majapur, także stajecie się tego bardzo świadomi, kiedy w okresie zimowym widać (a wtedy zawsze jest tam czyste niebo), jak każdego dnia Księżyc przybywa, następnie jest w pełni i później ubywa.

To wiąże się z innym przykładem związanym z Księżycem. Wiemy, że Księżyc jest zawsze takiej samej wielkości. I rozumiemy też, że pozorne zwiększanie się i zmniejszanie się Księżyca są to próby Rahu, aby go przesłonić. W rzeczywistości Księżyc jest niezmienny. Podobnie żywa istota jest niezmienna, jest ona zawsze kompletna. Jest to inna cecha materialnego życia: zawsze czujemy się tu w pewien sposób niekompletni. Natura tego materialnego świata jest taka, że żywe istoty albo tęsknią, albo lamentują. Zawsze czegoś pragniemy czując się niekompletni albo lamentujemy nad czymś, co straciliśmy. Zawsze myślimy patrząc w przeszłość albo w przyszłość; jedno albo drugie. Myślimy, że może coś tracimy, że czegoś nam brakuje w życiu. Ale naprawdę to niczego nie brakuje. Jesteśmy kompletni, gdyż jesteśmy kompletnymi częściami kompletnej całości. To także jest coś, nad czym powinniśmy się zastanowić. Jest to taka prosta rzecz i wydaje się, że dla wielbicieli jest to oczywiste. Mamy jednak tendencję, aby zapominać o tym, że nigdy nie ma żadnego powodu do niepokoju, gdyż jesteśmy kompletnymi częściami Kryszny, kompletnej całości. Kompletny to oznacza, że nie potrzebujesz nic z zewnątrz, nic ekstra. Nic ekstra. A to dlatego, że Kryszna jest Bhagawanem – posiada On wszystkie bogactwa w nieograniczonym stopniu. I jest to inna rzecz, nad którą warto się zastanowić. Tak samo jest, gdy myślimy, że nie mamy początku, co oznacza, że jeśli pomyślimy o jakimkolwiek momencie, to my istnieliśmy wcześniej. Podobnie weźcie pod uwagę dowolną cechę, np. piękno i spróbujcie wyobrazić sobie jakąś doskonałość piękna – to Kryszna i tak zawsze jest piękniejszy. Tak samo będzie z siłą, bogactwem czy czymkolwiek innym. Gdy pomyślicie o jakiejkolwiek cesze, to Kryszna przejawia ją w większym stopniu. Jeśli dalej będziecie się zastanawiać: „No dobrze, Kryszna jest bardzo bogaty" i zaczniecie to sobie wyobrażać to i tak Kryszna ma o dziesięć cyfr więcej. Gdy Kryszna pojawił się tutaj, to dał nam pewną pojęcie o swoich bogactwach. Śrila Prabhupada zwykł dawać przykład, że Kryszna poślubił 16 108 żon, ale też zwykł często dodawać: „16 tysięcy żon, dlaczego nie 16 milionów żon!" Tak naprawdę Kryszna pokazywał nam jedynie próbkę swoich bogactw, gdyż jego bogactwa są nieograniczone. I my jesteśmy integralnymi cząstkami tego Kryszny. Zatem czy czegoś nam brakuje, czy rzeczywiście czegoś potrzebujemy? Często wpadamy w taki nastrój – potrzebuję tego, czy tamtego; potrzebuję trochę więcej Lakszmi, więcej tego, tamtego... Zapominamy jednak, że nam jako integralnym cząstkom Kryszny niczego nie brakuje. Śrila Prabhupada mówił, że Kryszna nie jest niewdzięczny. On jest najbardziej wdzięczną osobą. Z tego względu dla wielbiciela nie ma powodu do niepokoju.

W dzisiejszych czasach ludzie żyją w tak wielkim niepokoju, dlatego ktoś może być naprawdę szczęśliwy, gdy ma sposobność przebywać w takiej świadomej Kryszny wspólnocie farmowej. Tu można odczuć, czym naprawdę jest życie świadome Kryszny i czym jest prawdziwy, pełny spokój. Świat staje się coraz bardziej „skręcony" z powodu niepokoju. W Indiach np. jest tak wiele niepokoju – ludzie walczą ze sobą jak psy, czy świnie. Dlatego, że nie rozumieją, że są integralnymi cząstkami Kryszny myśląc: „Jestem hindusem, jestem muzułmaninem – jestem tym, jestem tamtym." Tam na zewnątrz świat jest pełen niepokoju.

W Bhagawadgicie daje nam, którzy aspirujemy, by być jego wielbicielami, instrukcję. W poprzednim wersecie wyjaśnił: mad bhakti etad vijnaya mad-bhavayopapadyate – jedynie moi wielbiciele mogą zrozumieć naprawdę, to o czym mówię. Pragnie On, aby każdy stał się Jego wielbicielem, tak aby mógł zrozumieć, czym jest natura materialna i czym jest żywa istota. Kryszna chce, by każdy to zrozumiał. Albo przynajmniej tak wiele osób, jak jest to możliwe. W rzeczywistości nie każdy przyjmie świadomość Kryszny. Świadomość Kryszny to rzadka rzecz i aby stać się świadomym Kryszny potrzebna jest ogromna determinacja. Po pierwsze, potrzebne jest pragnienie, aby uczynić swoje życie kompletnym, zamiast pozostawiać je takim niekompletnym. Ludzie przeżywają swoje życia tak, że zostaje im dużo „wolnej" karmy. Innymi słowy, każdy robi wiele planów i nie dostrzega faktu, że wszystko się skończy. I te wszystkie osoby, muszą kontynuować to, co pozostawiły w swoich przeszłych życiach. Następnie działają tak samo, tworząc następne plany, których też nie kończą i w efekcie muszą je dokańczać w następnych życiach. Z tego powodu ludzie doprowadzają się do stanu kompletnego chaosu. Jest to bardzo niefortunna sytuacja. A jeszcze bardziej niefortunną sytuacją jest to, że te osoby nawet nie wiedzą, co się dzieje. Są tak zagubione, że nie orientują się w tym, co się z nimi dzieje. Dlatego dla nas, wielbicieli, jest to tak ważne, abyśmy żyli w idealny sposób jako wielbiciele, tak aby ci ludzie mogli zobaczyć, że jest to pewna alternatywa dla ich bezmyślnej egzystencji. Oczywiście wiele osób, gdy po raz pierwszy wchodzi w kontakt z wielbicielami ma wrażenie: „Jakie to dziwne". Wszystko wydaje im się dziwne – nasz wygląd, styl życia. A my myślimy, że to oni są dziwni. A więc, kto jest dziwny, a kto normalny?

To doprowadza nas do pytania: czym jest standard życia? Albo tak, jak to zapytywał Śrila Prabhupada: „Kto jest szalony?" i sam odpowiadał: „Wszyscy są szaleni!". Dlaczego oni są szaleni? Dlatego, że utożsamiają się z naturą materialną, z tym ciałem. Słyszeliśmy to raz za razem, raz za razem „Nie jestem tym ciałem". I dlatego, że słyszeliśmy to już tak wiele razy, nie powinniśmy tracić pragnienia, by zrealizować to myśląc: O, ja już to słyszałem, chciałbym zrealizować coś głębszego". Bhaktisiddhanta Saraswati Thakura podał przykład konia, który jednocześnie skacze i próbuje jeść trawę. Są to próżne próby. Mamy taką tendencję, aby przeskakiwać nad tym istotnym, podstawowym punktem. Ale w poprzednim wersecie Kryszna uczynił to doniosłe stwierdzenie: mad bhakti etad vijnaya – tylko mój wielbiciel może zrozumieć te podstawowe kwestie, nikt inny. Dlatego jest to dla nas dobra wieść, bo oznacza, że nie będziemy siedzieć myśląc: „nie jestem tym ciałem" (Maharadż powtarza kilkakrotnie ze zmienną intonacją). Angażujemy się w proces służby oddania i wraz z tym, poprzez słuchanie, osiągamy realizację tego, że nie jesteśmy tym ciałem.

Kiedy byliśmy w Majapur, mieliśmy okazję uczestniczenia w uroczystościach pogrzebowych jednego z ostatnich braci duchowych Śrila Prabhupady; była to uroczystość umieszczania go w samadhi. Zostało zaproszonych kilka osób – my także skorzystaliśmy z tego i dostaliśmy się do świątyni Gaudija-math. Nie znam jego pełnego imienia, ale znany był jako Bhagawad Maharadża. Kiedy tam przyszliśmy, trwał wielki kirtan i grupa kirtanowa otaczała ciało Bhagawad Maharadża. Jakoś udało nam się przedrzeć przez ten tłum i mogliśmy oglądać ciało Maharadża, tak okryte kwiatami, że widać było tylko jego twarz. Po jakimś czasie ciało zostało przeniesione na platformę blisko miejsca, gdzie miało być złożone. Następnie posadzono go (wydaje się, że taka jest tradycja) i każdy mógł podejść ostatni raz, dotknąć jego stóp, ofiarować pokłony. Uderzyło mnie wtedy to, że tak oto życie opuściło ciało. Pomyślałem sobie, że w sumie jest to dla mnie takie zdrowe, że mogłem zobaczyć martwe ciało brata duchowego Śrila Prabhupady, dlatego, że nie mamy zbyt często możliwości oglądania martwego ciała ludzkiej istoty. A dobre jest przypomnienie, czym jest to ciało. Śrila Prabhupada napisał w jednym ze znaczeń, że ciało materialne jest martwe nawet wtedy, kiedy w nim żyjemy. Dobrze jest przypomnieć sobie tę kwestię... Mam na myśli to, że się starzeje, czyli się rozpada – stopniowo różne organy zaczną odpadać i wypadać; zęby zaczną wypadać, inne organy przestają funkcjonować... Przykładem może być jeden z naszych braci duchowych, Bhaktibuszana Swami, który naucza w Argentynie – przestał mu pracować woreczek żółciowy i dlatego mu go wycięli. Słyszałem o takim wypadku, że jeden człowiek w Afryce Południowej po pierwszej transplantacji serca, która zakończyła się tak zwanym sukcesem, był bardzo szczęśliwy. I co on w swoim nastroju celebracji zrobił? Zaczął używać życia, toksykował się, miał nielegalny seks i umarł rok później.

Mimo że ciało rozkłada się, dla wielbiciela nie jest to powód do lamentu. Tak naprawdę taka jest właśnie rola natury materialnej, która zmusza nas, abyśmy stali się świadomi Kryszny. Dlatego, że gdy to ciało starzeje się, to zmusza nas to, byśmy stali się bardziej refleksyjni i przyjęli schronienie Kryszny. Musimy nauczyć się, jak na każdym kroku życia przyjmować schronienie Kryszny, a nie materialnej energii.

Niedawno byłem w Berlinie z moim bratem duchowym Kundalim Prabhu, który ma przeszkolenie w różnych sztukach walki. Podawał on przykład, że w walkach wschodu dąży się do takiego stanu świadomości, by nasza odpowiedź, gdy ktoś zaatakuje, nie wymagała żadnego namysłu; by natychmiast wchodząc w taką świadomość, walczyć. Podobnie, taki jest nasz cel w świadomości Kryszny. Nie tak, żebyśmy się musieli zastanawiać: „Aha, teraz jestem wielbicielem Kryszny, więc muszę, muszę ... o tak, ja muszę intonować Hare Kryszna", „ja muszę... o wiem, muszę pamiętać o Krysznie". Nie, chodzi o to, by niepotrzebne było jakieś dodatkowe myślenie – to musi być automatyczne. To jest nasz cel, do tego dążymy. To jest poważne zajęcie, ale też równocześnie coś radosnego: parama koruna pahu dui jana nitai gauracandra saba avatara-sara piromani kevala ananda-kanda. Kevala oznacza po prostu, a ananda znaczy szczęście, po prostu szczęście. A tu, w Śantipur, to szczęście pomnożone jest przez pięć. Po prostu szczęście razy pięć. Myślę, że tu się zatrzymamy, czy ktoś ma jakieś pytania?

Pytanie: Czy Maharadż mógłby opowiedzieć coś o Majapur?

Kryszna Kszetra Swami: Tak, w Majapur jest bardzo ekstatycznie. Tym razem przebywałem tam od połowy grudnia do końca marca. W tej porze roku tak wiele tam się dzieje; wydaje się, że jest tam festiwal po festiwalu. Tym razem, gdy tam byłem, toczyły się ciężkie walki z powodu konfliktu w Ajodhji. Myślę, że wszyscy z was o tym słyszeli. Nawet niektórzy wielbiciele odradzali nam wyjazd do Indii z powodu tej ciężkiej sytuacji. Zastanawiałem się nad tym, ponieważ miałem zarezerwowany lot liniami Bangladeszu, a Bangladesz to muzułmański kraj, więc zastanawiałem się, czy może mój strój jest na przykład nieodpowiedni. Przed odlotem zadzwoniłem do Frankfurtu, aby zapytać, czy samolot kursuje normalnie. „Tak, tak, nie ma problemu". Dzięki łasce Kryszny, miałem po przylocie do Kalkuty akurat wystarczająco tyle czasu, by udać się do miejsca noclegu przed godziną policyjną, którą właśnie wprowadzono. Następnego ranka udało mi się wyjechać z Kalkuty do Majapur tuż przed wybuchem wielkich zamieszek. Prześlizgnąłem się więc pomiędzy tym wszystkim, a w Majapur był już spokój.

W okresie chrześcijańskiego Bożego Narodzenia przybywa do Majapur wielu ludzi. W tym lutym był wspaniały festiwal Nitjananda Trajodasi. Dżajapataka Maharadża zorganizował szczególny program z okazji tego festiwalu. Maharadża dużo czytał Caitanya-bhagavata i wiele pamiętał z tego, jak Pan Czejtanja zorganizował Wjasa-pudżę dla Pana Nitjanandy, aby go czcić. Dlatego powiedział: „My też zorganizujemy Wjasa-pudżę dla Pana Nitjanandy". Było bardzo ekstatycznie – Bóstwa Gaura Nitai zostały przyniesione do świątyni i udekorowane w specjalny sposób. I tak jak to w czasie Wjasa-pudży czyta się ofiarowania, różni wielbiciele spontanicznie wygłaszali je z pamięci.

Również kolejny raz byłem obecny na spotkaniach GBC. Osobiście nie jestem członkiem GBC, ale jestem osobą nadzorującą sprawy związane z czczeniem Bóstw. Spotkania przebiegały bardzo pomyślnie. Miło było słyszeć, jak wiele działań podjęto, by szerzyć ruch świadomości Kryszny. (do prezydenta:) Czy czytałeś wielbicielom rezolucje GBC?

W każdym bądź razie, wiele z nich jest raczej technicznych, ale jedno wydaje mi się bardzo ciekawe, szczególnie dla nauczania Nama-hatta. Wielbiciele, którzy coraz bardziej angażują się i robią postępy, będą otrzymywać tytuły zgodnie ze swoją pozycją. I tak ten, kto intonuje jedną rundę dziennie i nie je mięsa, będzie nazywany sadhu-sangi. A jeśli ktoś mantruje najmniej 4 rundy i przestrzega, nie pamiętam – 2 lub 3 zasad regulujących, nazywane jest sewaka. Ten kto intonuje 8 rund i w zasadzie przestrzega 4 zasad, nazywany jest sadhaka; kto intonuje 16 rund i przestrzega 4 zasad mieszkając na zewnątrz, nazywany jest prabhupada-aśraja. A osoba, która intonuje 16 rund, przestrzega 4 zasad i przyjęła schronienie mistrza duchowego, który reprezentuje Śrila Prabhupada nazywany jest śri-guru-czarana-aśraja, i taka osoba jest uważana za kandydata do inicjacji. Idea jest taka, że wiele osób, które podejmuje służbę oddania dowiaduje się, że prawdziwy standard służby oddania to 16 rund i 4 zasady – czując, że to za wysoko dla nich i że nie będą w stanie tak działać, ulega zniechęceniu. I wtedy nie czynią oni postępu, z tej pozycji, na której się znajdują. A jeśli będą mieli tę ideę, że mogą posuwać się stopniowo, krok po kroku, to może im to pomóc. Na pewno pomoże im to identyfikować się jako członkowie ruchu Hare Kryszna. Mamy tendencję by myśleć, że ten kto intonuje 16 rund, przestrzega zasad i mieszka w świątyni, to dopiero ta osoba jest wielbicielem. A ten kto jest jedne drzwi dalej, „nie jest wielbicielem". To nie jest właściwe zrozumienie. W każdym razie jest to cały następny temat...

Majapur – są tam Śri-Śri Radha-madhawa i Sakhi Wrinda...co mogę więcej powiedzieć, jest po prostu ekstatycznie. Dużo się tam buduje, choć wiele z tych prac zostało powstrzymanych ze względów finansowych. W czasie gdy tam byłem, ukończono właśnie aśram brahmaczarinów – 200 osób w 60 pokojach. Ukończono także hotele dla gości. Jeśli chodzi o Majapur, jeszcze jedno jest „frustrujące" – bez względu na to, ile by nie zbudowano, gdy tylko jest to gotowe, natychmiast się zapełnia. Zawsze jest tam przepełnienie, chyba tylko z wyjątkiem lata, gdy jest tam bardzo gorąco i nie przyjeżdża zbyt wiele osób. Również prace nad samadhi Śrila Prabhupady posuwają się do przodu. Z zewnątrz samadhi robi wielkie wrażenie – naprawdę jest wielkie. Ale jeśli udasz się do środka, to z powodu ogromnej kopuły, która je okrywa wrażenie jest jeszcze większe. A gdy zostaną ukończone prace artystyczno-wykończeniowe w marmurze, to ludzie prawdopodobnie będą mdleć wchodząc do środka.

Powierzono mi jeden rodzaj odpowiedzialności w Majapur. Mamy tam jeden mały budynek, w którym znajduje się Biblioteka Majapur. Jest ona mała, ale planujemy ją powiększyć i zebrać dużą kolekcję dzieł Waisznawów do prac badawczych. Może to rozwinąć się w akademię, czy wyższą szkołę dla kształcenia wielbicieli. Śrila Hridajananda Maharadża jest bardzo entuzjastycznie nastawiony do pomysłu, aby otworzyć takie wyższe szkoły w Majapur i Wrindawan. Poprosił mnie, aby mu pomóc w organizowaniu ich.

Co jeszcze mogę powiedzieć na temat Majapur? Jest tam tuż obok Ganges. Pamiętam jak pierwszy raz przyjechałem do Majapur, w 1978 roku, to do Gangesu trzeba było przejść ładny kawałek od drogi Bhaktisiddhanty, która znajduje się przy głównej bramie wejściowej do świątyni. A teraz po prostu wychodzisz, przechodzisz przez tę drogę, robisz kilka kroków i już jesteś przy Gangesie. Mówią, że Ganga-dewi zbliża się coraz bardziej, aby mieć darśan Śrila Prabhupady. Mamy nadzieję, że nie chce mieć bezpośredniego darśanu wewnątrz samadhi (śmiech).

Jest już trochę późno, a jutro jest następny dzień.

Śrila Prabhupada – ki! Dżaja!

N. Amragatha, 9.07.1983, BG 7.10 Oryginalna przyczyna
2016-01-22 10:06:07

bījam mām sarva-bhūtānām
viddhi pārtha sanātanam
buddhir buddhimatām asmi
tejas tejasvinām aham

O synu Prthy, wiedz, że to Ja jestem oryginalnym nasieniem wszelkiego życia, inteligencją inteligentnego i męstwem wszystkich potężnych ludzi.

Znaczenie A.C. Bhaktiwedanty Swamiego Prabhupady: Bijam oznacza nasienie; nasieniem wszystkiego jest Kryszna. Są różne żywe istoty, poruszające się i nieruchome. Do stworzeń ruchomych należą: ptaki, zwierzęta, ludzie i wiele innych żywych istot; a do nieruchomych – drzewa i rośliny. Każda żywa istota zawiera się w 8 400 000 gatunkach życia, z których jedne mają zdolność poruszania się, inne natomiast pozostają nieruchome. Jednakże we wszystkich przypadkach nasieniem ich życia jest Kryszna. Jak mówi o tym literatura wedyjska, Brahman, czyli Najwyższa Prawda Absolutna, jest tą formą, z której wszystko emanuje. Kryszna jest Parabrahmanem, Najwyższym Duchem. Brahman jest bezosobowy, a Parabrahman jest osobą. Jak to oznajmia Bhagawad-gita, Brahman bezosobowy zawiera się w aspekcie osobowym. Zatem oryginalnym źródłem wszystkiego jest Kryszna. On jest korzeniem utrzymującym wszystko w tej manifestacji kosmicznej, tak jak korzeń utrzymuje całe drzewo. Potwierdza to również literatura wedyjska (Kaṭha Upaniṣad 2.2.13):

nityo nityānām cetanaś cetanānām
eko bahūnām yo vidadhāti kāmān

Jest On jest pierwszym wiecznym pomiędzy wszystkimi wiecznymi. Jest On najwyższą żywą istotą pomiędzy wszystkimi żywymi istotami i jedynie On Sam utrzymuje wszelkie życie. Bez inteligencji nie można działać, a Kryszna mówi również, że On jest źródłem wszelkiej inteligencji. Nie posiadając inteligencji, nie można zrozumieć Najwyższej Osoby Boga, Kryszny.

Wykład Kryszna Kszetry Swamiego: Kontynuujemy czytanie stwierdzeń Kryszny, odnoszących się do Jego obecności w tym materialnym świecie. Pierwszym punktem jest "bijam mam sarva bhutanam". Prabhupada wyjaśnia, że jest, tak wiele żywych istot – 8 400 000 gatunków życia. To bardzo wiele gatunków. Nawet współczesna nauka... być może doliczyła się jednej czwartej tego. Ale wiemy z literatury wedyjskiej, że taka jest ilość gatunków. Ogólnie podzielone są one na dwie główne kategorie: poruszające się i nieruchome. Wszystkie drzewa i rośliny, które zapuszczają korzenie w ziemię, są nieruchomymi żywymi istotami. Wszystko inne porusza się. Ale czy poruszają się, czy nie – są one żywe. Czasami słyszy się spekulację, że tylko ludzkie istoty mają duszę. Powstaje wówczas pytanie: "Jak to się dzieje, że pies szczeka?", albo "Jak to się dzieje, że krowa muczy?" Jak to się dzieje... innymi słowy, jak to jest, że wszystkie rośliny i zwierzęta są żywe? Co każe nam myśleć, że ludzkie istoty posiadają duszę, zaś niższe gatunki jej nie mają, nie mają uczuć? To jest po prostu spekulacja. Wszystkie istoty są żywe, a słowo "żywe" oznacza, że mają duszę. Lecz to stwierdzenie również nie jest całkiem dokładne: to nie jest tak, że jesteśmy tym ciałem i mamy duszę, ale raczej – jesteśmy duszą i mamy to materialne ciało. Jest to powszechnym błędem mniej inteligentnych ludzi, którzy myślą, że są tym ciałem i mają duszę. Ale to, co jest żywe‚ jest również wieczne. Znajdujemy to także tutaj: "bījam mām sarva-bhūtānām viddhi pārtha sanātanam". "Sanātanam" znaczy "wieczny". Każda żywa istota jest wieczną iskrą duchową bez początku i bez końca. Jak możemy to zrozumieć? Wszystkie żywe istoty stwarzane są przez Najwyższą Osobę Boga. A stwarzanie znaczy „zapoczątkowanie". „Zapoczątkowanie" oznacza, że był taki czas, kiedy to, co istnieje, nie istniało.

Jest to więc jedna z niepojętych cech żywych istot – nie mają początku, a zarazem są stworzone przez Najwyższą Osobę Boga. Dlatego mówimy, że jesteśmy integralnymi cząstkami Najwyższej Osoby Boga. A jak cytuje Śrila Prabhupada w znaczeniu: „nityo nityānām cetanaś cetanānām", jest tyle wiecznych istot – „nitya" znaczy „wieczny"; „nityānām" to liczba mnoga – a wśród tych niezliczonych, wiecznych istot jest jedna, Wieczna Żywa Istota, która jest Najwyższa. „Cetanaś cetanānām" – i wszystkie one, co jest cechą charakterystyczną każdej żywej istoty, posiadają „cetanaḥ" – siłę życiową albo świadomość.

Robiono doświadczenia na roślinach. Odkrywano, że również one posiadają świadomość i uczucia. Pewna kobieta chciała sprawdzić czy to, w jaki sposób odnosi się do roślin wpływa na ich wzrost. Tak więc, kiedy mówiła do nich bardzo łagodnie lub śpiewała im, to pięknie rosły. Miała też inne rośliny, do których mówiła w sposób ostry, i one tak pięknie nie wzrastały. Przeprowadzono również doświadczenia z pomiarem prądu elektrycznego – badacze sprawdzali w ten sposób reakcje roślin i zauważyli, że jeśli ktoś zbliża się do rośliny z nożyczkami, to odpowiada ona czymś, co można odczytać jako strach. Zatem cechą charakterystyczną żywej istoty jest to, że istnieje w niej świadomość. A świadomość oznacza, że istnieje odczuwanie: uczucie strachu, uczucie afektu – istnieje tyle uczuć...

Jest taka materialna teoria, która twierdzi, że osobowość nie jest niczym więcej, jak tylko zbiorem wrażeń; z biegiem życia doświadczamy wielu wrażeń zmysłowych, które składają się na osobowość. Wówczas pojawia się problem: jak to się dzieje i czym jest to, co łączy te wrażenia ze sobą? Jest tak wiele wrażeń, ale dlaczego miałyby łączyć się ze sobą i tworzyć coś takiego jak osobowość? Jak to się dzieje, że ty masz poczucie siebie, a ja mam poczucie własnej osoby? Dlaczego nie jest tak, że wszelkiego rodzaju wrażenia po prostu krążą w powietrzu? Naukowcy mówią: „Cóż, dzieje się tak z powodu pamięci". Dobrze, a czym jest ta pamięć? Dlaczego miałoby istnieć coś, co zwie się pamięcią? Czym jest pamiętanie? Albo kto pamięta? Gdyż w rzeczywistości przedmioty nie posiadają pamięci; to osoby pamiętają. Wtedy naukowcy mogliby powiedzieć: „W mózgu jest wiele wrażeń fizycznych i chemicznych". Wobec tego, jak to się dzieje, że mogę pamiętać pewne rzeczy dłużej niż siedem lat? – „Dlatego, że wszystkie komórki ciała podlegają nieustanej wymianie. Określone komórki pamięciowe przekazują informacje nowym komórkom pamięciowym, w ten sposób przesyłając pamięć". Ok. (śmiech). W takim razie, jak to wytłumaczyć, że potrafię natychmiast rozpoznać osobę, której nie widziałem od dziesięciu lat? Jest to jedna z funkcji mózgu, z której wyjaśnieniem naukowcy mają trudności. A to tylko jedna z wielu, wielu funkcji ludzkich żywych istot, cóż dopiero mówić o innych żywych istotach. Jak długo naukowcy mają do czynienia z takimi żywymi istotami jak zwierzęta, wyjaśniają wiele ich funkcji życiowych jako instynkt. Instynkt to bardzo wygodne słowo. Ono nic nie znaczy. Jakie to słowo ma znaczenie? Co wyjaśnia? Nikt tak naprawdę nie wie. Tym słowem tłumaczy się tyle zadziwiających zachowań zwierząt.

Kiedy byłem młody i mieszkałem w Kalifornii, to odwiedziłem kiedyś w pewne miejsce. Był tam klasztor nad morzem i był taki jeden dzień na wiosnę, kiedy przylatywały tam wszystkie jaskółki powracające do swoich domów. Można było być pewnym, że co roku, w tym określonym dniu, będą wracały do tego klasztoru. Dzięki temu stały się sławne i wielu ludzi, tłumy ludzi przychodziły tam i czekały, by ujrzeć setki powracających jaskółek. Więc skąd one czerpały tę informację, że dzisiaj jest na przykład 23 marca, czy jakiś inny dzień, w którym miałyby powrócić?

Żywe istoty posiadają świadomość; świadomość z kolei pociąga za sobą następną rzecz – inteligencję. „Buddhir buddhimatam asmi" – to jest kolejna linijka tego wersetu. Każda żywa istota wykazuje pewien stopień inteligencji. Ci, którzy przejawiają duży jej potencjał, są w tym świecie szanowani – przyznaje im się nagrody Nobla etc. Śrila Prabhupada mawiał więc – podając przykład Alberta Einsteina – „Jeśli jest on inteligentny, to dlaczego nie stworzy takiego mózgu, jaki sam posiada?" Innymi słowy, dlaczego nie oddać zasługi tej osobie, która stworzyła jego mózg? Jest to jedna z rzeczy, którą najbardziej krytykujemy w nowoczesnej nauce – naukowcy nie przypisują zasługi temu, komu się należy. Nie są w stanie rozpoznać największego naukowca – Kryszny. Kryszna mówi zatem, że gdziekolwiek widzimy jakąś inteligencję, to skąd ona pochodzi? Pochodzi ona od Kryszny. Kryszna mówi w XV rozdziale Bhagawadgity:

sarvasya cāham hṛdi sanniviṣṭo
mattaḥ smṛtir jñānam apohanam ca

On daje inteligencję każdej żywej istocie wewnątrz jej serca. On daje wiedzę, pamięć i On pozwala żywej istocie zapominać.

Wracając do wersetu zacytowanego z Kaṭha Upaniṣad: „eko bahūnām yo vidadhāti kāmān" – to jest funkcja Najwyższej Wiecznej Istoty w relacji do wszystkich innych, wiecznych istot. „Eko" oznacza „jeden", „bahūni" znaczy „wiele". „Yo vidadhāti" – „dadhāti" znaczy „dawać". Cóż więc daje Kryszna? On daje wszystko. „Kāmān" – czegokolwiek pragnie żywa istota. Kryszna jej tego dostarcza. A teraz następna część tego wersetu, która nie została tutaj zacytowana, mówi:
„tam ātma-stham ye 'nupaśyanti dhīrās teṣām śāntiḥ śāśvatī netareṣām".

Osoba, która jest „dhīra" – zrównoważona albo wierna, może ten fakt zrozumieć. I dlatego „teṣām śānti" – może osiągnąć spokój. To, że jesteśmy wieczni, że Kryszna także jest wieczny, i że dostarcza nam wszystkiego, czego potrzebujemy, powinno być efektem zrozumienia filozofii świadomości Kryszny. Bardzo prosta kwestia, ale nikt jej nie rozumie i dlatego wszyscy owładnięci są niepokojem. Dlatego też każdy bardzo ciężko pracuje, aby się utrzymać i nie widzi, że Kryszna  już  i tak utrzymuje wszystkie żywe istoty w całym wszechświecie. Tak więc, ostatnia wzmianka, którą robi Kryszna w tym wersecie, to „tejas tejasvinām aham" – On jest męstwem wszystkich potężnych ludzi. I to powinno być odróżnione od innego zdania, które Kryszna wypowiada w następnym wersecie: „balam balavatā cāham" – że jest On siłą mocnych. Jaka jest różnica pomiędzy siłą a męstwem? Widzimy, że są różne rodzaje siły.

Weźmy na przykład potężnego polityka (nie chodzi o jego siłę fizyczną) – może on wypowiedzieć zdanie, które zmieni życie milionów ludzi. Może być dobrym aktorem. Ostatnio w Ameryce wybieramy na przywódców ludzi, którzy są dobrymi aktorami filmowymi (śmiech). Dotyczy to również współczesnych Indii – niektórzy z polityków w południowych Indiach są wyjątkowo dobrymi aktorami.

Słowo „potęga" możemy tłumaczyć inaczej jako „wpływ" – dana osoba może mieć wielki wpływ na innych ludzi. Zatem ten wpływ, ta moc wpływu, to jest – jak mówi Kryszna: „tejas tejasvinām aham" – „coś, co pochodzi ode Mnie". Kryszna jest najbardziej wpływowy. Wpływa On na życie każdego pod każdym względem. Pod Jego wpływem żyjemy, pod Jego wpływem tracimy życie, ale co ważniejsze – pod Jego wpływem możemy stać się świadomi Kryszny. To jest łaska Kryszny. Dzięki jego łasce możemy ulec temu wpływowi tak, że porzucimy materialne koncepcje i będziemy mogli wrócić do naszej konstytucjonalnej pozycji służenia Krysznie. Kryszna jest tym, który jest najbardziej inteligentny. Dzięki łasce Kryszny jesteśmy zaopatrywani w duchową inteligencję, bez której nie można zrozumieć Najwyższej Osoby Boga, Kryszny.

To jest definicja inteligencji: widzenie rzeczy we właściwej perspektywie. A widzenie wszystkiego we właściwej perspektywie oznacza widzenie tego, jaki jest rzeczywisty cel życia. A jaki jest cel życia? Jeśli wyjdziemy na ulicę, na przykład w Warszawie, i będziemy pytać ludzi, jaki jest prawdziwy cel życia, to większość z nich spojrzy na nas tak, jakby chciała zapytać: „Coś z tobą nie w porządku? Co to za pytanie?" Ale dzięki inteligencji duchowej można zrozumieć, że jest to ważne pytanie. A następnie dzięki niej, można osiągnąć ten cel. W ten sposób możemy zrozumieć obecność Kryszny w tym materialnym świecie.

Tak jak dyskutowaliśmy wczoraj, wszystkie te wersety mają na celu to, byśmy mogli zrozumieć, że nietrudno jest pamiętać o Krysznie. Trudno jest pamiętać o Krysznie tylko wtedy, gdy chcemy uczynić to trudnym. Ale my tego nie chcemy, prawda? I dlatego to nie jest trudne. Po prostu słuchamy tego, co mówi Kryszna i pamiętamy. Słuchanie, następnie pamiętanie, intonowanie i powtarzanie. Intonowane i powtarzanie tego, co powiedział Kryszna.

Ważne jest, aby słuchając słów Kryszny zastanowić się, w jaki sposób przekazać potem innym to, co On mówi i co mówią o Krysznie inni bhaktowie. To właśnie jest to, o czym powinniśmy pamiętać. Pamiętanie oznacza powtarzanie.

Wszyscy wiemy, ile bezużytecznych wiadomości wtłoczono nam do głów w szkole. Czy może w polskich szkołach przekazują nam same wartościowe informacje? Nie, dano nam same bezsensowne informacje, które szybko zapomnieliśmy. Tak? Na szczęście zapominamy. Ale te informacje, które daje Kryszna w Bhagawad-gicie, chcemy zapamiętać. Najlepszym więc sposobem na zapamiętanie ich jest zastanawianie się – podczas kiedy czytamy lub słuchamy – w jaki sposób możemy je powtórzyć, komu możemy je powtórzyć, w jakim kontekście i jak sformułować idee prezentowane przez Krysznę – tzn. jak możemy przekonać innych do świadomości Kryszny.

I gdy kultywujemy ten sposób myślenia: „Jak mogę dawać świadomość Kryszny innym?", wówczas Kryszna daje nam wiele możliwości. A kiedy otrzymujemy szansę dawania Kryszny innym, życie staje się bardzo szczęśliwe.
Tutaj zakończę. Czy są jakieś pytania?

Pytanie: Powiedziałeś, że inteligencja musi nam zostać dana przez Krysznę. My jej nie mamy. Więc jeśli nie mieliśmy żadnej inteligencji będąc przy Krysznie, to się nie dziwię, że Kryszna zesłał nas tutaj, do świata materialnego.

Kryszna Kszetra Swami: Gdzieś się zgubiłem. Dziwisz się, że zostaliśmy zesłani do świata materialnego?

Tłumacz: On się  nie  dziwi, bo myśli, że kiedy byliśmy z Kryszną w świecie duchowym, to nie posiadaliśmy żadnej inteligencji, ponieważ musimy ją dopiero od Niego otrzymać.

Kryszna Kszetra Swami: W porządku. Interesujące. (śmiech) Czy jeszcze coś?

Osoba pytająca: Nie, to wszystko. (śmiech)

Kryszna Kszetra Swami: OK. (pauza) Trudne jest to dzisiejsze Ekadaśi. (śmiech)

Pytanie: Jak możemy zrozumieć działanie żywej istoty jako iskry duchowej, podczas gdy nadal jesteśmy w świecie materialnym. Bo powiedziane jest, że w rzeczywistości to nie my działamy, lecz działają trzy siły natury materialnej. A z drugiej strony iskra duchowa jest stale aktywna.

Kryszna Kszetra Swami: Tak, to istotnie interesujące pytanie, gdyż wydaje się – wydaje się! – że jest tu, w Bhagawadgicie, sprzeczność. Z jednej strony Kryszna mówi, że jeśli ktoś myśli, iż jest sprawcą działania, to jest głupcem – mudha. A z drugiej strony Kryszna mówi, że żywa istota jest karta – sprawcą. Kluczem do zrozumienia tego jest zdanie wypowiedziane przez Krysznę do Ardżuny: „nimitta-mātram bhava" – „Powinieneś stać się Moim narzędziem". Jeśli ktoś zgadza się podporządkować Krysznie, to staje się narzędziem Kryszny. Jego instrumentem. Działa w sposób wolny, a jego uczynki mają znaczenie. Zaś działania nie wykonywane pod kierunkiem Kryszny, nie mają żadnego znaczenia – są całkowicie zdeterminowane przez trzy siły natury. Kryszna powiedział Ardżunie pod koniec Bhagawad-gity: „Teraz masz wybór: możesz działać zgodnie z moimi wskazówkami, albo możesz nie działać zgodnie z nimi; ale w każdym przypadku będziesz postępował zgodnie ze swoją naturą – jako kszatrija".

Co chciał zrobić Ardżuna? Chciał zrezygnować z walki, chciał udać się do lasu i zostać braminem. Kryszna więc powiedział mu: „Zapomnij o tym! Nawet jeśli udasz się do lasu, działasz jako kszatrija". Co znaczy, że prawdopodobnie skończyłby walcząc z jakimiś demonami, by chronić mędrców w lesie lub coś w tym rodzaju. A druga możliwość jest taka, że stałby się pewnego rodzaju bandytą leśnym stwarzającym problemy innym – taki typ leśnego terrorysty.

Na przykładzie Ardżuny możemy sobie uzmysłowić, że jest on kszatriją, ale jako kszatrija może działać pod wpływem trzech gun natury materialnej: dobroci, pasji i ignorancji. Może też działać w sposób transcendentalny. W każdym przypadku żywa istota ma wybór: może wznieść się albo może się zdegradować. I ten fakt, że żywa istota posiada wolność, wskazuje, że cel Wed jest pełen znaczenia. Każdy ma wolność. Każdy posiada możliwość wzniesienia się przez przestrzeganie zaleceń wedyjskich, jak i możliwość zdegradowania się przez odrzucenie ich. Jest nieprawdą, jeśli ktoś twierdzi: „jestem całkowicie bezradny, ponieważ tak czy tak, wszystko jest zdeterminowane przez trzy siły natury materialnej. Nie mogę zrobić nic dla swojego własnego dobra". Pod wpływam trzech sił natury otrzymujemy określony typ ciała, które jest pojazdem, które wiezie nas przez to życie. Hridajananda Goswami podaje wspaniały przykład: kupujesz bilet na lot do Indii, wchodzisz do samolotu, zamykają się drzwi; jest już po starcie i jest tylko jeden kierunek – New Delhi. Ale podczas lotu, który trwa około ośmiu godzin, możesz robić tyle rzeczy: możesz czytać Bhagawadgitę albo na niektórych liniach, np. Panam, jest kino – możesz oglądać filmy. Filmy są zawsze głupie, więc oglądanie ich jest stratą czasu. Na pokładzie może być również jakiś przestępca, który chce uprowadzić samolot. A co się stanie, jeśli ta próba się nie powiedzie? Jeżeli samolot wyląduje w New Delhi? Zadziała system bezpieczeństwa – przestępca zostanie natychmiast aresztowany. W czasie lotu on zmienił swoją karmę i będzie odbierał reakcje – tak wiele cierpień. Lecz jeśli w samolocie lecącym do New Delhi czytasz Bhagawadgitę, to wówczas po wylądowaniu możesz bardzo spokojnie wsiąść do autobusu i pojechać do Wrindawan. Ok?

Pytanie: Jest powiedziane, że żywa istota działa pod wpływem trzech sił natury materialnej. Kiedy, w którym momencie, ten wpływ ustaje?

Kryszna Kszetra Swami: Jak tylko całkowicie podporządkujesz się Krysznie.

mām ca yo 'vyabhicāreṇa
bhakti-yogena sevate
sa guṇān samatītyaitān
brahma-bhūyāya kalpate (Bg. 14.26)

Gdy jesteś całkowicie zaangażowany w służbę oddania – „avyabhicāreṇa bhakti" oznacza „całkowicie oddany Krysznie". „Saḥ guṇān" – „te guny"; „samatītya etān" – „sama" znaczy „całkowicie": wówczas całkowicie przezwyciężysz te siły natury materialnej. Więc co robić? Intonuj:

hare kṛṣṇa / hare kṛṣṇa / kṛṣṇa kṛṣṇa / hare hare
hare rāma / hare rāma / rāma rāma / hare hare

Ee, ale to jest zbyt łatwe. (śmiech)

Pytanie: Chciałbym zapytać o pozycję mahadżanów. Czy oni pełnią funkcję chwilową, tak jak Brahma, czy dożywotnią? (śmiech)

Kryszna Kszetra Swami: Słowo mahadżana znaczy „wielka osobowość". Wymienionych jest dwunastu mahadżanów, włączając w to Pana Śiwę, Pana Brahmę, Kapilę... kogo jeszcze? Kto pamięta mahadżanów?

Bhaktowie: Bhiszma, Jamaradża...

Kryszna Kszetra Swami: Tak mówi się i o Jamaradży, jest to opisane w VI Canto. Jednym z nich jest także Śukadewa Goswami.

Bhaktowie: Manu, Prahlada, Kumarowie...

Kryszna Kszetra Swami: Manu, Prahlada... Kumarowie, tak.

Bhaktowie: Dżanaka...

Kryszna Kszetra Swami: Tak, Dżanaka... Więc pytasz mnie, czy ta pozycja jest taka sama jak pozycja Pana Brahmy?

Bhakta pytający: Tak, bo pozycja Brahmy jest tymczasowa i jest ona przeznaczona pewnym wzniosłym duszom. Czy tak samo jest z pozycją mahadżanów? Czy jest się „mahadżana" przez jakiś określony czas? Czy liczba mahadżanów zwiększa się albo zmniejsza?

Kryszna Kszetra Swami: W rzeczywistości jest ich więcej niż dwunastu. W Czejtanja-czaritamricie Prabhupada mówi, że mahadżanem jest Rupa Goswami i że jest nimi sześciu Goswamich. Mówi też, że są różne rodzaje mahadżanów dla określonych rodzajów ludzi. Wspomina, że demony również posiadają swoich mahadżanów: Hiranjakaśipu (śmiech), Hiranjaksza... Mówi, że karmici pracujący dla rezultatów także mają swoich mahadżanów.
W tym znaczeniu termin „mahadżana" jest ogólnym terminem, takim jak „aczarja" – ten który daje przykład. Więc nasi aczarjowie są wielkimi mahadżanami, których naśladujemy, są Waisznawami, duszami wyzwolonymi. Prahlada Maharadża, Narada Muni – to dusze wyzwolone. Innymi słowy, Pan Brahma może mieć pewną tymczasową pozycję – Pana Brahmy. Ale jest on także osobą i ta osoba (mamy to szczęście, że nasz Pan Brahma jest bhaktą) jest Waisznawą, lecz nie tylko Waisznawą – jest również mahadżanem i do tego przywódcą naszej sampradaji. W porządku?

Bhakta pytający: Tak, ale czy dlatego są oni nazywani świętymi ojcami – Śrila Prabhupada wspomina, że są naszymi mistrzami duchowymi – że ich życie jest dla nas przykładem, czy dlatego, że ciągle nauczają?

Kryszna Kszetra Swami: Narada Muni ciągle naucza. Mahadżanowie nie mają dla siebie „wolnych dni". Oni zawsze żyją; zawsze gdzieś są, ale nie wiemy gdzie. Dlaczego? Mówi się, że Śrila Wjasadewa cały czas jest gdzieś w Himalajach. Madhwaczarja poszedł go odwiedzić i został jego uczniem. Są inni – Markendeja Riszi, będący stale gdzieś w pobliżu, i Paraśurama, który także jest gdzieś blisko. Zatem „mahājano yena gataḥ sa panthāḥ". Oni wszyscy wytyczają ścieżkę religii.

Pytanie: Dlaczego czynności służby oddania akurat w Ekadaśi mają taką szczególną moc?

Kryszna Kszetra Swami: Ekadaśi jest bardzo pomyślnym dniem dla służby oddania. Możemy to zrozumieć mówiąc nawet materialistycznym językiem: zmniejszając aktywność ciała poprzez zmniejszenie ilości przyjmowanego pokarmu sprawiamy, że nasz umysł się uspokaja. Dlatego jest to dobry dzień na pamiętanie o Krysznie.

Bhakta pytający: Ale dlaczego akurat konkretnie ten dzień? Czy można to wytłumaczyć tylko i wyłącznie ze względu na obliczenia astrologiczne?

Kryszna Kszetra Swami: Nie wiem, jakie jest techniczne wyjaśnienie, dlaczego jest on pomyślny, ale to Pan Wisznu ogłosił, iż tego szczególnego dnia bhaktowie mogą zostać wyzwoleni od grzesznych czynności. Dlatego papa-purusza – uosobienie grzesznych czynności – nie mając dokąd iść w Ekadaśi, poskarżył się Panu Wisznu" „Dokąd mogę pójść w Ekadaśi?" A Pan Wisznu odparł: „Możesz przebywać w ziarnach". Dlatego w Ekadaśi nie spożywamy ziarna, gdyż jest to niczym jedzenie grzechu.

Pytanie: Pewien polski bhakta powiedział, że życie po śmierci jest dla tych, którzy umierają za życia. Dlaczego tak jest? (śmiech)

Kryszna Kszetra Swami: Czy możesz to powtórzyć? (śmiech)

Tłumacz: Że życie po śmierci jest dla tych, którzy umierają za życia.

Kryszna Kszetra Swami: Którzy umierają za życia? Cóż, jest to ładne, to taki poetycki sposób... Bob Dylan powiedział coś podobnego (śmiech): „Ci, którzy nie są zajęci życiem, zajęci są umieraniem". Co mogę powiedzieć? Kto to powiedział? Czy był to anonimowy polski bhakta?

Osoba pytająca: Edward Stachura. (śmiech)

Kryszna Kszetra Swami: Edward Stachura... O, to nie jest Waisznawa. (śmiech) Bhaktiwinoda Thakura powiedział to o wiele lepiej (śmiech). Jeśli potrafię sobie przypomnieć: „Myli się ten, kto myśli, że Waisznawowie umierają, ponieważ żyją oni w dźwięku". To jest tak. „Waisznawa żyje nadal w dźwięku. Waisznawowie umierają, aby żyć, i żyjąc szerzą Święte Imię". To jest epitafium, które Bhaktiwinoda Thakura wypisał na nagrobku samadhi Haridasa Thakury. Prawdą jest też twierdzenie przeciwne: „Karmita żyje, aby umrzeć". (śmiech). Innymi słowy, marnuje czas nie przygotowując się do wiecznego życia. A przyczyna jest taka, że zamiast być „brahmana" (braminem – przyp. red.), co oznacza „tego, który ma szeroki umysł, który jest mahatmą", jest „kripana" – skąpcem. Jeszcze jedno pytanie...

Pytanie: Mówi się, że Ekadaśi jest niepomyślnym dniem dla podejmowania decyzji. A co z decyzjami, które dotyczą służby oddania albo ścieżki postępu duchowego?

Kryszna Kszetra Swami: Jakie decyzje chcesz podjąć?

Bhaktinka pytająca: Już podjęłam.

Kryszna Kszetra Swami: Czy już podjęłaś decyzję?... Wobec tego, czy była dobra?

Bhaktinka pytająca: Jeszcze nie wiem.

Kryszna Kszetra Swami: Jeszcze nie wie! Miejmy nadzieję na najlepsze. Czy podejmowanie decyzji w Ekadaśi jest dobre czy nie? Nigdy nie słyszałem nic na temat, żeby podejmowanie decyzji było niewskazane. Nie, to miało być ostatnie pytanie. Myślę, że teraz przez parę minut powinniśmy intonować Hare Kryszna: Co o tym sądzicie?

Bhaktowie: Tak, tak!

Kryszna Kszetra Swami: W porządku.

Śrila Prabhupada, ki! Dżaj!

Berlin, BG.14.9 Uwarunkowanie wpływem sił natury materialnej
2016-01-22 10:11:24

sattvam sukhe sanjayati
rajah karmani bharata

jnanam avrtya tu tamah
pramade sanjayaty uta

O synu Bharaty, guna dobroci przywiązuje do szczęścia, pasja do gromadzenia owocu czynu, ignorancja zaś, przykrywając wiedzę – do szaleństwa i głupoty.

Znaczenie A.C. Bhaktiwedanty Swamiego Prabhupady: Osoba kontrolowana przez gunę dobroci jest zadowolona ze swojej pracy czy też zajęcia intelektualnego; przykładem może być filozof czy naukowiec zajmujący się określoną dziedziną wiedzy i czerpiący z tego przyjemność. Człowiek w gunie pasji może być zaangażowany w jakąś działalność przynoszącą korzyści; posiada tyle ile może i wydaje to na dobre cele. Czasami próbuje otwierać szpitale, wspomaga jakieś instytucje dobroczynne itd. Takie są oznaki osoby będącej pod wpływem guny pasji. Natomiast guna ignorancji zakrywa wiedzę. Wszystko cokolwiek robi osoba w gunie ignorancji, nie jest dobre ani dla niej samej, ani dla innych.

Wykład Kryszna Kszetry Swamiego: Jest to streszczenie poprzednich trzech wersetów; szóstego, siódmego i ósmego, gdzie po kolei zostały opisane te trzy siły natury materialnej.

Chciałbym przeczytać je jeszcze raz, ale zaczynając od wersetu piątego:

sattvam rajas tama iti gunah
prakrti-sambhavah nibadhnanti
maha-baho dehe dehnam avyayam

Trzy siły składają się na naturę materialną: dobroć, pasja i ignorancja. To przez te siły, o potężny Ardżuno – wchodząc w kontakt z naturą – zostaje uwarunkowana żywa istota.

W tym wersecie pojawia się słowo nibadhnanti, które znaczy: uwarunkowanie. Jak to pięknie przetłumaczył Śrila Prabhupada, żywa istota jest avyayam, jest wieczna. Ale skoro tylko wchodzi ona w kontakt z naturą materialną, wtedy dzieje się coś niesamowitego. Mianowicie jej wieczna natura staje się niepostrzegalna. Żywa istota nie jest w stanie postrzec faktu, że jest avyayam, że jest wieczna. Jak to się dzieje zostało objaśnione właśnie w tym wersecie. Żywa istota wchodzi w kontakt z naturą materialną, a natura materialna składa się z gun. Guna znaczy cecha, albo... Jakie jest inne znaczenie słowa guna? (Pytanie do bhaktów) Tak jest: lina. A co się robi z liną?...Wiąże się. Dokładnie to. A co zostaje związane w tym przypadku? Żywa istota, która jest wieczna oraz, co jest bardzo ważne, jest wolna. Wieczna dusza jest także wolna. Jest to bardzo dobrze wyjaśnione w słuchanym przez nas wykładzie z kasety, Hridajanandy dasa Goswamiego, który bardzo wyczerpująco omawia ten temat. Osoba oznacza wolną wolę. Gdy mówimy o materii, o czymś materialnym, używamy określenia martwej materii. Martwa materia oznacza, że nie posiada ona wolnej woli, lecz podlega ona określonym prawom natury, jak np. woda. Jest przyjęte, że woda gotuje się w określonej temperaturze, powyżej poziomu morza jest podobno inaczej; powiedzmy, że na poziomie morza woda gotuje się w temperaturze 100oC. Woda nie wpadnie na pomysł: no tak, dzisiaj chcę się gotować w temperaturze 105oC. Tak się nie zdarzy. Woda nie ma własnej woli. Ale żywa istota posiada własną wolę. Fakt, że posiada ona własną wolę jest istotną, czy też jedną z istotnych cech żywej istoty. Jednakże jej własna wola, jej wolność zostaje ograniczona wchodząc w kontakt z naturą materialną, składającą się z sił natury materialnej, czyli gun, czyli lin. Ten stan ograniczonej wolności nazywany jest życiem uwarunkowanym. Żywa istota posiada nadal pewną wolność, ale wolność ta jest teraz silnie zależna od uwarunkowań, a tymi uwarunkowaniami są właśnie wpływy trzech sił natury materialnej. W następnym wersecie Kryszna wyjaśnia, co znaczą te rodzaje uwarunkowań.

Opisuje On trzy siły natury materialnej:

tatra sattvam nirmalastvat
prakaśakam anamayam
sukha-sangena badhnati
jnana-sangena canagha

O bezgrzeszny, guna dobroci – będąc czystszą od innych – oświeca i uwalnia od grzesznych reakcji. Ci, którzy znajdują się pod jej wpływem, zostają uwarunkowani przez koncepcję szczęścia i wiedzy.

Jest to bardzo subtelna sprawa. Z jednej strony siła dobroci działa oczyszczająco, uwalnia kogoś od grzesznych reakcji, ale jest to tylko jeden aspekt. Siła ta jest z pewnością wielką korzyścią, gdyż ten, kto jest umocniony w sile dobroci ma wielką szansę, aby wznieść się na płaszczyznę transcendentalną, ponad siły natury materialnej. Ale jednocześnie istnieje niebezpieczeństwo, które zostało tutaj opisane: sukha sangena badhnati. Sukha znaczy szczęście. Sanga znaczy towarzystwo ze szczęściem. Poprzez towarzystwo z uczuciem szczęścia istnieje niebezpieczeństwo badhnati. Co znaczy badhnati? Zostaje uwarunkowany, a następstwem tego uwarunkowania jest to, że ktoś staje się zarozumiały: „O tak, dobrze mi się powodzi, jestem szczęśliwy, nie mam żadnych problemów" (śmiech). Ktoś tak myśli i znowu wpada w iluzję. Grozi mu niebezpieczeństwo wpadnięcia pod kontrolę pozostałych sił natury materialnej. Wyjaśnione to zostało w następnym do dzisiejszego wersecie, mianowicie, że istnieje walka pomiędzy siłami natury materialnej. Jeśli ktoś nie jest ostrożnym i myśli: „Teraz wszystko jest w porządku, jestem umocniony w sile dobroci, tzn. działam jak bramin."

śamo damas tapaḥ śaucaṃ
kṣāntir ārjavam eva ca

jñānaṃ vijñānam āstikyaṃ
brahma-karma sva-bhāva-jam

Osiąga się zdolność kontrolowania zmysłów; samo damas tapah, jest się wyszkolonym w wykonywaniu tapasji, czyli wyrzeczenia, jest się czystym nie tylko zewnętrznie, ale i wewnętrznie. Co jeszcze ? Ksantih, jest się tolerancyjnym. Arjavam... Kto wie, co to znaczy arjavam? Gdzie jest nasz pandit? (Maharadż szuka wersetu) Uff, bardzo ważne – uczciwość. Jnanam, wiedza teoretyczna, vijnanam – wiedza praktyczna. Tu jest również powiedziane: mądrość oraz astikyam. Śrila Prabhupada tłumaczy to jako religijność. Astikyam jest przeciwieństwem do nastik. Nastik jest to ktoś, kto nie akceptuje Wed. Na przykład cała filozofia buddyzmu jest filozofią nastik, gdyż Wedy zostały tam całkowicie odrzucone. Natomiast astik oznacza, że ktoś akceptuje Wedy. Standardem religijności jest więc przyjęcie autorytetu Wed.

Ktoś może myśleć: „Tak, jestem już umocniony w cechach i czynnościach braminicznych.", ale wtedy przychodzi wielka fala, a siły natury są czasami porównywane do fal na oceanie – nagle nadchodzi wielka fala pasji i osoba ta wpada w następującą mentalność:

„Guna pasji rodzi się z nieograniczonych pożądań i pragnień, o synu Kunti, i z tego powodu wcielona dusza przywiązuje się do materialnych czynności przynoszących zyski."

Przyszedł mi do głowy właśnie odpowiedni przykład, Rawana. Rawana był właściwie braminem, wysoko wykształconym braminem. On nie był kszatriją, lecz braminem, wysoko wykształconym braminem, wysoko kwalifikowanym pod każdym względem. Tak wykwalifikowanym, że miał dziesięć głów i każda z tych dziesięciu głów, właśnie usłyszałem o tym od Atma-tattvy, była wyspecjalizowana w jednej określonej dziedzinie. Tylko jedna głowa była zajęta zdobywaniem wiedzy wedyjskiej, druga zaś snuła plany podróży, inna służyła zarządzaniu państwem, itd. To oznacza, że kiedy wpadł on na pomysł porwania Sity, odbył konferencję pomiędzy swoimi głowami (śmiech) i wszystkie głowy oprócz jednej jedynej rzekły, aby lepiej nie porywać Sity. Ale jedna głowa, ta która snuje plany podróży rzekła: „Uczyń to koniecznie!". Rawana był więc braminem, jednak został zdominowany przez gunę pasji i w ten sposób powstało trans-sanga-samudbhavan. Trans znaczy pragnienie; ktoś tęskni za materialnymi uciechami. Rajo ragatmakam viddhi. Raga znaczy przywiązanie, a ragatmakam oznacza, że atma, czyli jaźń, zostaje zdominowana przez wielkie pożądanie. Tak więc Rawana, gdy usłyszał jak piękna była Sita, miał już tylko jedną myśl: „Chcę się cieszyć Sitą." i w ten sposób nie słuchał żadnej dobrej rady. Każdy mówił mu, nawet Maricza: „To spowoduje twoją śmierć." – „Nie", rzekł Rawana do Mariczy: „Nie przyszedłem po radę, lecz po to, aby udzielić ci instrukcji." On nie był w stanie przyjąć żadnej dobrej rady. Rajo ragatmakam viddhi. Tak jest właściwie z karmitami. Oni nie słuchają dobrych rad. Jest powiedziane również upadeśa hi... Głupi materialiści nie potrafią słuchać dobrych rad, wręcz przeciwnie, są asenta – oburzeni. Gdy radzi się im „intonujcie Hare Kryszna", wtedy nie tylko, że nie słuchają tego, nie zważają na tę wskazówkę, ale są oburzeni. To jest pasja: tan nibadhnati kaunteya-karma-sangena dehinam (Bg 14.7)

Karma-sangena dehinam. Naturalnie, gdy ktoś czegoś pragnie, aby to otrzymać musi podjąć działanie, a to działanie nazywane jest karmą. Ktoś podejmuje się wielu działań, by coś osiągnąć, a podjęcie się materialnych działań jest z kolei liną wiążącą kogoś w tym materialnym świecie. W ten sposób została opisana siła pasji.

Następnie Kryszna mówi o kolejnej – sile ignorancji.

tamas tv ajnana-jam viddhi
mohanam sarva-dehinam
pramadalasya-nidrabhis
ten nibadhnati bharata

O synu Bharaty, przyczyną złudzenia wszystkich żywych istot jest guna ciemności zrodzona z ignorancji. A rezultatem jej jest szaleństwo, lenistwo i ospałość, które związują uwarunkowaną duszę. [Bg. 14.8]

Tamah jest siłą ignorancji. Tamah oznacza również ciemność. Ignorancja i ciemność. Ignorancja i ciemność są zawsze za sobą porównywane. Ciemność stwarza ignorancję. Gdy jest ciemno, nie wiemy, w którym kierunku się udać. Tamah – ciemność. Ajnana-jam – narodzony z ignorancji. Mohanam sarva-dehinam. Mohanam znaczy złudzenie. Jest sześciu wrogów żywej istoty: kama krodha lobha – pożądanie, złość i chciwość; następnie mohan; moha oznacza, że ktoś nie działa w swoim własnym interesie. Posiadanie fałszywej koncepcji tego, kim się jest pochodzi z mohan, a stąd bierze się madah – działanie wbrew własnym interesom. Kto wie, co jest ostatnim wrogiem? Matsarya – bycie zazdrosnym. Czasem jest to opisywane jako najokropniejszy z tych wszystkich wrogów. Zazdrość powstaje pierwotnie z zazdrości o Krysznę i w ten sposób jest tych sześciu wrogów, których porównuje się z ulicznymi zbirami, ulicznymi bandytami, porywającymi kogoś albo czyhającymi w nocy na jakiegoś przechodnia, wtedy jeden trzyma, a drugi zabiera danej osobie całe bogactwo, a następnie – może dodatkowo odcinają mu głowę. Moha- szaleństwo powstaje poprzez siłę ignorancji, a teraz następuje pramadalasya-nidrabhis. Pramada – szaleństwo. Alaska – lenistwo. Nidrabhih – senność. Tan nibadhnati bharata – i w ten sposób żywa istota zostaje nibadhnati – związana. W ten więc sposób zostały opisane siły natury materialnej. Dalej następuje streszczenie dzisiejszego wersetu (Bg. 14.9)

Podkreślone zostało właśnie uwarunkowanie. Przede wszystkim jest się uwarunkowanym, związanym. Raz jest się związanym tak, drugi raz inaczej, ale zawsze pozostaje się związanym i o tym mówi Kryszna Ardżunie na początku Bhagawadgity: trai gunya visaya veda / nistrai –gunyo bhavarjuna (Bg. 2.45). „Wedy zajmują się głównie trzema siłami natury materialnej. Wznieś się ponad te guny Ardżuno. Bądź transcendentalnym wobec nich wszystkich." Być może nauczysz się obchodzić z tymi trzema siłami natury materialnej, ale ostatecznie nic ci to nie pomoże, gdyż nadal oznacza to przebywanie w oceanie trzech sił, nadal jest się związanym, przebywa się w więzieniu. W więzieniu można uzyskać zezwolenie na wspaniałe urządzenie celi: dywan, telewizor, video, radio, może nawet telefon, jednak nadal przebywa się w więzieniu, wolność jest tu ograniczona, jest nieznaczna. Wolność, którą właściwie powinniśmy posiadać jako avyayam, jako wieczne dusze, została nam odebrana. Ktoś musi przebywać w więzieniu po otrzymaniu tylu a tylu lat kary pozbawienia wolności. Karą jest to, że traci się wolność, a nie, że uzyskało się wolność. To jest właśnie karą – wolność zostaje komuś zabrana. My wszyscy, wszyscy z nas, którzy posiadają materialne ciało, podlegają karze pozbawienia wolności i kara ta będzie utrzymywana tak długo, dopóki ktoś nie podporządkuje się Krysznie. Jest to właściwie jedyna możliwość uwolnienia się od tej kary. W ten sposób, na końcu tego rozdziału, w wersecie 26, Kryszna podsumowuje:

mam ca yo 'vyabhicarena
bhakti-yogena sevate
sa gunan samatityaitan
brahma-bhuyaya kalpate

Mam znaczy mnie; yah oznacza osobę, która; avyabhicarena znaczy niezawodnie; bhakti-yogena; bhakti-joga- dokładnie wiemy, co to oznacza – służba oddania. Bhakti-yogena znaczy poprzez służbę oddania. Avyabhicari bhakti-yogena – przez niezawodną służbę oddania. Sevate... co to znaczy sevate? Służba. Bhakti-joga oznacza właściwie służbę. Sa gunam, właśnie mówiliśmy o gunach, trzy siły natury materialnej. Samatitya – przekraczając. Etan – wszystkie te. Brahma-bhuyaya – wzniesiona na płaszczyznę Brahmana.
"Kto całkowicie angażuje się w służbę oddania, kto nie upada w żadnych okolicznościach, ten od razu przekracza guny natury materialnej i wznosi się na płaszczyznę Brahmana."

To jest nasz proces. W czwartym rozdziale podany jest także przykład łodzi. Ktoś jest umieszczony w łodzi wiedzy transcendentalnej i siły natury nie mają na niego wpływu; można powiedzieć, że jest on wolny od grzesznych reakcji. Ktoś może stwierdzić: „Tak, wykonuję służbę oddania, ale siły natury materialnej odczuwam na każdym kroku." Przede wszystkim siłę pasji i ignorancji. Kiedyś pewien bhakta przyszedł z tą skargą do Śrila Prabhupady i Śrila Prabhupada powiedział: „Tak, to jest przecież jasne. Jeśli siedzisz w łodzi, nie oznacza to, że w jednej chwili ocean stanie się gładki. Nie, fale są obecne i ruch tych fal jest odczuwalny w łodzi. Ale jeśli ktoś jest ekspertem w posługiwaniu się łodzią, jeśli ktoś potrafi prawidłowo nią kierować, wtedy będzie mógł przepłynąć ocean nie zostając zmoczonym." Na głębokim oceanie, a więc gdy wypłynie się na szeroki ocean, przychodzą oczywiście wysokie fale. One mogą być na dziesięć albo na dwadzieścia metrów wysokie, ale duży statek płynie ponad falami. Kiedyś borykano się z tymi problemami, gdyż łodzie nie były zbyt duże. Szaleństwo, widziałem w jednej książce – te, które płynęły z Europy do Indii czasami psuły się na dużych falach i tonęły. Łódź musi być więc dostatecznie duża. Ta łódź transcendentalnej wiedzy, służba oddania, jest w rzeczywistości bardzo dużą łodzią. Jest największą i najpewniejszą łodzią. Titanic był wprawdzie bardzo dużą łodzią, ale również zatonął (śmiech). Jest to więc jedyna łódź, którą możemy przepłynąć ten ocean natury materialnej i ta łódź wiedzy transcendentalnej jest wskazówką Kryszny. Kryszna mówi więc w 4 rozdziale:

na hi jnanena sadrśam
pavitram iha vidyate
tat svayam yoga-samsiddhah
kalenatmani vindati

Ta wiedza jest tak wzniosła i czysta, jest dojrzałym owocem wszelkiego mistycyzmu. Każdy jest zainteresowany mistycyzmem, chciałby posiadać siły mistyczne. Śrila Prabhupada tłumaczy to zatem jako mistycyzm. Jest to doskonałość mistycyzmu:

Nie ma nic bardziej wzniosłego i czystego w tym świecie nad wiedzę transcendentalną. Wiedza taka jest dojrzałym owocem wszelkiego mistycyzmu. A kto osiągnął dojrzałość w praktyce służby oddania, z biegiem czasu zaczyna rozkoszować się tą wiedzą w sobie samym. [Bg 4.38]

Każdy z nas chciałby czymś się rozkoszować. Czym jest właściwie rozkosz, o tym mówi Kryszna – natkani vindanti. Vindanti oznacza cieszyć się. Kalenatmani – jest to forma instrumentalna; kalah znaczy czas, więc kalena znaczy z biegiem czasu. Kalenatmani, z biegiem czasu – „może nie dzisiaj, może też nie jutro osiągnę doskonałość, ale z biegiem czasu...". Kalena, z biegiem czasu można cieszyć się atmani vindanti – w sposób transcendentalny – tą wieczną wolną jaźnią.

Tutaj także pięknie wyjaśnił to Hridajananda Maharadż. Oni chcą wejść w kontakt z Bogiem poprzez swoje zmysły. Problemem w tym świecie jest to, że zmysły chcą się cieszyć, ale tylko przez pewien czas. Po pewnym czasie ta radość odchodzi, a następnie może się zamienić w cierpienie. Tak jest w każdym przypadku. Nawet najwspanialsza potrawa, jaką tylko można sobie wyobrazić, zamieni się w cierpienie, jeśli będzie jej zbyt dużo. Zmysły zawsze czegoś szukają, przechodząc od jednego obiektu zmysłów do drugiego. Oczy widzą coś ładnego, ale potem patrzą dalej na coś innego, też ładnego, a następnie na coś innego. Uszy chcą zaś słuchać pięknej muzyki (w tym momencie za oknem z piskiem hamuje auto, bhaktowie się śmieją), a nie pisku samochodów. Oczywiście, dla tego, kto jedzie samochodem, jest to muzyką dla uszu. „Jadę tak szybko i wszyscy są zachwyceni moim szybkim autem." Tak, dla niego jest to zadowalanie zmysłów, tylko na jak długo? Tak to jest, wszystkimi naszymi zmysłami wciąż na nowo szukamy, przechodząc od jednego obiektu zmysłów do drugiego, nigdy nie osiągając spokoju.

Wyobraźcie sobie, że istniałby obiekt, który całkowicie zadowoliłby wasze zmysły, dzięki któremu nikt nie szukałby dalej. Jest nim Kryszna. Kryszna dlatego nazywa się Kryszna, gdyż Kryszna znaczy wszechatrakcyjny. Kiedyś Śrila Prabhupada powiedział, iż wszechatrakcyjny oznacza, że Kryszna jest atrakcyjny dla wszystkich żywych istot. Zrozumieć to można w ten sposób, że Kryszna jest atrakcyjny, gdyż działa, przyciągając wszystkie nasze zmysły. Kryszna jest atrakcyjny dla oczu, dla uszu, dla zmysłu powonienia, dla zmysłu smaku. Tego doświadczamy przy prasadam, czasami raz w ciągu dnia, tu w centrum bhakti-jogi – poprzez zmysł dotyku. Wszystkie zmysły zostają zadowolone przez Krysznę. Może nie potrafimy sobie tego wyobrazić, ale – praktykując bhakti-jogę – można tego doświadczyć, przede wszystkim intonując imiona Kryszny. Wtedy słuchamy:

Hare Kryszna Hare Kryszna Kryszna Kryszna Hare Hare Hare Rama Hare Rama Rama Rama Hare Hare.

Można to wyczuć. Zawsze można powtarzać tę dźwiękową wibrację. Nie jest to tym samym co np. coca-cola, czy inna materialna wibracja. Bardzo szybko będziecie mieli dosyć tej materialnej wibracji. Tego możemy doświadczyć nawet z tymi materialnymi uszami. Tak, mam yo'vyabhicarena – mówi Kryszna. Avyabhicarena – niezawodnie. To jest pożądane i do tego powinniśmy dążyć wykonując każdego dnia naszą sadhanę, regulowaną służbę oddania. Myślę, że w tym miejscu zakończymy.

Pytanie:

Kryszna Kszetra Swami: Zbyt filozoficznie?

Pytanie: Pan Kapiladewa opisuje...

Kryszna Kszetra Swami: Co się tyczy czystości w związku ze służbą oddania, jest powiedziane, że spełniasz swój obowiązek, czynisz to z poczucia obowiązku: „Robię to, ponieważ jest to moim obowiązkiem." Tak powiedział mój mistrz duchowy. Tak, to jest pewne uwarunkowanie, ale mniejsze niż...

Pytanie: Niż duma.

Kryszna Kszetra Swami: Tak, niż duma, niż zazdrość, czy coś innego.

Pytanie: Można powiedzieć, że to uwarunkowanie...

Kryszna Kszetra Swami: Tak, tak można powiedzieć. Wtedy przychodzi zarozumiałość: „Teraz wypełniłem swoje obowiązki..." Tak, ale mistrz duchowy nie jest jeszcze...

Jest taka mała, śmieszna historia, którą ostatnio czytałem. Pewien student zen uczył się od swego mistrza strzelania z łuku. To nazywane jest zenem. Na sposób zen należy być bardzo skoncentrowanym na celu, w pełni skoncentrowanym z determinacją zenu. Właściwie słowo zen pochodzi od chińskiego słowa cha'an, a cha'an pochodzi od sanskryckiego dhjan', oznaczającego medytację, koncentrację. W każdym razie student zen próbował wycelować w środek tarczy. Mistrz kazał mu ćwiczyć i on ćwiczył i pewnego dnia, bez prawdziwych uczuć zenu, po prostu wyćwiczył się i trafił do celu. W jakiś sposób nie było to związane z zenem, chciał po prostu pokazać mistrzowi: "teraz potrafię" i gdy nauczyciel właśnie przechodził, uczeń powiedział: "Udało mi się, teraz już to potrafię." Zrobił 'zaaang' (Kryszna-Kszetra Swami naśladuje wypuszczenie strzały) i strzała poleciała do celu, trafiając w sam środek. „...Zrobiłem!" Historia ta kończy się tak: mistrz zenu splunął na ziemię i odszedł (śmiech), nie mówiąc ani słowa. Innymi słowy mistrz wiedział, że tamten uczynił to, ale tak naprawdę nie uczynił tego. Nie zrobił tego w ten sposób, w jaki to powinno być zrobione, czymkolwiek by ten zenowski sposób nie był. Można więc spełniać obowiązek – tamten zrobił przecież wszystko – ale mimo wszystko Kryszna, czy też mistrz duchowy, może być niezadowolony. On oczekuje od nas tego, czego nie daliśmy Krysznie. Ta zarozumiałość może być niebezpieczna. W jednej chwili traci się uczucie oddania. Tam, gdzie się czegoś od nas oczekuje, a my nie jesteśmy dłużej w stanie, nie jesteśmy gotowi do podjęcia wysiłku aby to uczynić... A następnie powstaje kolejne niebezpieczeństwo, gdy ktoś myśli: „Jeśli o mnie chodzi, mój mistrz duchowy wymaga ode mnie czegoś, czego nie potrafię", wtedy można stać się zazdrosnym o mistrza duchowego, a to pociąga za sobą jedną obrazę za drugą. Dlatego też, tak jak siły natury materialnej włącznie z siłą dobroci są dla nas niebezpieczne, tak również wykonywanie służby oddania jest niebezpieczne, a gdy w dodatku jesteśmy pod wpływem sił natury materialnej...

To znaczy, z drugiej strony, jest powiedziane, że nie wolno być przywiązanym do regularnego zadowalania zmysłów. W świadomości Kryszny, w pewnym względzie doświadczamy również zadowalania zmysłów: truskawki, bita śmietana...(śmiech). Tak, można być przywiązanym do regularnego zadowalania zmysłów, a wtedy jest to niebezpieczne. Śrila Prabhupada powiedział, że również na królewskim trakcie czyha niebezpieczeństwo. Wprawdzie podążamy ścieżką służby oddania, ale mimo to niebezpieczeństwa istnieją. Z korzyścią dla nas jest więc to, że mamy wskazówki Kapiladewy i możemy rozpoznać niebezpieczeństwo.

Pytanie: Jaką rolę odgrywa...

Kryszna Kszetra Swami: Co chcesz osiągnąć?

Pytanie: ...

Kryszna Kszetra Swami: O, tam jest bona fide. To nie jest złe. My chcemy coś osiągnąć dla Kryszny, nie chcemy tylko siedzieć i mówić o miłości do Kryszny. Wiemy, że miłość oznacza czynienie czegoś dla ukochanego; "talk is cheap"... Każdy potrafi mówić i każdy to robi: „miłość do Boga, och tak, ja kocham Boga." My chcemy coś zrobić dla Kryszny i widzieć rezultat. Właściwie co jest tym rezultatem, który chcemy widzieć? To, że inni otrzymują okazję słuchania o Krysznie. Dlatego jeśli ktoś pragnie, ma pragnienie rozprowadzania wielu książek, a sednem tego pragnienia jest: „Chciałbym, aby wielu ludzi usłyszało o Krysznie", wtedy jest to całkowicie w porządku. Jeśli jest to jednakże tylko ambicją liczb: "Chciałbym rozprowadzać tak wiele książek i wtedy będę uznany za wielkiego rozprowadzacza książek", nie jest to pierwszej klasy. Tak?

Pytanie:

Kryszna Kszetra Swami: Raz powiedział?...Nawet całą mantrę? Tak? Cudownie. (śmiech) Tak, najpierw jeśli chodzi o ten punkt: „Tak, to brzmi dobrze, ale ja tak nie potrafię." Oczywiście, ten problem miał również Ardżuna. Ardżuna powiedział to samo w Szóstym Rozdziale: „Tak, Kryszno, cancalam hi manah krsna; przykro mi, bardzo pięknie to opisałeś, ale ja tego nie potrafię." Dlaczego? Cancalam hi manah – „Gdyż mój umysł jest niespokojny." Cancalam znaczy niespokojny. Kryszna odpowiada mu więc: „Tak, zgadzam się (bhaktowie się śmieją), umysł jest niespokojny." I co jeszcze mówi? Durnigraham, co oznacza, że nie można go zwyciężyć, nie pozwala się kontrolować. Durnigraham. A następnie... Oczywiście, Bhagawadgita nie urywa się w tym miejscu, a Kryszna nie mówi „Zgadzam się" i Bhagawadgita się kończy. Nie. On mówi: asamsayam maha baho mano durnigraham calam. Durnigraham – trudny do utrzymania w karbach. Nie jest to niemożliwe, ale trudne. Abhyasena – znowu instrumentalnie – abhyasa i vairagya. Abhyasena – poprzez ćwiczenie, praktykę; vairagyena – przez uwolnienie się od przywiązań. Ca grhvate – może być w ten sposób kontrolowany. Teraz ktoś powie: „Ja nie potrafię ćwiczyć, nie jestem uwolniony od przywiązań." Wtedy Kryszna mówi w dwunastym rozdziale; Kryszna odpowiada na wszelkie nasze wątpliwości, problem pojawia się wtedy, gdy nie jesteśmy w stanie słuchać o Krysznie. Kryszna mówi więc w tym rozdziale coś, przed czym będziemy się wzbraniać. „Skoncentruj swój umysł na Mnie. W ten sposób bez wątpienia zawsze będziesz żył we Mnie." (Bg. 12.8) Fiuuu! Okey. Jeśli ktoś powie, że nie da rady, On mówi zaraz:

"Mój drogi Ardżuno, zdobywco bogactw, jeśli nie jesteś w stanie skoncentrować się na Mnie bez przeszkód, przestrzegaj wobec tego regulujących zasad bhakti-yogi. W ten sposób rozwiniesz pragnienie, by Mnie osiągnąć." (Bg. 12.9)

Kryszna daje możliwość: jeśli nie możesz robić tego, rób to, czyli bhakti-jogę, a wtedy rozwiniesz pragnienie. My nie posiadamy jeszcze właściwego pragnienia, więc praktykujemy bhakti-jogę.

"Jeśli nie możesz praktykować bhakti-yogi, wtedy spróbuj po prostu pracować dla Mnie, gdyż przez taką pracę osiągniesz stan doskonałości ." (Bg. 12.10)
"Jeśli jednakże nie jesteś w stanie pracować w takiej świadomości o Mnie, wtedy spróbuj działać wyrzekając się wszystkich owoców swojej pracy i tym sposobem spróbuj umocnić się w sobie." (Bg. 12.11)

Fiuu! Przez moment myślałem, że powinno być coraz prościej (śmiech). W tym punkcie trzeba się zgodzić, że jest rzeczą konieczną, aby być poważnym, gdyż w jednym miejscu Kryszna mówi, że już słuchanie o Krysznie jest korzystne.

"Są również i tacy, którzy, chociaż nie są bogaci w wiedzę duchową, zaczynają wielbić Najwyższą Osobę, usłyszawszy o Nim od innych. Dzięki skłonności do słuchania od autorytetu, również przekraczają ścieżkę narodzin i śmierci." (Bg. 13.36).

Ponieważ mają skłonność do słuchania od autorytetów – to jest klucz. Tak wiele trzeba posiadać – pewną skłonność do słuchania o Krysznie, od Jego reprezentanta i wtedy Kryszna mówi: mrtyam śruti parayanah – również w ten sposób można przekroczyć ścieżkę śmierci. W każdym razie jest to dobre, że doprowadziłeś go do intonowania Hare Kryszna. To jest dowodem odrobiny oddania. To jest już początek.

Pytanie: ...

Kryszna Kszetra Swami: To jest również dowodem tego, że właściwie każdy może osiągnąć korzyść w rozwijaniu świadomości Kryszny, słuchając o Krysznie od drugiej osoby. Z tą osobą, gotową, aby słuchać jest zawsze różnie. Na przykład czasami trochę się frustrujemy, gdy próbujemy zaprezentować świadomość Kryszny, np. rozprowadzając książki. Ludzie nie okazują swojej gotowości, ale stwierdzamy również, że ta sama osoba, która jednego dnia nie wzięła ode mnie książki, gdyż nie była zainspirowana moją osobą, drugiego dnia wzięła jednak książkę. Świadomość Kryszny, tak samo jak Kryszna, oddziałuje wszechatrakcyjnie, dlatego też nauki Kryszny są właściwie wszechatrakcyjne. Trzeba tylko ujrzeć gotowość do przyjęcia Kryszny.

Pytanie: ...

Kryszna Kszetra Swami: Każdego dnia dawać małe dawki, nie za dużo. To jest wielka sztuka, tak zaprezentować świadomość Kryszny, aby została przyjęta. Właśnie czytałem o wysiłkach Śrila Prabhupady w nauczaniu świadomości Kryszny w Afryce, w Nairobi. Śrila Prabhupada chciał rozprzestrzenić świadomość Kryszny nie tylko pomiędzy Hindusami, lecz także pomiędzy Afrykańczykami. W Afryce jest wielu Hindusów i bhaktowie mieli już kontakt z nimi, z ludźmi interesu. Wszyscy biznesmeni w Nairobi byli więc zachwyceni i zapraszali Śrila Prabhupadę, robili programy. I Śrila Prabhupada robił programy. Wszystko byłoby dobrze, gdyby on nie powiedział, że my musimy nauczać również Afrykańczyków. Afrykańczycy i Hindusi całkowicie się rozdzielili. Hindusi myśleli: „Co? Mamy nauczać Afrykańczyków?" To było niewyobrażalne. Śrila Prabhupada kazał jednemu ze swoich uczniów zorganizować tak, aby Hindusi, którzy posiadali swoje świątynie, udostępnili jedną z nich, położoną na terenie, gdzie było wielu Afrykańczyków, na jeden wieczór. Wtedy wielbiciele mieli otworzyć drzwi na całą szerokość i rozpocząć kirtan. Afrykańczycy, którzy akurat przechodzili ulicą, z ciekawością zajrzeli do środka – „Co tam się dzieje?" Trafili na kirtan i stopniowo zaczęli się schodzić. To było dla nich coś specjalnego; wiedzieli, że jest to świątynia hinduska, ale ponieważ drzwi były otwarte – „Muzykują tutaj, wejdźmy do środka, dlaczego nie?", jeden po drugim wchodzili i hala wypełniła się po brzegi. Było tylko kilku bhaktów. Śrila Prabhupady nie było. Brahmananda był w ekstazie, nie mógł uwierzyć, pobiegł do domu Śrila Prabhupada. „Prabhupada, świątynia jest niesamowicie pełna!", a wtedy Śrila Prabhupada powiedział: „Och, bardzo pięknie, w takim razie przyjdę." Brahmananda powiedział jednak: „Och nie Śrila Prabhupada, to nie jest konieczne." Sądził bowiem, że Afrykańczycy byli tak brudni i silnie było czuć od nich, a to nie byłoby dobre dla Śrila Prabhupady. „Już jest w porządku Śrila Prabhupada, my to zrobimy sami, zrobimy to bez Ciebie, trzymamy to w garści." Mniej więcej coś takiego. Śrila Prabhupada odpowiedział: „Nie, ja przyjdę." Śrila Prabhupada przyszedł i wygłosił wykład, naturalnie po angielsku. Tamci nie rozumieli ani słowa, oni mówią w hibi. Nie szkodzi, oni byli tacy radośni... Śrila Prabhupada kazał kontynuować kirtan i wszyscy byli w ekstazie. Wówczas Hindusi, którzy to widzieli, oni nigdy nawet o czymś takim nie marzyli, aby rozprzestrzeniać świadomość Kryszny wśród Afrykańczyków, nigdy o tym nie marzyli, mieli wielki respekt przed Śrila Prabhupadą. Przedtem mieli już ogromny respekt, ale po tym wydarzeniu mieli rzeczywiście głęboki szacunek. Mała historia z życia Śrila Prabhupady.

Śrila Prabhupada – ki? dżaja!

Gaura Pramande – Hari Hari bol!